Joanna: Praca w wymarzonej firmie

2 lata temu odmówiłam 2 Nowenny Pompejańskie. Pierwsza dotyczyła związku, który się rozpadł. Poprosiłam Maryję żeby sprawiła żebyśmy wrócili do siebie i zostali małżeństwem jeśli faktycznie jesteśmy sobie przeznaczeni i to będzie dobre dla nas albo żebym spotkała na swojej drodze osobę, która mnie pokocha i ożeni się ze mną.
Przeczytaj całość

Renata: Nie jestem sama, bo jest Ktoś …

Mogę też prosić o pomoc i ufać, że ta pomoc nadejdzie,
Przeczytaj całość

Monika: Nowenna Pompejańska to najlepszy koncert życzeń jaki znam :)

Witam serdecznie! Odmawiam obecnie 6 nowennę łaski o jakie prosiłam to : Pierwsza nowenna o wszystkie potrzebne łaski dla mojej rodziny w myślach wymieniłam co bym najbardziej chciała
Przeczytaj całość

Małgorzata: przyśniła mi się Matka Boska uśmiechnięta

Witam,chciała bym pochwalic sie moim swiadectwem.O nowennie powiedziała mi moja starsza siostra ktora jest bardzo religijna i prowadzi zycie zwiazane z wiara i pracuje tez w grupie Pro Live-obroncy zycia.
Przeczytaj całość

Amanda: Nie zawiodłam się !

Smutek to ludzka rzecz, uczucie, ale właśnie w tych chwilach warto sobie przypominać te piękne słowa modlitwy.
Przeczytaj całość

Patrycja: Dziesiątego dnia wydarzył się cud

Witam serdecznie,
Gdy dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej, byłam w bardzo trudnej sytuacji pod każdym względem. Zaczęły się też moje problemy ze zdrowiem. Czułam się coraz gorzej, aż straciłam przytomność na przystanku, gdy jechałam do pracy. Lekarze twierdzili, ze to stres, ale ja leczyłam się na nerwice od dawna więc wiedziałam doskonale, ze te objawy są zupełnie inne. Wtedy usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej. Oczywiści jak wszyscy myślałam, że nie podołam z aż trzema dziesiątkami codziennie. Jednakże modlitwa dawała mi ulgę od bólu i smutku. Dziesiątego dnia wydarzył się cud otrzymałam łaskę dokładnie taką o jaką prosiłam, poprawiła się moja sytuacja finansowa pierwszy raz w życiu. Za otrzymane pieniądze mogłam wykonać badania prywatnie, ale wielu lekarzy nadal nie mogło postawić diagnozy. Po wykluczeniu najgorszego trochę się uspokoiłam, ale fizycznie było coraz gorzej. Musiałam poprosić o pomoc znajomych bo miałam problem z funkcjonowaniem na co dzień. Będąc już zupełnie zrezygnowaną zmieniłam dietę. Jadłam bardzo mało ale zdrowo i do tego oczyszczałam organizm. Po miesiącu wydarzył się kolejny cud. Chwała Panu! Znajomy lekarz postawił mi diagnozę jak się okazało trafną, ale gdy już było po chorobie. Była to choroba zakaźna która mój organizm zwalczył sam w cudowny sposób. Myślę, że Maryja nie chciała, żebym trafiła do szpitala, bo antybiotyki i sterydy które mi proponowano bez diagnozy, nie pomagają przy tej chorobie, a szkodzą i przedłużają leczenie do pół roku. Pomogła dieta owszem jak przyznał lekarz bo ten wirus atakuje wątrobę ,ale to i tak cud, że ominęło mnie leczenie które również miałoby dużo skutków ubocznych. Teraz staram się bardziej ufać Bogu. Nie robię nic na siłę. -Jeśli Bóg z nami to któż przeciwko nam-. Odważcie się prosić bo to oznacza, że wierzycie. Dziękuję Maryjo, że pod krzyżem współcierpiałaś, dziękuję Matko!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Patrycja: Dziesiątego dnia wydarzył się cud"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
TERESA
Gość
TERESA

Nowenna liczy 3 części a nie dziesiątki jakaś pomyłka.

Magdalena
Gość
Magdalena

Chwała Panu!

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!