Agnieszka: Kiedy wydaje się, że nie ma już ratunku…

Nowenna pompejańska jest w mojej rodzinie dopiero od jakiegoś czasu. Najpierw modliły się tylko moja babcia i mama. Podziwiałam je bardzo, gdyż odmawianie trzech różańców dziennie wydawało się dla mnie ogromnym wysiłkiem i poświęceniem. Sądziłam, że nie dałabym rady. Wiedziałam jednak, że jest to potężna modlitwa, gdyż czytałam o niej w internecie.Przeczytaj Agnieszka: Kiedy wydaje się,...
Read More

Agnieszka: odczuwamy dobro i bezpieczeństwo, w bardzo trudnych sytuacjach

Czerpię radość z trudności, które pozwalają mi żyć coraz lepiej wyzbywając się egoizmu, dbając jeszcze lepiej o innych, szczególnie najbliższych mi- męża i córkę, i odczuwając dobro i bezpieczeństwo, w bardzo trudnych sytuacjach.
Read More

Magda: Mateńka zawsze pomaga Czuwa nad nami

Jestem w trakcie odmawiania trzeciej nowenny w intencji taty, aby przestał pic i nie był zniewolony przez alkohol. Wszystko zaczęło się rok temu, gdy szukałam pomocy duchowej bo w moim życiu nie najlepiej się działo. Znalazłam przypadkiem Nowennę Pompejańską choć wiem, że to nie był przypadek. Z dnia na dzień...
Read More

Aga: Świadectwo otrzymanych łask

Chciałabym się tu podzielić moim świadectwem oraz gorąco zachęcić do ufnego odmawiania nowenny pompejańskiej.
Read More

Monika: cały czas z nowenną

Nowennę Pompejańską zaczęłam odmawiac 17 lutego 2013 r.Znalazlam sie w takiej sytuacji ze tylko ona mi zostala.maz z dnia na dzien zostal zwolniony z pracy.mamy dwoje dziec jedno w wieku 8 lat drugie 11 miesięcy. Bylam zalamana.Sprawa nadal toczy sie w sądzie pracy.Nowenne odmawialam w intencji pomyślnego zakończenia klopotów sadowych.Sprawa...
Read More

Beata: Wszystko jest na właściwym miejscu

Wczoraj skończyłam moja czwarta nowennę. Modliłam sie o poprawę relacji i atmosfery w mojej pracy, w której od jakiegoś czasu nie działo sie dobrze, miałam olbrzymi stres, codziennie cos sie działo, byłam pomijana , nie oferowano mi żadnych kursów, szkoleń , myślałam o zmianie pracy . Zaczęłam nowennę i juz w części błagalnej zauważyłam poprawę, po 2 tygodniach menadżerka przyszła do mnie z propozycja szkolenia, poprawiły sie tez relacje z koleżankami z pracy a i ja stałam sie spokojniejsza. Po kilku dniach od rozpoczęcia nowenny dowiedziałam sie, ze moja 1,5 roczna bratanica poparzyła sie wrzątkiem z czajnika, miała poparzona stopkę, w szpitalu zatrzymali ja na kilka dni i powiedzieli ze sie nie goi dobrze i potrzebny będzie przeszczep skory. wiedziałam, że powinnam się modlić tylko w jednej wybranej intencji, ale „dorzuciłam” jeszcze prośbę o zdrowie dla bratanicy i zeby sie stopka zagoiła, prosiłam Jezusa zeby sie tym zajął zeby tam był z nimi i czuwał. po kilku dniach w szpitalu lekarze robili co mogli, zawijali , zdzierali , konsultowali sie , w końcu wypuścili do domu , obyło sie bez przeszczepu , teraz minął ponad miesiąc , i prawie nie ma śladu po poparzeniu . Jestem bardzo wdzięczna Maryi za wstawiennictwo i pomoc pomimo tego ze moje modlitwy nie były idealne, często myśli gdzieś uciekały, nie mogłam sie skupić, modliłam sie w czasie pracy albo w czasie jazdy samochodem. Wiem, ze dzięki nowennie moje życie inaczej wyglada, lepiej, nie tylko uspokaja, wycisza, sprawia, ze mamy wrażenie ze wszystko jest na właściwym miejscu, jest jak parasol ochronny

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Beata: Wszystko jest na właściwym miejscu"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
ania
Gość

Mi Maryja pomogła również dzięki nowennie pompejańskiej, bo nie mam już natręctw na tle religijnym,choć wiadomo,że pojawiają się pokusy, jestem spokojniejsza.

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.