Felin: W intencji pracy i małżeństwa

Pierwszą nowennę odmówiłem w intencji pracy. Prowadzę 1-osobową firmę świadczącą usługi.
Był to okres strasznej posuchy, żadnych zamówień, żadnego dochodu.
Nie pamiętam gdzie pierwszy raz przeczytałem o Nowennie Pompejańskiej, ale pomyślałem że spróbuje.
W końcu miałem dużo czasu 🙂
Po tygodniu odmawiania, zaczęły spływań nowe zlecenia, i tak przez tydzień! Pamiętam, że śmiałem się, że teraz z kolei nie wyrobię się z terminami, że jest ich za dużo.
Pierwsza nowenna to było wielkie WOW! Totalne zaskoczenie, niedowierzanie, to faktycznie działa!
Problem z pracą już nigdy się nie pojawił, a po tej nowennie wiedziałem już w jakiej intencji będzie kolejna.

Druga nowenna była w intencji żony.
Miałem wtedy 35 lat, wiele związków za sobą ..i samotne wieczory spędzane z psami.
Po jakimś czasie poznałem wierzącą, piękną kobietę w której się zakochałem z wzajemnością.
Poznaliśmy się na portalu dla katolików.
Zaręczyliśmy się, zaczęliśmy planować ślub.
W tym okresie często się jednak kłóciliśmy, o jak mi się wydawało nieistotne sprawy.
Zacząłem mieć wątpliwości, ąż w końcu zerwałem zaręczyny. Rozstaliśmy się.
To był okres wielkiego mętliku w głowie, czy dobrze robię, czy przypadkiem nie marnuję Bożej łaski,
czy nie odrzucam kobiety wyproszonej u Boga.
Modliłem się o rozeznanie w sytuacji, pomoc, cokolwiek abym mógł podjąć słuszną decyzję.
Nic się jednak nie wydarzyło, żadnego oświecenie ‚z góry’ nie było 🙂
W głowie jednak miałem fragment z Pisma Św. ‚Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień?’
Oraz myśl jednego ze świętych KK, że jak Bóg daje, to nigdy połowicznie.
Odnosiłem to do swojego przypadku, i wierzyłem, że jak poznam żonę, to nie po to aby odtąd się kłócić i chodzić wkurzony.
Mijały kolejne miesiące, kolejne dziewczyny poznane przez internet, ale nic poważnego, tylko powracająca myśl jak bumerang
‚Może źle zrobiłem zrywając zaręczyny? Może jednak spróbować wrócić, sam nie jestem idealny, lata lecą….ech’
Któregoś dnia modliłem się trochę buńczucznie do Ducha Św. pytając gdzie moja żona, którą wymodliłem na Nowennie Pompejańskiej.
To co się stało w trakcie tej modlitwy, spowodowało, że przestałem wątpić w swoją decyzję, a zacząłem cierpliwie czekać,
już nawet nie ufając Bogu, tylko wiedząc że w niedługim czasie poznam swoją przyszłą żonę.
Pół roku później tak się stało 🙂
Pierwszego lipca tego roku wzięliśmy ślub.
Jestem przeszczęśliwy, a po dwóch nowennach nauczony jednego: „Módl się i ufaj”.
Amen 🙂

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.

 

41
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
11 Wątki komentarzy
30 Wątki z odpowiedziami
5 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
25 Autorzy
JacekTeresaBeataMałgorzataMaria Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Dzięki za to świadectwo.

Ania
Gość
Ania

Piękne świadectwo. Dziękuję.
Jak nazywa sie portal, na ktorym poznałes dziewczynę? Ja probowalam poznac chłopaka przez Internet, ale żaden nie chodzil do Kościoła. Ciężko spotkac kogos wartościowego.

Jacek
Gość
Jacek

Aniu! Na pewno spotkasz w odpowiednim czasie fajnego chłopaka,a zarazem przyszłego męża,życzę Tobie tego z całego serca.Pozdrawiam

Jana
Gość
Jana

Piękne świadectwo

basia
Gość
basia

Bardzo serdecznie chciałam prosić kogoś o modlitwę kto zechciałby mi pomóc i pomodlić się za mnie gdyż przeżywam wielki kryzys odmawiania różańca nie wiem co się stało bo przeciez wcześniej tak nie było czyżby to był zły który tak ze mną zrobił? Proszę o modlitwę ten stan ducha trwa już 2 lata Pragnę się modlić wierzyć bo kochałam różaniec i Matkę Bożą . A teraz co się stało nie rozumiem totalny brak wiary zwatpienie brak siły . Mam tak wielkie potrzeby modlitewne a stoję w miejscu Czy ktoś mógłby się za mnie pomodlić ? Proszę bardzo . Aby Matka Boża… Czytaj więcej »

Ann
Gość
Ann

Ja się za Panią pomodlę na dzisiejszej Eucharystii. Proszę nie wątpić. Jest tu tyle świadectw ludzi. Matka Boża działa. I Pani zostanie wysłuchana.

basia
Gość
basia

Bóg zapłać Pani za modlitwę serdecznie Panią za to szanuję i jestem wdzięczna

Dorota
Gość
Dorota

Pomodlę się za ciebie Basiu, każdy z nas ma podobnie kryzys za kryzysem, proszę nie poddawaj się, będzie dobrze zobaczysz.

basia
Gość
basia

Ann strasznie jestem Pani wdzięczna za modlitwę dziękuję!!!

enia
Gość
enia

basia powiedz o tym Spowiednikowi

basia
Gość
basia

Dziękuję

irena
Gość
irena

wlasnie wlaczylam komputer i przeczytalam twoja prosbe ,zaraz pomodle sie za ciebie

basia
Gość
basia

Bardzo jestem Pani wdzięczna za modlitwę nawet nie wie Pani jak tego potrzebuję

irena
Gość
irena

bedzie dobrze ,kazdy z nas ma jakies watpliwosci ,co dzien bede sie modlic za toba

basia
Gość
basia

Dziękuję jest Pani wspaniałą osobą

kinga
Gość
kinga

hmm ….. to może ja będę błagać o modlitwę scalenia małżeństwa kktire poszło w mam , zdrowia dla mamy i rodziny , marzeniu o byciu matka choć już Stara matka -NIEMOŻLIWE CHYBA ZE KTOŚ TO WYMIDLI.JA ROBIĘ TO LAT 7 !!!!! JESTEM ROZSYPANA POŁAMANĄ ZNISZCZONA ŻYCIEM.MAM 40 L.
proszę o kontakt na mail ew.szukam terapeuty grupy kogokolwiek psychologa byle mądrego bo wielu wariatowjuz odwiedziłam. żeby kiedyś w końcu poczuć uśmiech na twarzy i radość z życia !
dodam ZE mieszkam podkarpacie……o wszystko tu trudno o mądrego terapeutę też

Beata
Gość
Beata

Kinga ufaj Panu Bogu. Módl się i czekaj cierpliwie. Podam Ci przykład mojej znajomej. Wyjechała z mojej miejscowości. Wiedziałam, że nie mogą z mężem mieć dzieci. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy w Święta Bożego Narodzenia (miesiąc temu) w kościele zobaczyłam ją z mężem i 1,5 rocznym dzieckiem. Ona ma 48 lat, a on nie wiem, ale siwiutki pan. Nawet nie wyobrażasz sobie, jak piękny to był widok, kiedy ona oprowadzała za rączki córeczkę i szli w kierunku ołtarza i żłóbka. Nie trać nadziei. Niech Ci Błogosławi Pan.

Paul
Gość
Paul

Basiu, kiedyś przeżywałem podobny stan i powiedział mi tak ” Nikt się za pana nie nawróci. Wiara to codzienne podejmowanie decyzji czy się pan pomodli, czy pójdzie do kościoła, czy wybierze dobro czy zło”. Po usłyszeniu tych słów z pełną świadomością zacząłem wybierać Boga i to co z niem związane i ten stan zwątpienia minął. Z Bogiem.

basia
Gość
basia

Paul dziękuję za podpowiedz szanuje każdą radę

Anonim
Gość
Anonim

Basiu,otrzymasz ode mnie pomoc ❤
Pomodle się jutro za Ciebie,
odmowie całą część bolesną za Ciebie,niech nasza Królowa Różańca obdarzy Cię potrzebnymi łaskami ❤

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Basiu miałam tak samo jak Ty, moja przerwa w modlitwie różańcowej trwała 4 lata. Obecnie kiedy dowiedziałam się o nowennie pompejańskiej pomyślałam, że jest to jedyna droga, która pozwoli mi pomóc komuś bardzo mi bliskiemu. Bałam się czy dam radę odmawiać codziennie wszystkie tajemnice różańca, ale nie jest źle, a może jest nawet bardzo dobrze. Myślę, że kiedy modlimy się za kogoś jest nam lżej, tak więc i dziś ja pomodlę się za Ciebie, a Ciebie proszę o modlitwę za mnie, żebym wytrwała w swoich postanowieniach i do końca trwała w modlitwie.
Pozdrawiam
Elżbieta

marek
Gość
marek

pomodliłem się

Norbert
Gość
Norbert

Szczęść Boże pomodlę się za Ciebie… mam na imię Norbert, ja ze swej strony bardzo Kocham Maryję, Kocham Różaniec i nie raz, też mam takie stany, że mi trudno modlić się.. teraz ja za Ciebie, będę modlił się Różańcem Świętym, póki Ty nie możesz, na pewno Bóg, da światełko, jak z tego wyjść, z tego połowicznego stanu… Maryja nas tak mocno Kocha, Kocha Miłością bezgraniczną, będę w modlitwie oddawał Twe troski, a Ty chociaż, jak będziesz mogła, westchnij 1ną, dziesiątką Różańca, lub jednym Zdrowaś Mario, za mną… Bóg zapłać…

Teresa
Gość
Teresa

Pomodlone 😉 Będę pamiętać w modlitwie 🙂 I słusznie ktoś zauważył, że warto powiedzieć o tym spowiednikowi. Myślę, że warto też poprosić kapłana, o to żeby się pomodlił nad Tobą i Cię pobłogosławił. Pomodlę się o dobrą spowiedź dla Ciebie :).

Jacek
Gość
Jacek

Basiu! Pomodlę się za Ciebie 🙂

Magdalena
Gość
Magdalena

Piękne świadectwo! Pomyślałam, że posłucham Ciebie… Dużo się już modliłam o dobrego męża, teraz pogadam z Duchem Świętym i będę czekać cierpliwie, bo wierzę, że już wkrótce poznam mojego przyszłego Męża:-)
Mega fajnie czyta się takie świadectwa! 😉

Tina
Gość
Tina

Dziękuję za to piękne świadectwo:) rozumiem Cię,że ciężko było podjąć decyzję o zerwaniu zaręczyn (też mam za sobą takie doświadczenie- nic miłego,ale nie o nasze przyjemne doznania tu chodziło..). Gratuluję odwagi i ufności że Bóg poprowadzi Cię właściwie. Ja po zareczynach,które zerwałam weszłam w nowy związek z człowiekiem wierzącym i praktykującym (poprzedni był lekko mówiąc letni religijnie) i oczywiste było,że weźmiemy ślub kościelny. Tak się stało,ale dziś z perspektywy czasu uważam,że to była pochopna,nieprzemyslana decyzja, której o zgrozo- czasem oboje żałowaliśmy. Nasze małżeństwo jest dalekie od ideału a nawet powiedziałabym,ze od jakiegoś czasu przechodzimy piekło antymałżeństwa.. tylko cudowna,Boża interwencja może… Czytaj więcej »

Jana
Gość
Jana

Być może była narzeczona cierpi, ale w małżeństwie zawartym na siłę cierpiałaby bez porównania bardziej – zwłaszcza gdyby skończyło się uświadomieniem sobie, że tak naprawdę się nie kochają i rozwodem. A może jest już w związku małżeńskim? Sama zaczęłam nowennę 1listopada z Ojcem Szustakiem w intencji dobrego męża z ogromną nadzieją, że będzie to konkretny mężczyzna – dziś już wiem, że nie będzie. Boli bardzo, ale wierzę, że Matka Boża pomoże mi spotkać tego właściwego mężczyznę, a takie świadectwa dają ogromną nadzieję. Osobiście mam wrażenie, że lepiej modlić się o dobrego męża/żonę niż o konkretną osobę bo do miłości nie… Czytaj więcej »

Jana
Gość
Jana

Tino, mam wrażenie, że Wy macie ogromną szansę na odbudowanie swojego małżeństwa gdyż oboje zdajecie sobie sprawę, że popełniliście błędy. Przy Bożej pomocy i Waszej wspólnej pracy dacie radę. Pozdrawiam Cię Tino

Tina
Gość
Tina

Ja zaczynam dostrzegać u siebie Łaskę żalu za grzechy i noszę w sercu chęć poprawy,pracy nad sobą i nad naszym małżeństwem. Mój mąż uważa się za ofiarę,na kazdym kroku poniża mnie i oskarża i ani myśli o wspólnym życiu dalej. Wręcz uważa,że musimy zakończyć tę gehennę i tak będzie lepiej „dla wszystkich”… jest bardzo uparty i nie wiem już co robić. Dodam tylko,że poczucie wlasnej godności (mimo poczucia,że w jego oczach jestem potworem i chodzacym problelem) jest u mnie złamane.. rozumiem moje wady i żałuję popełnionych bledow…chcę się poprawiać i nawracać każdego dnia….ale mój mąż woli uciekać od problemu. I… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

to dobrze ze jestes swiadoma swoich bledow ,ale nie daj sobie wmowic ze jestes potworem ,maz bedzie robil wszystko zeby z siebie zrobic ofiare ,zeby to nie on byl odpowiedzialny za rozpad malzenstwa ,tobie pozostaje teraz modlic sie o to zeby zrozumial ze on tez nie jest bez winy ,wiedz jedno ze jego nakreca diabel zeby was poroznic ,jednak nie przestawj sie modlic ,ten zly on nam celowo to robi zeby nas zbuntowc i sprzeniewierzyc do modlitwy,zebysmy stracili sens a wtedy to juz mu jest latwo nad nami zapanowac ,ja im wiecej zly mi robi na zlosc tym bardziej sie… Czytaj więcej »

Tina
Gość
Tina

Bóg zapłać za modlitwę i miłosierne słowo… wzruszyła mnie Pani dobroć i dziękuję za słowa otuchy. W tej chwili jest mi strasznie ciężko, właśnie zakończyła się kolejna kłótnia i kolejny raz usłyszałam,że tylko rozstanie może być dobrym wyjściem.. .że separacja (a w zasadzie rozwód) jest kwestia czasu…ze w najbliższym czasie mąż ma spotkać się z prawnikiem omówić tę kwestię (mamy małe dziecko i kredyt…) usłyszałam tyle przykrych rzeczy,oszczerstw,podburzania mnie do nieufności w moc Boga (od człowieka wierzącego, który tyle co wrócił z wieczornej Mszy św.. .!!) że już sama nie wiedziałam co mam mu powiedzieć… tyle złych słów,że mogłam tylko… Czytaj więcej »

enia
Gość
enia

Tina szczególnie przed świętami diabeł sie wścieka , tak mi powiedział Ksiądz .Nie daj się wyprowadzać z równowagi . Zawsze pamiętaj o błogosławieństwie takiej osoby .Jesteś jaka jesteś , nie obwiniaj się , Zawsze gdzie jest źle przyzywaj Jezusa . W myślach powtarzaj Jezus Jezus .Nie płacz . Tak mu pilno do rozwodu jest możliwe że ma kobietę .

Maria
Gość
Maria

Tino proszę Cię, mów do niego kiedy się z Tobą kłóci ” Pokój z tobą ” to wprowadza harmonię w Ciebie i w niego / w myśli/ przekonasz się jak to pomaga,pozdrawiam Ciebie serdecznie.Ja codziennie mówię taką modlitwę’ Aniele Stróżu Mój proszę Cię Pójdż do Aniołów Stróżów wymieniam kogo i Proszę Przekaż im pozdrowienia miłości i pokoju, dziękuję. Anioła Stróża Pan Bóg dał każdemu z nas, żeby nam pomagał, ochraniał nas. a my o tym nie pamiętamy

kinga
Gość
kinga

to samo było i mnie .ciagglr obarczeni za wszystko a wychwakanie siebie. drugi rok żyjemy osobno.to się nazywa socjopata .to jest choroba .nie charakter. i trzeba i tym poczytać dla siebie czemu ktoś Cię zadtecza a sam ucieka i się oczumyszcza.NO jest chory.tyle.tragiczne .

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Tylko pozazdrościć tak szybkiego wysłuchania próśb.
Powodzenia.

Gość
Gość
Gość

A co się stało podczas tej modlitwy, że przestałes wątpić w swoją decyzję?

Małgorzata
Gość
Małgorzata

też mnie to bardzo zaciekawiło . ale brak odpowiedzi niestety…szkoda

M.M.
Gość
M.M.

Przepiękne swiadectwo

Urszula
Gość
Urszula

Na pewno jesteś dobrym człowiekiem. Trafiły Twoje słowa do mnie. Do mojego serca.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Piękne świadectwo, też trwam w modlitwie i odprawiam nowennę pompejańską w intencji kogoś bardzo mi bliskiego. Ufam, że już niedługo sama będę mogła napisać swoje świadectwo, jak ta modlitwa mu pomogła.

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!