Magda: Jestem innym człowiekiem

Witajcie Kochani,jutro kończę swoją piątą NP,czy moja intencja została spełniona? nie, jeszcze nie, a modlę się o dar macierzyństwa. Postanowiłam, że to ostatnia NP w tej intencji. Ale wiem że przede mną jeszcze wiele innych NP,bo długo bez niej nie wytrzymam. Odmawiałam je z przerwami, a jutro zamyka się pełny...
Read More

Magdalena: Zatrudnienie

Mój brat już około roku temu skoczył z dobrej drogi. Miko posiadania rodziny wpadł w złe towarzystwo, stracił pracę i nie zanosiło się na to by szybko miał znaleźć nową. Na sama nieco ponad 3 miesiące temu dowiedziałam się o Nowennie Pompejskiej.
Read More

Wiola: Nowenna pomaga mi trzymać się w tym życiu na właściwej drodze

Właśnie zakończyłam odmawianie mojej 3 Nowenny Pompejańskiej. Pierwszą nowennę rozpoczęłam na początku lutego i była ona w intencji pracy, druga w intencji uzdrowienia duchowego mojego męża
Read More

Wojciech: Depresje, fobie, nerwice

Właśnie dzisiaj skończyłem Nowennę Pompejańską,pierwszą w życiu dodam.I nie ostatnią.Moją intencją było uzdrowienie wewnętrzne.Spotykania z ludzmi z którymi wypadało by pogadać sprawiało i nadal sprawia mi kłopot.Tym kłopotem jest drżenie ciała i taki przestraszon,drżący ,niepewny głos.(JEŚLI KTOŚ MA TAK JAK JA PROSZE OPISAĆ W KOMENTARZACH,DODA MI TO OTUCHY ŻE NIE...
Read More

Sylwia: Cały czas ufam

I tak dzięki Najświętszej Pannie z początkiem maja zmieniłam stanowisko i firmę. Właśnie mija 8 miesiąc pracy, bardzo wymagającej, ale również bardzo kształtującej i satysfakcjonującej. Maryja wysłuchała mojej modlitwy! Po kilku miesiącach pomyślałam, że może zwrócę się do Niej raz jeszcze.
Read More

Ewelina – LIST: Wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko

Pragnę złożyć świadectwo osobistego spotkania z Bogiem poprzez nowennę pompejańską. Moje małżeństwo sięgnęło dna. Po niecałych 2 latach nastąpił kryzys. Byłam egoistką, nie doceniałam męża, podcinałam mu skrzydła, chociaż wydawało mi się, że jestem dobrą żoną. Mąż poznał inną kobietę, oddalił mnie od siebie. Twierdził, że nie dojrzał do małżeństwa, że wszystko się w nim wypaliło. Straciłam zaufanie. Modliłam się, walczyłam o nasze małżeństwo, ale nieumiejętnie. Nieumiejętnie ponieważ w swojej bezradności i niepełnemu zaufaniu Bogu kierowałam się gniewem, złością i nienawiścią do mojego męża. Nie radziłam sobie z zaistniałą sytuacją i podwójnym życiem mojego męża. Kiedy mąż pierwszy raz wspomniał o rozwodzie, świat mi się zawalił. Sięgając dna Matka Boska wyciągnęła mnie z bagna na swoim różańcu. Czytałam o ratowaniu małżeństwa i natrafiłam na nowennę. Świadectwa mnie zbudowały, bez wahania podjęłam się walki modlitwą o święty sakrament . Zakończyłam pierwszą nowennę w intencji ratowania mojego małżeństwa, za moment kończę drugą o łaskę przebaczenia dla mojego męża. Niestety mój mąż złożył pozew rozwodowy. Sytuacja między nami nie poprawiła się, mam wrażenie, że mąż mnie nienawidzi, z każdym dniem coraz bardziej. Wielka walka duchowa. Ale dzięki tej nowennie na nowo zaufałam Bogu. To On i Matka Boska pomagają mi przejść przez rozgrywający się w moim małżeństwie i życiu dramat. Odkryłam ogrom własnych błędów. Nabrałam pokoju, spokoju, ustał gniew i nienawiść. Potrafię kochać bezwarunkowo. I wierzę, wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko!!!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Ewelina – LIST: Wierzę, że mam trwać w modlitwie – mimo wszystko"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość

Trzymam za Ciebie kciuki .Nie poddawaj się.Zaufaj Maryi A ona wyprosi I Jezusa wszystko co najlepsze dla Ciebie.Tylko się nie poddawaj.Będą przeciwności Ale one ostatecznie wyprowadza dobro spokój wiarę pokorę .Ja też przeżywam to samo co Ty I to samo odczuwam ale modle się od stycznia NP w intencji mojego małżeństwa I nie zamierzam przestać gdyż poznałam spokoju I jestem w stanie wybaczyć mężowi wszystkie krzywdy.Taki odruchy możemy otrzymać w łasce tylko od naszej Matenki.

Dorota
Gość
Dorota
Walcz i nie ppddawj sie ja jestem 15 lat po slubie a 2 rok walcze o nasze małżeństwo.Z perspektywy czasu kiedy sobie to wszystko przypomne to nie wiem jak ja to przezylam bo mogla bym ksiazke napisac co sie dzialo ile przeszlam.Teraz wiem ze za kazdym razem to najukochansza Matka podnosila mnie i kazala walczyc i dawala mi ta ogromna sile.A co przezywala moja 11 corka to nie wspomne ona tez zostala otoczona opieko przez Maryje to jej slowa mamo nie poddawaj sie walcz o nasze zycie nssza rodzine mojego tate badz cierpliwa.Nie zapomne jak wykrzyczala mu w twarz ty… Czytaj więcej »
Anna
Gość

Myślę że w takiej trudnej sytuacji należy całkowicie skupić się na Jezusie i relacji z Nim.Tak właśnie bo tylko On nas nigdy nie zawiedzie.A wyciągnie z tego jeszcze większe dobro bo On potrafi budować na gruzach i zgliszczach.A kobiety w małżeństwie często gubi to że cała uwagę i cała siebie oddają mężowi.a ta chwała należy się tylko Bogu.I to On ma być na pierwszym miejscu.i by być szczęśliwym nie ma innej drogi.czlowiek jest grzeszny i zawodzi nasze oczekiwania i rani nas.taka już natura grzeszna.tylko Bóg jest wierny .

Niech święty Michał cię wspomaga i broni przed piekielnym wrogiem!

 

– św. o. Pio – 

Swojej duchowej córce, Linie,
o. 
Pio napisał: Niech św. Michał cię
broni przed piekielnym wrogiem!

 

To zdanie stało się początkiem nabożeństwa do Michała Archanioła,
które pobłogosławił i rekomendował  
sam św. ojciec Pio.