Paulina: Matka Boża dała mi to, czego potrzebowało moje serce

Nowennę zaczełam odmawiać w intencji uzdrowienia wewnętrznego. To jest moja druga skończona nowenna. Pierwsza była w intencji innej niż ta, którą teraz odmawiam i dopiero później zrozumiałam, jakie łaski otrzymałam od Boga. Nowenna podbudowała mnie, dodała mi siłę, ale także każdego dnia powolutku uzdrawiała z mojej choroby zatok chociaż może nie zostałam całkowicie uzdrowiona. Uzdrawiała także moje zranienia wewnętrzne i także moje serce. Chciałam osiągnąć spokój, uspokoić się, bo bardzo przejmowałam się chorobami, które mnie trapiły i nie dawały normalnie funkcjonować, ale także jeszcze innymi sprawami osobistymi. Matka Boża dała mi to, czego potrzebowało moje serce i to, co chciałam się wymodlić o spokój. Mimo wielkiego zmęczenia dotrwałam i za to dziękuje Bogu i Matce Bożej.

Msza Św.

w Pompejach 

25 grudnia 2018 

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o

A kim dla Ciebie

Wejdź na maryjne

jest Maryja?

ścieżki wraz 

z księdzem Piotrem

i udaj się w niezwykłą

duchową podróż…