Wiola: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu a On sam będzie działał. „Ps 37,5

Polecam wszystkim odmawiać i powierzyć swoje życie Maryi i Jezusowi mimo iż nie otrzymujemy tego co my byśmy chcieli Oni nam dają to co uważają za słuszne dla nas
Przeczytaj całość

Barbara: Dziękuje że Jesteś.

Trzecią nowennę odmawiałam za mojego brata i jego rodziną o łaski najbardziej dla nich potrzebne. Zauważyłam że ruszyły u nich sprawy które od lat stały w miejscu. Obecnie jestem w trakcie odmawiania czwartej nowenny ponownie za duszę w czyśćcu ale tym razem nie wskazałam konkretnej.
Przeczytaj całość

Daria: Kolejny raz zostałam wysłuchana!

Chciałabym podzielić się z wszystkimi świadectwem i łaską, którą otrzymałam od Matki Bożej. Nowennę odmawiałam dwa razy i w obu przypadkach została ona wysłuchana. Pierwszy raz prosiłam o zdanie matury, a drugi raz o prawo jazdy. Osiągnęłam to wszystko dzięki Matce Bożej. Wszystkich zachęcam do modlitwy.
Przeczytaj całość

Teresa: praca

Ufam ze Matka Boza bedzie nadal nad nia czuwac
Przeczytaj całość

Ewa: wyproszona prośba o nawrócenie brata

Chciałam sie podzielic jak Przenajświetsza Matka pomogla mojemu bratu w nawroceniu. Niestety brat popadł w nałóg alkoholowy . Alkohol wyniszczał jego mial prace ale nie bylo jednego tygodnia zeby nie napil sie byly awantury same. Zona z dziecmi od niego odeszla nie mogli dojsc do porozumienia.Przeczytaj Ewa: wyproszona prośba o...
Przeczytaj całość

Kasia: Ufam, że Bóg zadba o mnie i o moje życie

Szczesc Boze.
Swoja przygode z NP zaczelam w lipcu tego roku. Swoje pierwsze swiadectwo juz tu zostawilam. Kolejna Nowenne skonczylam 24 listopada i pragne podzielic sie kolejnym swiadectwem. Moja pierwsza NP dotyczyla uleczenia mnie z nerwicy natretnych mysli i nerwicy lękowej. Matka juz wtedy podala rękę gdy poprosilam o pomoc. Podnioslam sie na nogi po duzym zalamaniu nerwowym i zawladniajacej moim zyciem depresji.
Kolejna NP postanowilam odmowic w intencji „Badz wola Twoja…”. Powierzylam swoje zycie i wszystkie niepokoje Matce. Moje niepokoje dotyczyly niepewnosci przed slubem. Nachodzily mnie mysli „czy aby napewno to ten” lub ” moze trzeba jeszcze poszalec”. Niestety te mysli mialy nadal zwiazek z moja nerwica. Stwierdzilam ze skoro ja nie potrafie sobie z tym poradzic to powierze sie cala Matce. Stwierdzilam ze skoro Bog ma dla mnie inny plan na zycie lub kogos innego to nas rodzieli. Oczywiscie przez cala nowenne balam sie modlitwy bo a co jesli rzeczywiscie nas rozdzieli. Nic takiego sie nie stalo. Oczywiscie te obawy przed modlitwa pochodzily od zlego bo ciagle walczyl bym sie nie modlila. Nie przestalam jednak bo mam Mame po swojej stronie. Zdalam sobie sprawe ze nie potrafilabym juz zyc z innym czlowiekiem. Bog postawil mi takiego narzeczonego na drodze ktory jest mi przyjacielem jak i miloscia mojego zycia. Zdalam sobie sprawe ze to diabel podsowal mi te mysli i czasami nadal probuje aby nie dopuscic do sakramentu slubu. Na szczescie wybralam wlasciwa droge i wiem juz ze chce tego slubu. Chce przysiegac przed Bogiem milosc i wiernosc temu czlowiekowi.
Ostatnio tez byly rekolekcje w mojej parafi i Bog powiedzial przez rekolekcjoniste do mnie przekaz „Dbajcie o drugiego czlowieka, to on jest Waszym wsparciem. Myslcie o drugiej osobie, nie kierujcie sie zadza cielesna ale miloscia. To druga osoba ktora Was wspiera i kocha jest wazna. Codziennie trzeba dziekowac Bogu ze mamy kogos takiego obok siebie”. Dziekuje Ci Boze.
W miedzy czasie zdarzyly sie inne male cuda w moim zyciu. Matka daje mi codziennie sile na walke z choroba i dzieki ufnosci ze nie jestem z tym sama codziennie ciesze sie zyciem.
Kolejnym cudem ktory dla mnie zrobila to uleczenie torbieli z jajnika. Lekarz powiedzial ze musze stosowac leki ale kazal odczekac kilka tygodni i zglosic sie na ponowne USG. Na kolejnej wizycie okazalo sie ze jestem zdrowa. Dzieki nowennie stalam sie spokojniejsza i odnajduje spokoj w modlitwie. Ufam Bogu ze zadba o mnie i o moje zycie. Codziennie dziekuje mu za mojego narzeczonego i rodzine w ktorej mam ogromne wspacie. Modlcie sie goraco i powierzcie sie Matce. Ona nigdy nie zostawi Was samych w potrzebie!!! Tylko trzeba potrafic zaufac 🙂
Codziennie polecam moim bliskim ta modlitwe bo wiem ze dziala cuda 🙂

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Kasia: Ufam, że Bóg zadba o mnie i o moje życie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

Dzięki za to co piszesz o zaufaniu Panu Bogu.

Basia
Gość

Kasiu.
Bardzo Ci dziękuję za zamieszone świadectwo. Właśnie jestem w trakcie odmawiania Nowenny. Podobnie jak Ty wierzę, że Najświętsza Panienka nie zostawi mnie w potrzebie. Twoje słowa o zaufaniu jeszcze mnie w tym utwierdzają

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!