Krystyna: Pomoc w chorobie nowotworowej

W 2007 roku zachorowałam na szpiczaka. Jest to choroba nowotworowa, na którą jeszcze nie ma lekarstwa. W momencie diagnozy, rokowania dla tej choroby były od 2 do 3 lat życia, a w moim przypadku, lekarka prowadząca dawała mi 3 miesiące życia. Była chemioterapia i leki, które tylko podtrzymują remisję.
Przeczytaj całość

Bożena: spokój i poczucie bezpieczeństwa

Cuda wydarzały się co chwila to koleżanka wyzdrowiał z raka moje wyniki okazały się super pieniążki rozmnażały się nie wiem jak
Przeczytaj całość

Inna: Takiego wyniku nawet sobie nie wyobrażałam

Pierwszy raz odmówiłam Nowenne do Matki Bożej w intencji zdanego egzaminu. Egzamin był bardzo trudny specjalizacja lekarska, test trudny. Chciałam tylko zdać 3 miesiące ciężkiej nauki codziennie. Dzięki Matce Bożej i nowennie do Niej oraz dzięki modlitwie wielu ludzi zdałam test i dostałam 4,5. Takiego wyniku nawet sobie nie wyobrażałam. Jeszcze czeka mnie część ustna, ale wieżę że Maryja jest ze mną. Dziękuję Matce Bożej za wszystko za każdy dzień nauki i wsparcie i za tak dobry wynik.
Przeczytaj całość

Aneta: Wyczekana ciąża

Wierzę, że czuwa nade mną i naszym dzieciątkiem. Dziękujemy Ci Matko Boża Pompejańska za ten wielki dar.
Przeczytaj całość

Anonim: Poprawa relacji z synem

Nowennę podjęłam z powodu złych relacji z moim nastoletnie synem.A drugim dniu nasza komunikacja się poprawiła. Dzisiaj kończę nowennę wielbiąc Boga.Jutro zaczynam w intencji córki. Chwała Bogu i Synowi i Duchowi Świętemu teraz zawsze i na wieki wieków.AMEM.
Przeczytaj całość

Anonim – LIST: Pracujcie nad sobą ze wszystkich sił

Jestem zwyczajnym facetem, przeciętnym pod kazdym względem. Latem odmówilem pierwszą Nowennę, teraz drugą odmawiam. To co się dzieje w moim życiu teraz to szaleństwo. Poznaję piękne, wartosciowe Kobiety, i to co najbardziej wstrzasajace, te Kobiety chcą mnie poznawać, okazują mi emocje. Przestrzegam tylko jednej zasady, Bóg na 1 miejscu, i umacniam w sobie pragnienia zalozenia rodziny. Brak mi słów co Bóg robi z życiem czlowieka, który Jemu zaufa, odda swoje problemy. Proszę Was….szczególnie tych ktorzy cierpią w życiu, a nie dowierzają Bogu, że On moze odmienic Wasz los. Bezwzględnie zdyscyplinujcie się, po wojskowemu, Nowenna ma być waszą pracą nad charakterem, módlcie się i kontemplujcie dzieje życia Pana Jezusa. Odmawiajcie Nowennę wszędzie, ważne aby przemóc wątpliwosci, lenistwo, zróbcie to na silę! Przyrzekam, do Każdego z Was przyjdzie ŁASKA. Nowenna jest trudną modlitwą, ale jeżeli wytrwacie… to radość wasza będzie olbrzymia. Aha…i pamietajcie by nie tylko modlić się, ale otwierac sie na ludzi, wychodzić do nich, uważajcie na znaki…na natchnienia, i konieczna jest Komunia Św, między Wami a Panem Jezusem nie moze być barier w postaci grzechów. Gdy popelniacie grzech, Bóg nie może realizować swego planu względem Was. Zwalnia tempo zdarzeń, znowu jest pod górkę w zyciu. Dlatego pracujcie nad sobą ze wszystkich sił. Milosc przyjdzie do Was…ta najbardziej romantyczna i piekna.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Anonim – LIST: Pracujcie nad sobą ze wszystkich sił"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Dziękuję. Piękne i budujące świadectwo!

Lilia
Gość

Dziękuję za świadectwo. A co jeśli ktoś zmowil już 3 nowenny nowenny intencji znalezienia dobrego męża i nic. Już nawet nie szukam. Bo tylko z ciągle rozczarowania i nic z tego nie wychodzi. Jednym słowem to nie to. Cierpliwość tez juz mi się powoli kończy.

Magdalena
Gość
Magdalena

Lilio, właśnie chodzi o to by nie szukać, by skupić się na Bogu a nie na tym co ludzkie. Jeśli to jakieś pocieszenie-ja odmawiam właśnie 4 nowennę w intencji poczęcia dziecka i wciąż nic. Ale nie zniechęcam się, ufam Bogu i ćwiczę wytrwałość, otworzyłam się na ludzi i świat, choć bywa trudno obserwując szczęście innych w tej materii. Powodzenia!

Magdalena
Gość
Magdalena

To świadectwo chwyciło mnie za serce i zmotywowało do gorliwszego odmawiania nowenny. Dziękuję i szczęść Ci Boże, Anonimie.

wioletta
Gość
wioletta

Rzeczywiście piękne budujące i motywujace.
Szkoda tylko ze jednych mateczka wysłuchuje a innych nie wtedy nawet takie pokrzepienie serca i Duszy nie rozweseli.
Ja odmawiam druga nowenne od tygodnia zlozylam swoja intencje i prośbę na dłonie Mateczki i zero efektów oprócz tego ja pogrążam się w coraz większej rozpaczy bo mateczka była i jest moja ostatnia szansa.
Mam Nadzieje że w końcu przyjdzie taki dzień kiedy opisze tu swoje spełnione świadectwo .
Wierzę ze tak Będzie ale również watpie bralukei sił

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!