Magdalena: Piąte świadectwo

itam .Czas leci bardzo szybko i nadszedł czas by napisać moje juz piąte świadectwo NP.Tym razem odmawiałam nowennę w intencji nawrócenia mojego męża
Przeczytaj całość

Renata: Przezwyciężenie depresji

Chcę dać świadectwo i podziękować Matce Bożej Różańca Świętego. Modliłam się do Najświętszej Panienki o przezwyciężenie depresji. Brałam już nie za mocne tabletki antydepresyjne i chciałam zacząć brać mocniejsze. Uzyskałam jednak łaskę oraz spokój wewnętrzny i na dzień dzisiejszy nie biorę żadnych leków antydepresyjnych. Dziękuję Ci za to Panienko Przenajświętsza i zachęcam innych do odmawiania Nowenny.
Przeczytaj całość

Wdzięczna: Pomoc w szkole

Zgodnie z wcześniejszą obietnicą pragnę złożyć świadectwo. Moj syn myślałam że będzie zagrożony na półrocze w szkole , nie zastanawiałam się dlugo zaczełam odmawiać nowennę pompejańską , proszę sobie wyobrazić , że wszystko pozdawał, nie ma żadnych jedynek . Niesamowita jest moc nowenny pompejańskiej
Przeczytaj całość

Ania: Macierzyństwo

powennę Pompejanską odmawialiśmy z mężem dwa razy w intencji macierzyństwa. Mieliśmy problemy z poczeciem dziecka. Leczyliśmy się, ale leczenie nie przynosiło rezultatów.Byliśmy załamani. Wszystkie oszczędności jakie mieliśmy wydaliśmy na leczenie, a ciąży jak nie było, tak nie było. Zaczęliśmy modlić się o nasze macierzyństwo. Rozwazalismy też adopcję ,choć podczas kursu...
Przeczytaj całość

Basia: Uwolnienie od nieodpowiedniego towarzystwa

Pragne podziekowac Matce Przenajswietszej za uswiadomienie mi jak bardzo zly wplyw mieli na mnie ludzie,ktorym bardzo zaufalam i moge szczerze powiedziec,ze to im powiezylam swoje zycie,a przeciez Pan Bog jest w stanie mnie uzdrowic i zbawic bez ich udzialu w moim zyciu
Przeczytaj całość

Kamil: Maryja uratowała mi życie

Myślę że już czas na opisanie mojego świadectwa. Zastanawiałem się czy już to napisać 2 dni po skończeniu Nowenny, bo przecież nie otrzymałem jeszcze tego o co prosiłem. A jednak otrzymałem coś więcej, szansę Życia. W lutym dowiedziałem się że choruje na ciężką chorobę nieuleczaną ,mało tego moja dziewczyna i narzeczona zostawiła mnie. Właśnie jej powrót był moją intencją. Mój stan zdrowia był zły dodatkowo psychicznie po jej odejściu załamałem się . To był straszny czas , koszmar . Zastanawiałem się nad czymś najgorszym . Zacząłem nowennę 12 sierpnia . I mimo iż momentami było bardzo ciężko to modlilem się i wytrwalem do końca. Dzięki Maryi nie odebrałem sobie życia. Pomogła mi przejść przez to . Tylko dzięki Niej. Wiele innych rzeczy również uległo poprawie zdrowie , nowa praca , wreszczie rozmowa z byłą narzeczoną. Otrzymałem wiele w tym nadzieję. Wierzę także że w swoim czasie Maryja również spełni moja prośbę z intencji. Ale już dziś Dziękuję Ci Maryjo za Cud jakim było postawienie mnie na nogi. Chce powiedzieć każdemu że módlcie się tą nowenną. Uwierzcie a będzie dobrze.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Kamil: Maryja uratowała mi życie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Asia
Gość

Kamil, wszystko zrozumiem, żal i rozpacz z powodu choroby ale nie z powodu odejścia kobiety. Skoro odeszła jak dowiedziała się że jestes chory to czy kiedykolwiek uwierzyłbyś jej przed Bogiem że na dobre i na złe? Tez byłam tą porzuconą, dziś dziękuję Bogu że tak się stało bo mam cudownego męza, na którego warto było czekać pomimo rozpaczy sprzed lat. Pozdrawiam!

enia
Gość

Kamil nie chce Ci przykrości zrobić , ale ta Twoja narzeczona to nie jest kandydatka na żonę . Dowiedziała sie o chorobie i Cię zostawiła . Skoro odmawiasz Różaniec jesteś katolikiem i wiesz że cuda się zdarzają .
U lekarzy jest choroba nieuleczalna , a u Boga wszystko jest możliwe .
Moja śp. Mama została cudownie uzdrowiona ,lekarze żadnych szans nie dawali jej na przeżycie .Sama Boga własnymi słowami uprosiła o uzdrowienie .Została uzdrowiona .
Życzę Ci wielu łask bożych

Maria II
Gość
Maria II

Kamilu,jeśli otrzymałeś tak wiele,bo zdrowie,to przecież nie po to,żeby je marnować.Zastanów się czy narzeczona warta jest zabiegów? wiem,zakochany inaczej widzi,ale jeśli P.Bóg sprawi,że będzie inaczej niż chcesz-przyjmij z pokorą.Pomódl się”Jezu,Ty się tym zajmij” .Szczęść Boże.M.

hmm
Gość

Ja też przychylam się do myśli aby prosić przede wszystkim o zdrowie. A dopiero później po prostu… o miłość. Nie o miłość konkretnej osoby tylko o miłość. Możliwe,że pisana Ci jest inna cudowna kobieta?

Gosia
Gość

Osoba, która kocha naprawdę nigdy nie zostawi, tym bardziej w trudnym czasie. Twoja narzeczona nie zdała egzaminu z miłości i dojrzałości, módl się o prawdziwą miłość i dobrą żonę, a nie powrót tej ,,miłości,,.

tercjanka
Gość
tercjanka

Kamilu modl sie o zdrowie i rozpoznanie Boze ale nigdy juz nie modl sie na sile za ta ktora pokazala ze Cie nie kocha
ona nie jest warta lez zycie jest piekniejsze i ty znajdziesz wartosciowa towarzyszke zycia .

Kamil
Gość

A co jeśli serce mówi że kocham tą dziewczynę? Rozum co innego ale uczucia są silniejsze . Ona mnie straszne potraktowała a mimo to ją kocham , pomódlcie się za nas za dobre rozwiązanie tej sytuacji .

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!