Mkm: Łaska znalezienia pracy

Witam, chciałbym podzielić się swoim świadectwem otrzymania łaski od Matki Bożej i Pana Boga.
Modlitwę zacząłem w lipcu 2017 roku w intencji o znalezienie lepiej płatnej pracy abym mógł utrzymać się i nie być obciążeniem finansowym dla rodziny. Minęła część błagalna i nic się nie działo, ale wierzyłem, że Matka Boża Pompejańska mi pomoże i zaniesie moją prośbę do Boga i Pan Bóg mnie wysłucha. Składałem cv, dzwoniłem do wielu miejsc o pracę mimo braku odzewu w głębi serca ufałem Maryii, wkońcu pod koniec sierpnia odezwali się z ofertą pracy, poszedłem na rozmoe o pracę i mnie przyjęli. Wiedziałem, ze to zasługa ogromnej łaski Matki Bożej dla mnie dla człowieka kochającego Boga, ale grzesznego i nie wartego takiego miłosierdzia. Zapisywałem na kalendarzu dni nowenny i okazało się, że pracę zacząłem 53 dnia nowenny pompejańskiej i to dowód na Bożą łaskę tej nowenny. Rok temu również modliłem się o łaskę pracy na i umowę podpisałem 54 dnia nowenny czy ostatniego dnia Nowenny Pompejańskiej. Ufajcie Bogu, ufajcie Maryii, trzeba wierzyć kochać Boga i modlić się z wiarą, że Maryja wam pomoże. Dziękuję ci Matko Boża za twoją miłość do mnie, że ratujesz mnie w potrzebie i chce żeby wszyscy, którzy mają wątpliwości zaufali Maryii min dzięki mojemu świadectwu. Nowenna nie zawsze jest wysłuchiwana do 54 dnia, dlatego ufajcie nawet jak nie ma rezultatów od razu, zawierzcie się Maryii i odmawiajcie z wiarą nowennę. Doznałem tyle łask od Maryii, Matka Boża ratuje mnie kolejny raz w trudnej chwili, te cuda są prawdziwe i nie można wątpić mimo grzechów, gorszych chwil, Bóg kocha każdego, trzeba wierzyć, bo wiara czyni cuda. Płakałem ze szczęścia, że dostałem takie łaski od Boga, ze Maryja mnie kocha i widzi każdego człowieka pośród kilku miliardów ludzi, nikt dla Boga nie jest obojętny, Bóg kocha każdego. Piszę swoje świadectwo łąsk otrzymanych od Maryii i Pana Boga, bo obiecałem w nowennie, ze będę rozszerzał nabożeństwo różańca świętego i rozpowszechniał łaski otrzymane od Maryii.
Michał

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

7 myśli na temat „Mkm: Łaska znalezienia pracy

  1. Dziękuję za to świadectwo szybkiej interwencji Matki Najświętszej w Pana życie. Mi zdarzyło się czekać ponad 2 lata na wysłuchanie mojej ogromnej prośby i cieszę się nie tylko otrzymaną łaską,ale także tym że musiałam tyle zaczekać. To rozpoczęło we mnie drogę do nauki pokory…a tak po ludzku- nawet lepiej,że Matka Najświętsza zechciała wysłuchać mnie później;) dziś wiem,że wtedy nie byłam gotowa i nie dałabym rady w tamtych okolicznościach,choć bardzo chciałam. Matka Boża jest na szczęście mądrzejsza i kocha nas ogromnie:)

  2. Zazdroszczę. Nie mogę zmienic pracy od ponad 2 lat, a nowenna pompejańska w niczym mi nie pomogła. Kończę 2 w innej intencji,ale to juz będzie ostatnia. Nikt nie wysłuchuje moich próśb.

    • Nie mów tak. Ja za kilkanaście dni kończę 4. Też uważam, że 3 poprzednie nie zostały wysłuchane, ale może jeszcze nie. Ufaj, mimo że trudno. Cierpliwość i brak zwątpienia owocują. A może właśnie to, że chcemy wszystko dostać od ręki, sprawia, że nie zostajemy wysłuchiwani?
      Nowenna, którą mówię obecnie jest za dusze czyśćcowe więc i nie będę wiedziała, jak została wysłuchana, ale ufam Mamie, a nie swoim myślom.

    • Matka Boża nie jest głucha i nie potrzeba Jej kilka razy powtarzać o co prosimy. Prosisz raz z ufnością największą na jaką Cię w danej chwili stać- składasz swój problem w ręce Maryi i….KONIEC z uporczywym chciejstwem i dopominaniem się natychmiastowego spełnienia swojej modlitwy. Matka Boza naprawde jest inteligentna i nie trzeba Jej w kółko powtarzać tej samej prośby… jedyna intencja,jaką warto odmawiać wielokrotnie to za duszę czysccowe (codziennie trafiają tam nowe osoby,więc prośba jest zawsze aktualna) i ewentualnie druga intencja,ktora warto powtarzac to o SWOJE nawrócenie (nie czarujmy sie- to jest proces w dodatku trwający całe życie. Nikt nie nawrócić się trwałe i zupełnie po odnowieniu jednej NP…ale ten proces dopiero się rozpocznie. Każdy kto to przeżył wie o czym mowie…)

      • Modlę się w zupełnie innej intencji niż praca, ale również sporo już czekam i jeszcze nie widzę efektów odmówionych 5 NP. Ostatnio jednak przeczytałam w książce o. Witko fragment na temat czekania na łaskę, który daje do myślenia: „Bóg nigdy się nie spóźnia, On zawsze przychodzi na czas. Czas spełniania się obietnic jest czasem, w którym człowiek staje się w pełni gotowy, aby je przyjąć, aby je zrozumieć i okazać Bogu wdzięczność. Dopóki tak nie jest, Bóg czeka na gotowość człowieka. Jeśli więc czekasz już bardzo długo na jakąś łaskę ze strony Boga, dla siebie czy też dla innych, może warto najpierw zobaczyć, czy twoje serce jest już gotowe na przyjęcie tej łaski i na okazanie Bogu wdzięczności. W dziękowaniu Bogu trzeba wyprzedzić słońce. Nawet jeśli wydaje Ci się, że coś jest niemożliwe. Pamiętaj: DLA BOGA WSZYSTKO JEST MOŻLIWE.” Pozdrawiam!

  3. Oczywiście wiem, że Matka Boża nie jest głucha, więc nie modlę się w kółko o to samo. Dzięki niewysłuchanej nowennie zdałam sobie jednak sprawę, że nie dam rady się wydostać z tej pracy. Nie wiedziałam co jeszcze mogę zrobić więc zaczęłam się modlić. Teraz mam pewność, że nawet Matka Boska mi nie pomoże. Jest to nawet pewien rodzaj ulgi, bo przestałam się łudzić.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!