Anna: Mam pracę!

Szczęść Boże Wszystkim! Tak naprawdę to nie wiem od czego zacząć. Chyba do tej pory sama nie mogę uwierzyć w to, co się wydarzyło w moim życiu za sprawą Nowenny Pompejańskiej. Mam 30 lat. Moje życie przypominało sinusoidę. Jeśli pojawiła się jakaś dobra rzecz, to po jakimś czasie zaraz wszystko...
Przeczytaj całość

Ewa: dziękuję Ci Mateńko, dziękuję moi Aniołowie

Witam, pozwólcie, że i ja podzielę się swoim świadectwem. Na początku tego roku dowiedziałam się, że noszę dzieciątko w swoim łonie a na wiosnę na USG połówkowym lekarz nam oznajmił, że jest wysokie ryzyko zespołu Downa. Nagle moje serce ogarnął wielki niepokój i strach. Proponowano mi zrobić amniopunkcję, która należy...
Przeczytaj całość

Gabriela: Świadectwo za… świadectwo szkolne

Szczęść Boże! Odprawiłam w tym roku trzecią z rzędu nowennę pompejańską i z dwóch nowenn złożyłam już świadectwo 23 maja - "Cisza przed burzą... a po burzy nadzieja". Pierwszą nowennę odprawiłam w intencji uzdrowienia relacji w rodzinie, a dwie kolejne w intencji córki, której zdrowie psychiczne legło w gruzach.
Przeczytaj całość

Janka: Sytuacja była tragiczna

Kochani! kilka miesięcy pisałam o łaskach płynących z Nowenny Pompejańskiej dla rodziny mojego syna,synowej i ich córeczki. Sytuacja była tragiczna-zupełny rozpad małżeństwa,oddzielne zamieszkanie-po prostu było pięknie 4 lata po ślubie i nagle wszystko runęło w gruzach.Przeczytaj Janka: Sytuacja była tragiczna
Przeczytaj całość

Izabela: Prośba o ocalenie małżeństwa

Prosilam Matkę Bożą o jakiś znak o to żeby mnie natknęła w jakiś sposób zaczęłam prosić Ducha Świętego , wyobraźcie sobie że wczoraj włączyła film pod tytułem - Jezus , słowa które uslyszalam w tym filmie trafiły do mnie chodziło o to że trzeba przetrzymać wszystko zwłaszcza zło, kuszenie szatana, pokusy, źle myśli które pochodzą od złych duchów które kusza nas abyśmy zwatpili żebyśmy zaprzestali modlitwy .
Przeczytaj całość

Anna: Odpowiedź Boga na moje wołanie

Szczęść Boże ! Mam na imię Anna. Swoją pierwszą nowennę rozpoczęłam 1 września, kiedy myślałam, że mój świat się kończy a ja jestem bliska depresji. Pochodzę z katolickiej rodzinny, bardzo tradycyjnej, gdzie rodzina to największa wartość. Jako dziecko należałam do Ruchu Światło-Życie i byłam blisko Boga. Wyjazd na studia do innego miasta a potem praca spowodowały, że wiara i prawdziwe wartości zeszły na drugi plan. Cały czas lawirowałam pomiędzy dobrami doczesnymi, którymi świat nas kusi a wartościami, które wpoiła we mnie rodzina. Swoją pierwszą nowennę zaczełam odmawiać w intencji, aby poukładały się moje relacje z chłopakiem, bo przestało być między nami dobrze a ja czułam że rezygnuje z siebie i z wartości, którymi chciałabym się w życiu kierować. Dokładnie tydzień po rozpoczęciu chłopak mnie zostawił. Nie sądziłam, że tak to się poukłada, ale nowennę postanowiłam dokończyć w tej samej intencji. Myślę, że gdyby nie nowenna, oszalałabym z bólu i próbowała odreagować sytuację w zły sposób. Codzienna modlitwa dawała mi pokój i spokój wewnętrzny, przekonanie że to wszystko jest z wolą Bożą. W między czasie odbyłam spowiedź generalną. I choć ta pierwsza nowenna została wysłuchana w inny sposób niż myślałam, to wiem, dziś już wiem, że to była jedyna słuszna odpowiedź Boga na moje wołanie. Drugą nowennę rozpoczęłam w intencji zdania egzaminu na uprawnienia zawodowe, z którym męczyłam się już od roku. Mimo ciągłej nauki oblałam pierwszy egzamin w czerwcu. Potem we wrześniu przyszło ciężkie rozstanie, a ja czułam jakby mój świat rozpadł się na milion kawałków. Ciężko było mi się zebrać w sobie i przygotowywać się do egzaminu w listopadzie. W tej samej intencji modlił się mój tato. Mój tato skończył nowennę 27 listopada, ja w tej intencji jestem akurat w części błagalnej, ale już dziś mogę powiedzieć że zostałam wysłuchana i wczoraj zdałam egzamin ! Miałam jeden z lepszych wyników w części pisemnej, a podczas egzaminu ustnego cały czas czułam obecność Ducha Św. który w głowie układał mi odpowiedź na każde podchwytliwe pytanie komisji. Szczęście moje nie zna końca. Dzięki modlitwie miałam siłę codziennie po pracy siadać do nauki i się uczyć, mimo wielu kryzysów, które mnie nachodziły. W końcu czuję pokój i radość ! Z Bogiem można wszystko ! On nas prowadzi każdego dnia, wystarczy zaufać i oddać się Woli Bożej. Dziś już wiem, że nie chcę inaczej.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Anna: Odpowiedź Boga na moje wołanie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Gosc
Gość

Ufaj, Pan Bog wie co robi i nic nie dzieje sie przez przypadek ufaj i modlsie a zobaczysz ze Matka Boza poprowadzi Cie droga do Jezusa. To ogromna łaska ze zobaczyłas ze tracisz siebie w tym zwiazkuNie zniechecaj sie mimo wszystko ufaj. Pozdrawiam Cie serfecznie.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!