Anonim: Radosne świadectwo :)

Odmawiam nowennę już od roku niespełna. Te świadectwo które przeczytacie za pewne płynie mi prosto z serca.
Read More

Anna: Jak dobrze mieć w sercu Matkę Bożą

Nowennę Pompejańską odmawiam nieustannie od kilku lat i nigdy nie zostałam sama ze swoimi problemami. Kochana Matka Boża czuwa, opiekuje się i wstawia się za Nami. Nigdy w to nie wątpmy. Treść mojego świadectwa dotyczy uzdrowienia mojego taty, chociaż według opinii lekarza prowadzącego cokolowiek można było zrobić w zaistniałej sytuacji to tylko przygotować się na najgorsze.
Read More

Natalia: Moja pierwsza Nowenna. Modlitwa o zdrowie przedwcześnie urodzonego synka.

Razem z modlitwą przyszła radość, spokój, ufność, wiara oraz silna wola, której zawsze mi brakowało. Zyskałam nową siebie, nie tylko synek otrzymał łaski od Najświętszej Maryi Panny.
Read More

Matka i Jola: dzieci w sidłach nałogów

Chciałam podziękować Matce Bożej – Królowej Różańca Świętego z Pompejów – za łaskę nawrócenia mojego syna Michała. Michał od siedmiu lat nie chodził do kościoła (obecnie ma 22 lata). Jest uzależniony i ma zaburzenia psychiczne wywołane narkotykami. Dźwigamy bardzo ciężki krzyż. Wiele razy rozpoczynał terapię, ale jej nie kończył. Długo...
Read More

Magdalena: Nowenna o dobrego męża

Przyzwyczaiłam się do odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Gdy jej nie odmawiam, bardzo mi jej brakuje. Podczas jej odmawiania czuję większą opiekę Matki Bożej i ufam, że kiedyś każda moja odmówiona nowenna obróci się w coś dobrego. Dziękuję Matko Najświętsza, że pomimo wielu trudów, mogę czuć Twoją opiekę i miłość. Kocham Cię i wierzę, że zawsze jesteś ze mną.
Read More

Bożena: Pan ze Swoją Mateńką zdziałał cuda

Chciałam złożyć świadectwo działania Łaski Bożej w moim życiu.
W 2013 roku zachorowałam na nowotwór naczyń limfatycznych ( chłoniak). Rozpoczęłam chemioterapię. Był to bardzo trudny czas , szczególnie po trzech pierwszych chemiach.
W tym czasie nastąpiło też – jako efekt uboczny leczenia – porażenie nerwów szczękowych i jak się później okazało – niedowład strun głosowych i problemy z głosem.
Oczywiście – codziennie prosiłam Boga o przetrwanie w tej chorobie , o łaskę zdrowia , o to , aby Pan uchronił mój organizm przed skutkami ubocznymi chemii. Postanowiłam , że będę jak ta wdowa z ewangelii – która przychodziła do sędziego i naprzykrzała się – prosząc , aby ją bronił przed przeciwnikiem.
I mówi ewangelista – „… czy Bóg nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego ..”
W tym czasie też pokochałam psalmy, rozmawiałam z Panem Jego słowami.
W chwilach , kiedy było bardzo ciężko – powtarzałam sobie słowa psalmu : ” Z ŁASKI TWOJEJ PANIE UCZYNIŁEŚ MNIE NIEZDOBYTĄ GÓRĄ”, i przypominałam sobie słowa kapłana z mszy o uzdrowienie – kiedy wędrował z Najświętszym Sakramentem i podszedł do mnie bardzo blisko i powiedział – ” Damy radę , damy radę.”
W chwilach , kiedy przyjmowałam w szpitalnym oddziale kolejną dawkę chemii , modliłam się w duchu kolejnym psalmem : ” PAN CIĘ STRZEŻE , PAN TWOIM CIENIEM PRZY TWYM BOKU PRAWYM” , oraz ” ZMIŁUJ SIĘ NADE MNĄ PANIE , U CIEBIE CHRONIĘ SWOJE ŻYCIE”.
W trakcie leczenia trafiłam na Nowennę Pompejańską i stała mi się modlitwą codzienną , choć często – z braku sił – bardzo trudną.
Chciałam zaświadczyć , że Pan ze Swoją Mateńką działał cuda.
Przetrzymałam leczenie o 1 tabletce przeciwbólowej. W chwilach największego bólu – ofiarowałam ten ból i jeszcze mocniej się modliłam – pomagało. Dałam radę.
Chemia nie poczyniła żadnych szkód w moim organizmie. W zimowych miesiącach wszyscy wokół mnie chorowali , a ja przy tak dużym osłabieniu organizmu przeszłam tylko lekki katar.
Pan mnie prowadził – w czasie jednej z adoracji – kiedy postanowiłam modlić się za mojego lekarza prowadzącego – otrzymałam piękne słowa :
” CZCIJ LEKARZA CZCIĄ NALEŻNĄ DLA JEGO POSŁUG, BO I JEGO STWORZYŁ PAN. JEST CZAS KIEDY W ICH RĘKACH JEST WYJŚCIE Z CHOROBY […] OD NAJWYŻSZEGO JEST UZDROWIENIE , JAK OD KRÓLA OTRZYMUJE SIĘ PODARKI […]. W SWEJ CHOROBIE NIE ODWRACAJ SIĘ OD PANA , ALE MÓDL SIĘ DO NIEGO, A ON CIĘ ULECZY.” -Syr. 38 „Chwytałam” Pana za słowo, mówiąc -przecież mi obiecałeś.
Już pomiędzy cyklami chemioterapii , miałam kontrolne badanie PET , które wykazało całkowitą regresję. Mój lekarz stwierdził – że w tym typie nowotworu- bardzo trudno poddającym się leczeniu i wyleczeniu – to bardzo rzadka rzecz i że jestem jedną z niewielu , którym się udało.
O kolejnej łasce dowiedziałam się od lekarza foniatry- na kontrolnym badaniu usłyszałam słowa pani doktor – „Czyżby cud się stał ? proszę się cieszyć – bo nastąpiło cudowne ustąpienie niedowładu , a jedyny pozostały ślad – to trochę krótsza 1 struna głosowa”.
Za te wszystkie łaski – łaskę zdrowia , łaskę pogłębionej wiary, w końcu za ten czas zatrzymania się i refleksji – chcę podziękować i powiedzieć Chwała Panu i zawołać za psalmistą : ” BIADANIA MOJE ZAMIENIŁEŚ W TANIEC. WÓR MI ROZWIĄZAŁEŚ , OPASAŁEŚ MNIE RADOŚCIĄ”.
Kochani – zawierzajcie wszystkie sprawy Jezusowi i Jego najlepszej Matce i ufajcie , bo jak przekazała Św Faustyna – ufność jest tym naczyniem , za pomocą którego możemy czerpać z Bożych łask , a Maryja jest naszą Orędowniczką w drodze do Bożego Serca.
PS. Pan jeśli daje , to daje z obfitością – po trzech latach wciąż mam wyniki świetne – czemu lekarz nie może się nadziwić. Dodatkowo ” otrzymałam świetną pracę dużo bliżej i za większe wynagrodzenie…
Dziękuję wszystkim dającym świadectwa , ponieważ są one wielkim umocnieniem dla każdego poszukującego Bożej pomocy…

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

9 komentarzy do "Bożena: Pan ze Swoją Mateńką zdziałał cuda"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość

To piękne co napisałaś i piękne jest to co zdziała Matka Boża. To wielka pociecha dla wszystkich walczących z chorobą. Jestem w trakcie walki i już wiem, ze takie tarcze jak Matka i Pan Jezus to największa broń. Chwała za wszelkie łaski. Zdrowia Ci życzę dalej i błogosławieństw. 🙂

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Niesamowite:)

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Chwała Panu!

Ewa
Gość

Bożenko, dziękuję za tak pokrzepiajace, piękne świadectwo. Życzę Ci zdrowia i dalszej opieki Jezusa i Maryi. Szczęść Boże 🙂

Sebastian
Gość

świetne świadectwo! coś mnie natchnelo, aby wlaczyc te stronke i akurat natchnalem sie na to swiadectwo. Znazlałem odpowiedzi i wskazowki do moich problemow i pytan. Wierze, ze to nie przypadek

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Silna wiara czyni cuda…w 2013 odeszła moja Mama,na temten czas,nie znałam Nowenny Pompejańskiej.Modliłam się w inny sposób.Dzisiaj mam silną wiarę i widzę jak zmienia moje życie.Jezus i Maryja są sprzymierzeńcami i otrzymamy łaski ,które są nam niezbędne w danej chwili.Zdrowia Pani Bożeno i dalszej opieki Maryji i Jezusa!

Grażyna+Kowalczyk
Gość

Piękne świadectwo,Bożenko i takie budujące.Popłakałam się przy czytaniu.Chwała Panu i Matce Najświętszej !A Tobie życzę zdrowia i dalszej opieki Niebios.

Dawid
Gość

Łza się w oku kręci po takim świadectwie. Zgodzę się za wstawiennictwem Matki Bożej dzieją się cuda często niezrozumiałe dla nas ludzi. Ale właśnie tam gdzie czegoś nie da się zrobić Bóg może działać z największą siłą. Niesamowite a zarazem smutne, ze tylu ludzi na świecie ma mnóstwo problemów a nie chcą zwracać się do Boga. Po wysłuchaniu naszej modlitwy aż nasuwają się słowa piosenki zespołu FISHECLECTIC
” Wokół wielka cisza
Gdzie są przeciwnicy
Ustąpiły burze i wiatr
Tu na szklanym morzu
W tęczy Twojej chwały
Stoję i nie muszę się bać „

Halina
Gość

Piękne świadectwo………..PAN BÓG CZYNI CUDA, za wstawiennictwem Maryi, bo przecież PAN BÓG WSZYSTKO MOŻE…..

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?