Ada – LIST: Tylko Bóg jest źródłem nadziei

Witam,

Chcialabym zloyc swoje swiadectwo odnosnie Nowenny Pompejanskiej. Piewsza nowenne odmawialam od 27 kietnia 2017r. Wszystko zaczelo sie od ogromnego kryzysu w malzenstwie, ktory ciagnie sie od co najmniej 5 lat. Moje malzenstwo jest wielokulturowe. Maz jest Nigeryjczykiem. Nie mieszkamy w Polsce. Maz jest Chrzescijaninem. Moja wiara raczej byla „letnia”. Maz zawsze nalegal ze powinnismy isc do kosciola i wiecej sie modlic. A jednak z tym bywalo roznie.
Prawie zawsze zastanawialam sie dlaczego nie jestem szczesliwa do konca w malzenstwie. Caly czas tlumaczac sobie ze to kwestia czasu i wszystko sie pouklada. Maz (A.) prawie zawsze byl w pracy i zawsze z telefonami. Malo czsu spedzal ze mna i dziecmi. A jesli juz sie zdarzalo to raczej pochloniety konwesacjami i wysylaniem wiadomosci przez telefon. Po raz pierwszy dowiedzialam sie ze moj maz mnie zdradza w maju 2014 roku. Odczytalam jenoznaczna wiadomosc od jego kochanki. Maz oczywiscie wszystkiego sie wyparl. Poszlismy na terapie dla par. I niby wszystko bylo dobrze. Ja sama zblizylam sie do Boga. Po kilku miesiacach wszystko jednak wrocilo do przedniego stanu. Z biegiem czasu pogarszalo sie tak bardzo, ze we wszesniu 2016 r maz wyprowadzil sie z domu. Atmosfera byla bardzo napieta. Ja czulam sie samotna i blagalam aby moj maz spedzal wiecej czasu ze mna i dziecmi. Obiecywal kazdego dnia i nigdy nie przychodzil na czas. Az ktoregos dnia powiedzialam:’tak nie mozna, pomysl o wyprowadzce’. On odpowiedzial ‚tak zrobie’.Wyszlam do kolezanki na urodziny. Kiedy wrocilam po 3 godzinach. Maz sie wyprowadzil ze wszystkim co mial. Szafy byly puste. Ogarnal mnie zal i zlosc. Zalalam sie lzami. Ale nadala tlumaczylam sobie ze potrzebujemy przerwy i ze on zrozumie swoj blad i wroci…
Przez 8 miesiecy udawalo mu sie ukryc ze miaszkal z kochanka(ta sama kobieta ktora wysylala mu sprosne rzeczy w 2014)! Maz przychodzil regularnie do nas zeby opiekowac sie dziecmi kiedy ja bylam na studiach albo zeby spedzac czas z nimi. Zabieral dzieci i swoja kochanke na wycieczki, mowiac im ze to ciocia F., ktora znam i nie mialalm podejrzen.
W kwietniu, kiedy poszlam do pracy do meza(pracowal i mieszkal w jednym domu) zobaczylam kobiete. Nie umiala wytlumaczyc swojej obecnosci. wszystko nagle stalo sie jasne. Maz brnal w klamstwa bez mrugniecia okiem. Ja bylam juz niespokojna.
W Biala Niedziele byla msza sw. z okazji 2 rocznicy smierci mojej kuzynki. Odmowilismy koronke do Milosierdzia Bozego. Prosilam aby Pan przebaczyl mi wszystko co zlego zrobilam i zeby naprawil i wzmocnil moja wiare. Bardzo goraco sie o to modlilam.
W nocy mialam sen. Przysnil mi sie moj maz i jego kochana w domu w ktorym wowczas mieszkal.
O 4 nad ranem przeszukalam Internet. Znalazlam na portalach spolecznosciowych zdjecia tej kobiety pod kosciolem, przed samochodem meza. W jego mieszkaniu. Prawie na kazdym zdjeciu kobieta ta wychwalala Pana… Byly tez zdjecia z chopcem 7letnim i dziekowala Bogu za jego zycie. Wiem ze z jakisch powodow nie wychowuje tego dziecka. Potym wszystkiem kiedy to zobaczylam. Zaczelam sie modlic. Bylam przerazona, niespokojna, nie potrafilam sobie poradzil ze zloscia i zalem. Lkalam z zalu i bezradnosci.
W jakis sposob natknelam sie na ks. Piotra Glasa na youtube, a potem swiadectwo kobiety, ktora dzieki nowenne uratowala malzenstwo. I odpowiedzia na moj problem okazala sie Nowenna Pompejanska – bilam sie z myslami, jak ja odmowie prze 54 dni 3 tajemnice rozanca swietego skoro mam problem zeby odmowic dziesiatke. W czwartek 27 podjelam nowenne w intencji ratowania malzenstwa. Dzialy sie dziwne rzeczy. To byl zaraz na poczatku kiedy w rozpaczy w histerycznym placzu odmawialam rozaniec gdy zamknelam oczy zobaczylam okropna, odrazajac postac z ust ktorej toczyla sie piana i krew. Jestem pewna ze to byl zly… Wielokrotnie mailam momenty zlamania i bezsilnosci. Nie potrafilam napisac swiadectwa. Moj maz zdecydowal wrocic do nas w maju, bo mialam egzaminy na studiach i chcial zebym je zdala. Wiem ze dzieki wstawiennictwu Najswietszej i Najukochanszej Matki, swietych i blogoswaionych zdalam, malo tego bardzo dobrze zdalam. Dalej modlilam sie, mimo trudnosci. Wiedzialam ze moj maz nie rozstal sie definitywnie z ta kobieta. Co wiecej wiedzialam juz, ze o jego romansie wiedziala cala jego rodzina w Nigerii. I nikt nie pisnal slowka. Moja tesciowa przyjela te kobiete u siebie w domu. Poniewaz w 2015 moj maz w sekrecie zabral ja do swojego rodzinnego domu. Serce pekalo mi z zalu. Ale nowenna dawla pokoj. Moj maz nie chcial mowic o tej kobiecie, twierdzac ze potrzbuje czasu i ze zalatwi te sprawe i ze mam sie nie martwic. Oczywiscie ze sie martwilam, ale widzialam poprawe. Po skonczeniu nowenny zaczelam sie modlic Nowenna do Matki Boskiej rozwiazujacej wezly ( 2 nowenny) i wtedy wszyszly na jaw kolejne klamstwa. Czulam zal do Maryji ze nie mam pomocy. Wrecz przeciwnie jest jeszcze gorzej. Chcialam podjac kolejna nowenne Pompejanska ale nie mialam sily. Zaczynalam 3 razy… bez skutku.
Moj maz mieszka z nami ale nadal utrzymuje podwojne zycie. Skad to wiem?
1 listopada tego roku zaczelam odmawiac Nowenne Pompejanska z O. Adamem Szustakiem (dziekuje za motywacje) i znowu wszystko jest przeciwo mnie. Kochanka mojego meza sie rozzuchwalila. Bardzo mnie to boli bo ona studiuje na tym samym uniwestyceie. Spotykam ja. Zachowuje sie ostentacyjne. Nagle okazuje sie ze uzywa tego samego komunikatora i zamieszcza zdjecia prezentow jakie otrzymala od mojego meza. Co wiecej znowu przeczytalam wiadomosc od niej do meza. Ze czeka na niego z jedzeniem i zeby A. wszedl przez tylnie drzwi i uzyl swojego klucza. Kolejna, ze czeka na niego w lozku.
Wiem, nadzieje umiera ostatnia. Nie poddaje sie, nie ustaje na modlitwie…
Troche z zaskoczenia kilka dni temu przyjechala do nas tesciowa. Bardzo ja lubie, mimo rany w sercu ze ona wie o kochance i daje swojemu synowi na to przyzwolenie. Co wiecej, maiala prezent dla tej kobiety i omylkowo podarowala go mnie. Mialam dosc ostra rozmowe z mezem i powiedzialam mu o tym. Torebke(prezent, podmienili mi kiedy bylam w pracy). On nie czuje sie winny. Unika rozmowy. Z jego mama nie rozmawialam na ten temat, bo co moze mi powiedziec abym trwala przy mezu. On prowadzi poligamistyczne zycie i ma na to pozwolenie.
Dziekuje Panu Bogu i Matce Przenajswietszej za sily i za ostatki radosci ktora gdzies jeszcze mam w sobie. Sytuacja jest beznadziejna. Mysle juz ze tu tylko moze pomoc rozwod. Bardzo sie martwie o nasze dzieci bo kochaja ojca bardzo mocno i on je takze. Ale oddaje ( a przynajmniej) probuje oddac wszystko to Jezusowi naszemy Panu, tylko ON zna rozwiazanie tego problemu. UFAM TOBIE JEZU!
Jesli doszliscie do tego momentu to chcialabym powiedziec nie tracie nadziei, ufajcie Panu, ofiarujcie sie Matce i Jej Synowi!!! Trwajcie na modlitwie.
Przede mna trudne chwile bo prawdopodobie moj maz poslubil te kobiete w nigeryjskiej tradycji ( nie ma oficjalnego rejestru). Moj maz unika rozmowy ale jego wyraz twarzy zdradza wiele… Czeka nas rozmowa, pewnie nie jedna. Byc moze w obecnosci jego mamy.
Prosze Was, nawet gdy zwatpicie, nie podawajcie sie, odmawiajce Nowenne Pompejanska, wyslawiajcie Najswietsza Maryje Panne – nasza najdrozsza Matke!!! Tylko ona w swej pokorze i cichosci serca czyni cuda, niszy moc szatana.
Chwala Panu!!!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące

 

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
JUstynaAnnaElaOna Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ona
Gość
Ona

Witam
Kochana trzymam kciuki za Ciebie i dzieci
Twój mąż będąc chrześcijaninem nie może wziąć ślubu z drugą kobieta i nie ważne czy jest nigeryjczykiem czy nie.
Jeśli nawet wziął ten ślub według rejestru to jest to nie ważny ślub bo ma już żonę, czyli Ciebie. Byłam również z Nigeryjczykiem
Jeśli chciałabyś porozmawiać daj znać na email sarah.laux@o2.pl

Anna
Gość
Anna

Jezeli opisuje pani ze byla w malzenstwie nieszczesliwa to znaczy ze cos was niebudowalo.Modlic sie trzeba ale nasilac milosc sie nieda.Tylko wedlug znakow rozeznac czy maz pani prawdziwie kocha.

Ela
Gość
Ela

Odmawiam 18 nowennę otrzymałam wiele łask i wiele wyprosiłam i nie wyobrażam sobie już dni bez niej ,tylko w niektórych przypadkach.Zły dokuczał mi okropnie ale teraz mam już spokój,najważniejsze że prosiłaś o umocnienie w wierze teraz już będzie tylko lepiej,poczujesz spokój i może po jakimś czasie zobaczysz jak Matka Boska pokieruje twoim życiem.

JUstyna
Gość
JUstyna

POdIwiam Za wytrwałość! Życzę Bożej Opieki!

Cierpiący w czyśćcu potrzebują naszej pomocy, ponieważ sami

już nie mogą naprawić zła, które popełnili w czasie ziemskiego

życia. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy wspomagać ich modlitwą.

Koronka za dusze

w czyśćcu cierpiące