A: Zakochana w Matce Bożej

Jestem w trakcie odmawiania piątej Nowenny. Za każdym razem Matka Boża wysłuchiwała mnie. Kiedyś była mi obojętna, teraz widzę w Niej Matkę, najpiękniejszą i najlepszą, kochającą. Wiem, że gdy będę umierała, Ona będzie ze mną, tak jak była z moim Tatą. Jestem tego pewna i dziękuję Jej za to z całego serca!
Maryjo, jestem cała Twoja.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "A: Zakochana w Matce Bożej"

Powiadom o
avatar
Aneta
Gość
Witam.. Mój ojciec ma raka trzustki, wykryty w lutym tego roku. Lekarze dali mu kilka miesięcy życia. W tej chwili jak on to nazywa „chodzi na imprezy chemiczne” czyli na cykle chemii i Tato wyszukał w necie Sklep internetowy Konopna Farmacja Poznań i kupił tam ekstrakt konopny CBD + CBDA 6 % , napisze stronę choć co nie który będą odbierać to za reklamę www konopiafarmacja pl , ale warto kupić takie rzeczy z sprawdzonych źródeł Świeże wyniki rezonansu – choroba cofnęła się o 40%. Zaznaczam tylko, że to rak w IV notabene ostatniej fazie, więc lekarze nie dawali żadnych… Czytaj więcej »
Kasia
Gość

Zazwyczaj tak jest że kochamy Maryję o ile wysłuchuje naszych próśb , jeśli nie wysłuchuje to z tą miłością do niej bywa różnie , prawdziwa wiara jest wtedy kiedy trwamy przy Maryi pomimo tego że coś nie układa się po naszej myśli

wioletta
Gość
wioletta

Kasiu mas racje trwamy i cierpimy bo prosimy modlimy się staramy się z wiara okazać miłość i brak efektów.
Wtedy jest ból i cierpienie oraz zwątpienie.
I co wtedy ?

irena
Gość

i co wtedy? troche polametowac nad soba ,ale dalej sie modlic ,nasi rodzice tez nie pedzili na zlamanie karku od razu ,kiedy prosilismy o cos ,ale w koncu bylo „no dobra .chodz ,juz nie jecz „,matka boza jest nasza matka ,ktora ma miliardy dzieci nie tylko nas ,moze w tym czasie jak my prosimy o cos ,ktos wtedy prosi ja o np wyleczenie z raka lub cos innego ,wiem tylko jedno ona nas nigdy nie opuszcza kiedy jestesmy w potrzebie ,czasem trzeba zaczekac

Paul
Gość

I co wtedy? Wtedy droga Wioletto należy się zastanowić nad sobą. Stanąć przed lustrem i zadać sobie pytanie czy bardziej zależy mi na Bogu i mocnej , żywej relacji z nim czy na wysłuchaniu intencji a Boga i Matkę Bożą traktuję tylko i wyłącznie instrumentalnie. Z Bogiem.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij