Ewelina – LIST: Wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko

Pragnę złożyć świadectwo osobistego spotkania z Bogiem poprzez nowennę pompejańską. Moje małżeństwo sięgnęło dna. Po niecałych 2 latach nastąpił kryzys. Byłam egoistką, nie doceniałam męża, podcinałam mu skrzydła, chociaż wydawało mi się, że jestem dobrą żoną. Mąż poznał inną kobietę, oddalił mnie od siebie. Twierdził, że nie dojrzał do małżeństwa, że wszystko się w nim wypaliło. Straciłam zaufanie. Modliłam się, walczyłam o nasze małżeństwo, ale nieumiejętnie. Nieumiejętnie ponieważ w swojej bezradności i niepełnemu zaufaniu Bogu kierowałam się gniewem, złością i nienawiścią do mojego męża. Nie radziłam sobie z zaistniałą sytuacją i podwójnym życiem mojego męża. Kiedy mąż pierwszy raz wspomniał o rozwodzie, świat mi się zawalił. Sięgając dna Matka Boska wyciągnęła mnie z bagna na swoim różańcu. Czytałam o ratowaniu małżeństwa i natrafiłam na nowennę. Świadectwa mnie zbudowały, bez wahania podjęłam się walki modlitwą o święty sakrament . Zakończyłam pierwszą nowennę w intencji ratowania mojego małżeństwa, za moment kończę drugą o łaskę przebaczenia dla mojego męża. Niestety mój mąż złożył pozew rozwodowy. Sytuacja między nami nie poprawiła się, mam wrażenie, że mąż mnie nienawidzi, z każdym dniem coraz bardziej. Wielka walka duchowa. Ale dzięki tej nowennie na nowo zaufałam Bogu. To On i Matka Boska pomagają mi przejść przez rozgrywający się w moim małżeństwie i życiu dramat. Odkryłam ogrom własnych błędów. Nabrałam pokoju, spokoju, ustał gniew i nienawiść. Potrafię kochać bezwarunkowo. I wierzę, wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko!!!

Barbara: Jest to moja pierwsza Nowenna, ale z pewnością nie ostatnia

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Zaciekawiona, co zawiera kwartalnik „Królowa Różańca Świętego”, spróbowałam zamówić egzemplarz, jednak nastąpił problem z internetową płatnością, egzemplarza nie zamówiłam, ale byłam już zalogowana na „Rosemaria” . Myślę, że był to niewinny początek do odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Wiele razy otrzymywałam maile z tej strony i czytałam zawartość...
Przeczytaj

Alicja: Maryja nas kocha

Przeglądając Rycerza Niepokalanej przeczytałam podziękowania osób ,którzy modlili się tą wspaniałą modlitwą
Przeczytaj

Aneta: Dar macierzyństwa

Chcę zachęcić wszystkich do powierzenia swojego życia Matce Bożej. Mi Matka Boża bardzo pomogła właśnie przez Nowennę Pompejańską. Nie mogłam zajść w ciążę, leczyłam się w jednej z najlepszej klinik w Polsce. Poddalam sie tez operacji. Lekarz nie dawal mi duzych szans na naturalne poczecie. Wtedy zaczelam Nowenne. Po 2...
Przeczytaj

Renata: Przezwyciężenie depresji

Chcę dać świadectwo i podziękować Matce Bożej Różańca Świętego. Modliłam się do Najświętszej Panienki o przezwyciężenie depresji. Brałam już nie za mocne tabletki antydepresyjne i chciałam zacząć brać mocniejsze. Uzyskałam jednak łaskę oraz spokój wewnętrzny i na dzień dzisiejszy nie biorę żadnych leków antydepresyjnych. Dziękuję Ci za to Panienko Przenajświętsza i zachęcam innych do odmawiania Nowenny.
Przeczytaj

Beata: Spełniona intencja

Szczęść Boże! O nowennie dowiedziałam się, jak większość ją odmawiających, przez "przypadek" z internetu. Pierwszą nowennę zaczęłam odmawiać w sierpniu 2014 r. Na początku było mi ciężko, czułam zmęczenie i duszność. Bardzo się pociłam, jakbym pracowała fizycznie.W trakcie modlitwy moje myśli odlatują gdzieś daleko, ciężko mi się skupić, ale trwam...
Przeczytaj

3
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
AnnaDorotaAneta Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość

Trzymam za Ciebie kciuki .Nie poddawaj się.Zaufaj Maryi A ona wyprosi I Jezusa wszystko co najlepsze dla Ciebie.Tylko się nie poddawaj.Będą przeciwności Ale one ostatecznie wyprowadza dobro spokój wiarę pokorę .Ja też przeżywam to samo co Ty I to samo odczuwam ale modle się od stycznia NP w intencji mojego małżeństwa I nie zamierzam przestać gdyż poznałam spokoju I jestem w stanie wybaczyć mężowi wszystkie krzywdy.Taki odruchy możemy otrzymać w łasce tylko od naszej Matenki.

Dorota
Gość
Dorota

Walcz i nie ppddawj sie ja jestem 15 lat po slubie a 2 rok walcze o nasze małżeństwo.Z perspektywy czasu kiedy sobie to wszystko przypomne to nie wiem jak ja to przezylam bo mogla bym ksiazke napisac co sie dzialo ile przeszlam.Teraz wiem ze za kazdym razem to najukochansza Matka podnosila mnie i kazala walczyc i dawala mi ta ogromna sile.A co przezywala moja 11 corka to nie wspomne ona tez zostala otoczona opieko przez Maryje to jej slowa mamo nie poddawaj sie walcz o nasze zycie nssza rodzine mojego tate badz cierpliwa.Nie zapomne jak wykrzyczala mu w twarz ty… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Myślę że w takiej trudnej sytuacji należy całkowicie skupić się na Jezusie i relacji z Nim.Tak właśnie bo tylko On nas nigdy nie zawiedzie.A wyciągnie z tego jeszcze większe dobro bo On potrafi budować na gruzach i zgliszczach.A kobiety w małżeństwie często gubi to że cała uwagę i cała siebie oddają mężowi.a ta chwała należy się tylko Bogu.I to On ma być na pierwszym miejscu.i by być szczęśliwym nie ma innej drogi.czlowiek jest grzeszny i zawodzi nasze oczekiwania i rani nas.taka już natura grzeszna.tylko Bóg jest wierny .