Ela: Nie dajcie zwieść się próbom

Nowennę Pompejańską po raz pierwszy zaczelam odmawiac we wrzesniu 20014 roku i prosilam o laske aby moj syn zdal pomyslnie egzamin na studiia.....egzamin zdal ale z kiepskim wynikiem a ja bylam rozczarowana.... 2Przeczytaj Ela: Nie dajcie zwieść się próbom
Przeczytaj całość

Piotr: Jestem szczęśliwym człowiekiem, który zrozumiał moc małżeńskiej przysięgi

Po dwudziestu pięciu latach zakochałem się ponownie w mojej żonie! W listopadzie sytuacja w moim małżeństwie była – delikatnie mówiąc – nieszczególna. Wspólnie z żoną podjęliśmy decyzję o separacji, nie wykluczaliśmy nawet rozwodu. Nie było w naszym związku osób trzecich, ale narastało między nami uczucie wzajemnej niechęci i poczucie oddalenia.
Przeczytaj całość

Wioletta: Wdzięczna Matce Bożej

miesiąc po zakończeniu Nowenny poznałam chłopaka. To była miłość od pierwszego wejrzenia, zarówno z mojej jak i jego strony. Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna
Przeczytaj całość

K: Szczęśliwy poród

Chcialam podzielić się moim świadectwem Była to moja trzecia ciaza drugi poród był bardzo ciężki syn urodził się niedotleniony dostał 6 punktów przeszedł mnóstwo badań i rehabilitacji teraz jest zupełnie zdrowym siedmiolatkiem ,więc bardzo bałam się trzeciego porodu i zaczęłam odmawiać nowennę pompejanska o szczęśliwy i szybki poród.
Przeczytaj całość

Franciszka: Łaski płynące z Nowenny Pompejańskiej

Mąż czuł się źle i pojechał na wizytę do specjalisty. Ja, nie mogłam z nerwów niczym się zająć w domu i  zaczęłam odmawiać nowennę do MBP. Bez przekonania i bez nadziei, że wytrwam w tej trudnej modlitwie. Ale odmówiłam tak jak powinnam. Gdy mąż wrócił, okazało się, że lekarz podejrzewa nowotwór i skierował...
Przeczytaj całość

Agnieszka: Maryja dała mi szansę na dziecko – operacja się udała

Szczęść Boże,
chciałabym na chwałę Maryi dać świadectwo o skuteczności Nowenny Pompejańskiej w trudnych sprawach. Mam 36 lat i od ponad roku jestem mężatką, a od kilku miesięcy staramy się z mężem o nasze pierwsze dziecko. Niestety nie udawało się, poszłam więc do lekarza, gdzie usłyszałam diagnozę- mięśniak ogromny macicy, zmiana była tak wielka, że nie było szans na zagnieżdżenie zarodka. Na szczęście szybko zostałam skierowana do wspaniałego specjalisty, który dowiedziawszy się o moim problemie i o tym, że pragnę mieć dziecko przyjął mnie za dwa dni od diagnozy u innego lekarza. Zostałam od razu zakwalifikowana na zabieg usunięcia mięśniaka, lekarz obiecał, że postara się zrobić wszystko co w jego mocy, aby ocalić macicę, ale powiedział, że będę musiała podpisać zgodę na jej usunięcie, gdyby podczas operacji wyszły komplikacje. Od razu wiedziałam, że muszę się oddać w dobre ręce i rozpoczęłam Nowennę Pompejańską w intencji udanej operacji, abym mogła mieć dzieci. Powiedziałam Maryi, Ty jesteś matką, błagam Cię pozwól mi też nią być. Jednocześnie nowennę w tej intencji odmawiała moja mama. Kiedy przyszedł dzień operacji, w szpitalu odmawiałam jeszcze część dziękczynną nowenny. Przeżyłam prawdziwy „horror”, badali mnie inni lekarze, którzy straszyli, że mięśniak jest tak duży, że szanse na uratowanie macicy są znikome i muszę być przygotowana na amputację. Wpadłam w histerię i ze łzami w oczach pobiegłam do mojego lekarza, który miał mnie operować. Powiedział mi znowu, znam sytuację, że nie rodziła Pani i dlatego wiem, że muszę uratować macicę. Uspokoiłam się tym zapewnieniem, kiedy jechałam na salę operacyjną zaufałam już modlitwie różańcowej i powiedziałam za księdzem Dolindo: Jezu Ty się tym zajmij i byłam już spokojna. Obudziłam się słaba na oddziale OIOM, spojrzałam na krew, którą mi przetaczano i na ranę na brzuchu, zapytałam lekarza o wynik operacji- wszystko się udało, mięśniak wyłuszczony, macica uratowana. Wiem, że Maryja pokierowała tym wszystkim, skierowała mnie do najlepszego specjalisty i była tam ze mną. Teraz dochodzę do siebie w domu, mam odczekać pół roku i znowu mogę zacząć starać się o dzidziusia. Zaczęłam nową Nowennę Pompejańską w intencji zajścia w ciążę i urodzenia zdrowego dziecka i będę odmawiać ją aż do rozwiązania, nie puszczę się różańca, bo wiem, że z nim jestem bezpieczna. Chciałabym jeszcze dodać, że 7 października byliśmy jeszcze z mężem na „Różańcu do granic”, gdzie zawierzyliśmy również intencję powiększenia rodziny Maryi. Dziękuję Ci Matko, że dałaś mi szansę na macierzyństwo.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Agnieszka: Maryja dała mi szansę na dziecko – operacja się udała"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magda
Gość

Agnieszko, proszę napisz jak nazywał się lekarz, który Cię operował i uratował Twoją macicę. To dla mnie ważne.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Operacja była w Rzeszowie- dr Bogdan Obrzut.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!