Marta: czuję jakbym pozbyła się jakiegoś ciężkiego bagażu

Zgodnie z obietnicą złożoną Matce Boskiej chciałabym złożyć swoje Świadectwo. Dziś jest ostatni dzień mojej pierwszej Nowenny. Dowiedziałam się o niej – jak większość - przypadkiem z jakiegoś portalu. Modlitwę rozpoczęłam właściwe od razu – zamknęłam laptopa i ze łzami w oczach i z ogromną nadzieją odmówiłam całą Nowennę.Przeczytaj Marta:...
Przeczytaj całość

Monika: Łaskawie obdarzona

Wydawało mi się,że dbam o siebie, o własne zdrowie.Nie myślałam,że może mnie jakieś choróbsko ogarnąć.A jednak, od jakichś 5,6 miesięcy miałam dolegliwości gastryczne.Badania wykazały nieprawidłowości.Czułam się źle, nie mogłam normalnie jeść, tabletki etc.Moje samopoczucie było fatalne, no bo niby taka błahostka,że żołądek, ale tak podziałała na psychikę...Wstydziłam się swojego problemu...
Przeczytaj całość

Barbara: Tata zaczął wracać do zdrowia

Pierwszą nowennę odmawiałam w intencji chorego taty, który był w szpitalu. Już po trzech dniach przerwałam nowennę, ponieważ w czasie wakacji trudno zorganizować dzień, aby wygospodarować czas na skupienie. Moje zdziwienie był ogromne, bo w ciągu kilku dni tata uzyskał właściwą diagnozę i zaczął wracać do zdrowia. Jestem niezmiernie wdzięczna za otrzymaną łaskę.
Przeczytaj całość

Agata: końcu zaczęłam się modlić bo wszystko zaczęło się walić

Jak zaczęłam odmawiać nowennę było jeszcze gorzej ale nie podałam się choć przyznam że mam problemy z koncentracją przy modlitwie.
Przeczytaj całość

Monika: Dostałam pracę!

Maryja jak widać opiekuje się nami cały czas i spełnia intencje w swoim czasie, ale nie zapomina.
Przeczytaj całość

Ewelina – LIST: Wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko

Pragnę złożyć świadectwo osobistego spotkania z Bogiem poprzez nowennę pompejańską. Moje małżeństwo sięgnęło dna. Po niecałych 2 latach nastąpił kryzys. Byłam egoistką, nie doceniałam męża, podcinałam mu skrzydła, chociaż wydawało mi się, że jestem dobrą żoną. Mąż poznał inną kobietę, oddalił mnie od siebie. Twierdził, że nie dojrzał do małżeństwa, że wszystko się w nim wypaliło. Straciłam zaufanie. Modliłam się, walczyłam o nasze małżeństwo, ale nieumiejętnie. Nieumiejętnie ponieważ w swojej bezradności i niepełnemu zaufaniu Bogu kierowałam się gniewem, złością i nienawiścią do mojego męża. Nie radziłam sobie z zaistniałą sytuacją i podwójnym życiem mojego męża. Kiedy mąż pierwszy raz wspomniał o rozwodzie, świat mi się zawalił. Sięgając dna Matka Boska wyciągnęła mnie z bagna na swoim różańcu. Czytałam o ratowaniu małżeństwa i natrafiłam na nowennę. Świadectwa mnie zbudowały, bez wahania podjęłam się walki modlitwą o święty sakrament . Zakończyłam pierwszą nowennę w intencji ratowania mojego małżeństwa, za moment kończę drugą o łaskę przebaczenia dla mojego męża. Niestety mój mąż złożył pozew rozwodowy. Sytuacja między nami nie poprawiła się, mam wrażenie, że mąż mnie nienawidzi, z każdym dniem coraz bardziej. Wielka walka duchowa. Ale dzięki tej nowennie na nowo zaufałam Bogu. To On i Matka Boska pomagają mi przejść przez rozgrywający się w moim małżeństwie i życiu dramat. Odkryłam ogrom własnych błędów. Nabrałam pokoju, spokoju, ustał gniew i nienawiść. Potrafię kochać bezwarunkowo. I wierzę, wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko!!!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Ewelina – LIST: Wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość

Trzymam za Ciebie kciuki .Nie poddawaj się.Zaufaj Maryi A ona wyprosi I Jezusa wszystko co najlepsze dla Ciebie.Tylko się nie poddawaj.Będą przeciwności Ale one ostatecznie wyprowadza dobro spokój wiarę pokorę .Ja też przeżywam to samo co Ty I to samo odczuwam ale modle się od stycznia NP w intencji mojego małżeństwa I nie zamierzam przestać gdyż poznałam spokoju I jestem w stanie wybaczyć mężowi wszystkie krzywdy.Taki odruchy możemy otrzymać w łasce tylko od naszej Matenki.

Dorota
Gość
Dorota
Walcz i nie ppddawj sie ja jestem 15 lat po slubie a 2 rok walcze o nasze małżeństwo.Z perspektywy czasu kiedy sobie to wszystko przypomne to nie wiem jak ja to przezylam bo mogla bym ksiazke napisac co sie dzialo ile przeszlam.Teraz wiem ze za kazdym razem to najukochansza Matka podnosila mnie i kazala walczyc i dawala mi ta ogromna sile.A co przezywala moja 11 corka to nie wspomne ona tez zostala otoczona opieko przez Maryje to jej slowa mamo nie poddawaj sie walcz o nasze zycie nssza rodzine mojego tate badz cierpliwa.Nie zapomne jak wykrzyczala mu w twarz ty… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Myślę że w takiej trudnej sytuacji należy całkowicie skupić się na Jezusie i relacji z Nim.Tak właśnie bo tylko On nas nigdy nie zawiedzie.A wyciągnie z tego jeszcze większe dobro bo On potrafi budować na gruzach i zgliszczach.A kobiety w małżeństwie często gubi to że cała uwagę i cała siebie oddają mężowi.a ta chwała należy się tylko Bogu.I to On ma być na pierwszym miejscu.i by być szczęśliwym nie ma innej drogi.czlowiek jest grzeszny i zawodzi nasze oczekiwania i rani nas.taka już natura grzeszna.tylko Bóg jest wierny .

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!