Pielgrzym Krzysztof doszedł do Fatimy!

Udało się! Po przeszło 3 tys. kilometrów nasz redakcyjny kolega z „Królowej Różańca Świętego” dotarł na 100 lecie obchodów objawień Matki Bożej w Fatimie.

 

Ostatni odcinek szedł praktycznie jednym ciągiem przez 32 godziny śpiąc po kilka godzin. Zmęczony ale bardzo szczęśliwy serdecznie wszystkich pozdrawia i dziękuje za modlitwę! Cel został osiągnięty, Wasze modlitwy pomogły, Maryja pobłogosławiła i otaczała opieką naszego Pielgrzyma. Chwała Panu i Matce Najświętszej!

Świętujmy 100 lecie objawień w Fatimie razem z Krzysztofem, łącząc się duchowo z tym świętym miejscem!

3 myśli na temat „Pielgrzym Krzysztof doszedł do Fatimy!

  1. Gratulacje!przemierzałam szlaki Camino de Santiago kilkuktotnie i znam wysiłek,zmęczęnie i szczęście po dotarciu do schronisk ,by wreszcie dotrzeć do grobu św.Jakuba☺te kilka godzin snu wystarczają,a siły nadchodzą.Panie Krzysztofie,wielu łask i opieki Maryji!z Panem Bogiem

  2. Znam ten szlak bylem jeden raz, opròcz trudu jeszcze pogoda nie sprzyja, duzo deszczu na poczatku wrzesnia wydawalo mi sie, ze to koniec lustopada szczegòlnie niemile wrazenie rano. Strasznie Pan musial sie nameczyc , nie chcialbym by to sie odezwalo w przyszlosci chororoba chrzastek u kolan,mamy w histori przyklady pielgrzymek nawet osòb chorych nie bede daleko szukal sw ojciec Kolbe przeszedl na piechote szlak z Polski do Rzymu, a byl chory na gruzlice. Ja sam duzo pielgrzymowalem, ale nie chodzilem na piechote, gratuluje i zycze zdrowia i wytrwalosci .

A Ty co o tym myślisz? Napisz!