L.: Maryja prostuje moje życie

Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać dwa i pół roku temu.Byłam wtedy z mężem w separacji. Nasz rodzina się rozpadła. Mąż uciekł przed problemami w depresję.Nasze dzieci przeżywały trudny okres i nie radziły sobie z tą sytuacją, naszymi kłótniami i okropną atmosferą w rodzinie. Starsza córka nienawidziła ojca i nie szanowała go. Młodsze dziecko uciekło w samotność i internet, a mąż uciekł do szpitala przed życiem. Wtedy, szukając pomocy natrafiłam w internecie na nowennę pompejańską. Chwyciłam za różaniec z wielką gorliwością i nadzieją. Po czterech miesiącach odmawiania nowenny o uzdrowienie męża, o uzdrowienie naszego małżeństwa postanowiliśmy dać sobie drugą szansę. Z początku było ciężko, działy się straszne rzeczy, przytrafiało nam się mnóstwo przeciwności, ale stopniowo zbliżaliśmy się do siebie.Mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że to Matka Boża uratowała naszą rodzinę. Długo trwało zanim starsza, już dorosła córka ponownie zbliżyła się do swojego ojca i zaufała mu. Kosztowało to wiele łez, nieprzespanych nocy i rozpaczliwego wołania do Boga o pomoc. Nie będę tu opisywać jak doszło do rozpadu naszej rodziny, ponieważ umieściłam już naszą historię w poprzednich dwóch świadectwach. Wiem jedno, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Potrafi uleczyć każde zranienie i daje łaskę przebaczenia. Dzisiaj jesteśmy szczęśliwą rodziną. Każdego dnia witamy się i żegnamy z radością. Zdarzają się oczywiście nieporozumienia i drobne sprzeczki, ale zniknęły ciche dni, które kiedyś były na porządku dziennym. Staramy się akceptować siebie nawzajem i nie przejmować tym co nieistotne. Mąż leczy się i odzyskuje spokój. W naszym życiu pojawia się wiele problemów, ale z pomocą naszej Matki zawsze udaje nam się je pokonać. Maryja pomaga nam przez nie przebrnąć. Nasza córka np. wplątała się w znajomość internetową, zaczęła uciekać od obowiązków szkolnych, zerwała kontakty z kolegami. Całe dnie przesiadywała w swoim pokoju, unikała nas. Dotąd łagodna i spokojna agresją reagowała na próby odciągnięcia jej od internetu.Wykrzyczała nam nawet w złości,że nas nienawidzi. Oczywiście sięgnęłam po różaniec. Poprawa nie przyszła od razu. Wypłakałam wiele łez. Moja mama również modliła się za córkę nowenną.Zostałyśmy wysłuchane. Córka powoli zmienia się, co prawda nie zerwała tej znajomości, ale znowu jest radosnym, ciepłym i wrażliwym dzieckiem. Chętnie się przytula, tak jak kiedyś i choć nadal ma problemy z kontaktami z rówieśnikami , to wszystko idzie ku lepszemu i wierzę, że Maryja jej nie opuści. Czasami mam wyrzuty sumienia,że nie zawsze odmawiam różaniec z należytą czcią. Często robię to podczas codziennych obowiązków , albo jadąc samochodem do pracy. Pracuję w dwóch miejscach i mam dużo obowiązków. Ostatnio jadąc do pracy , odmawiając nowennę cudem uniknęłam wypadku, w którym przy mnie dosłownie zginął człowiek. Dziękuję Ci Matko, że mnie ocaliłaś.Moja ostatnia intencja, o dobrą pracę dla męża nie została jeszcze wysłuchana, ale wiem ,że Bóg ma dla nas lepszy plan i przyjdzie czas, że rozwiąże ten problem. Teraz odmawiam nowennę za nasza rodzinę o łaski jej potrzebne. Chcę też zacząć modlić się koronką Jezu ty się tym zajmij. Powierzam moją rodzinie naszej Matce i jej synowi.Proszę o modlitwę za mojego męża i nasze dzieci. Niech Maryja wstawia się u swojego syna za wszystkimi , którzy się do niej uciekają, a Bóg niech błogosławi Was wszystkich.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

3 myśli na temat „L.: Maryja prostuje moje życie

  1. Takie świadectwo jak Twoje daje mi siły I nadzieję że mój mąż który nie jest z nami blisko dwa lata za sprawą Maryi zrozumie swoje błędy I będzie chciał przemienić swoje życie.Życie człowieka uwiklanego we wszystko co nie jest dobre co przynosi tylko zgubę.Modlae się NP od początku tego roku I cały czas wierzę że Matka pomoże nam odbudować związek że mąż wróci do mnie I do naszych dzieci.Moja córka odwróciła się od ojca I nie chcę go znać choć w głębi serca wiem że go kocha. Dziękuję za Twoje świadectwo.Takie historię dają mi wiarę.

  2. Przepiękne świadectwo! Na pewno pomogłoby wielu rodzinom, uratowałoby wiele rodzin, a właściwie to Nowenna by je uratowała, a jeszcze ściślej – Bóg przez wstawiennictwo Maryi. Moje małżeństwo też przechodziło problemy i wisiało już na włosku. To było w zeszłym roku. Dziś jak spojrzę na to wszystko z perspektywy czasu, to nie mogę uwierzyć jak diametralnie zmieniło się życie naszej rodziny w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Jeszcze nie jest idealnie, bo jest wciąż niezbyt dobry stosunek najstarszej córki do ojca, ale wierzę, że wszystko przyjdzie z czasem. Ogromnym sukcesem jest to, że mój mąż rozpoczął odmawianie NP i razem na pewno wyprosimy jeszcze więcej łask. Tak bardzo się cieszę, że zaczęłam odmawiać NP i zarazem jest mi bardzo smutno, że tak wiele ludzi jej nie zna i jeszcze bardziej, że ci którym ją proponuję, ją odrzucają….

  3. Takie świadectwa umacniają i sprawiają, ze jeszcze bardziej i częściej sięgamy po różaniec. Usmiecham się do ciebie czytając to. na daną chwilę mam wrazenei ze moje sprawy potoczą się inaczej i bez happy endu, ale na daną chwile potrafię odczuwac radosc i wdzięcznosc, ze komus udało sie wymodlic potrzebne do utrzymania rodziny łaski. Niech Bóg was dalej prowadzi . pozdarwiam!!! 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!