Anonim – LIST: Miłość mimo wszystko

Witam wszystkich, moja kolejna już nowenna i kolejne świadectwo, czym dla mnie jest nowenna? jest dla mnie siła, walka ze słabościami i nadzieja na lepsze jutro, Ci którzy odmawiają, napewno doświadczyli podobnych odczuć. Może do rzeczy, moja czwartą juz z kolei nowenne odmawiałem w intencjii pewnej rodziny, właściwie jej nigdy nie poznałem,ale czułem z nimi niesamowita więź gdyż obdarzyłem uczuciem kobietę która jest z nimi związana, wiedziałem że potrzebują modlitwy bo żyli nie do końca po Bożemu i wiedziałem, że jak ja się za nich nie pomodlę to nikt inny tego nie zrobi… Wspomnę tylko ze przed tą nowenna nie miałem kontaktu z tamtą kobieta, nasze drogi się rozeszły, w trakcie jej odmawiania poprawiło się między nami do tego stopnia ze udało nam się spotkać i porozmawiać, wyznałem jej swoje uczucia, ale niestety zostałem odrzucony, podczas rozmowy z nią dowiedziałem się że jej tata od jakiegoś czasu się zmienił na lepsze, zdałem sobie sprawę że to zasługa Matki Bożej i ze moja nowenna została wysłuchana. Ciągle dreczyło mnie to że mimo że tak bardzo walczyłem o tą kobietę, byłem z nią szczery i dobry dla niej to ona odrzuciła moje uczucia.. Dlatego w trakcie odmawiania czwartej nowenny, zacząłem odmawiać równolegle piątą,tym razem w intencji znalezienia szczerej, prawdziwej i odwzajemnionej miłości dla mnie i dla niej, nigdy nie prosiłem Matki Bożej o jej powrót, uważam że to wszystko jest po coś i ona doskonale wie jak ma to wszystko się potoczyc, nie wiem jaki jest plan Boży wobec mnie i tej kobiety, może nie jesteśmy sobie pisani, ale ja obdarzylem ja prawdziwa i szczera miłością, jak nigdy nikogo innego i wiem ze ona bardzo potrzebuje modlitwy, a ja będę się za nią modlił. Dzięki tej kobiecie zrozumiałem co to prawdziwa czysta miłość i jak ona powinna wyglądać, może to ma być dla mnie dar tej nowenny, może Bóg kiedyś splecie nasze drogi jeśli ona dojrzeje do czegoś poważnego, narazie nie mamy kontaktu bo tak jest najlepiej, nowenna pozwoliła mi się od tego wszystkiego odciąć, wcześniej się zadreczalem bardzo i rozmyślałem o tym wszystkim… Pewnego dnia będąc na weselu słuchałem kazania pewnego księdza, dużo mówił o miłości i zrozumiałem ze idę właściwą drogą, że mimo że ta kobieta mnie odrzuciła to ja tym bardziej musze się za nią modlić pokazując jak bardzo ją kocham, mimo że ona tego może nie doświadcza fizycznie.. Dlatego wcześniej napisałem ze nowenna jest wielka siła, bo tak naprawdę mało kto modli się za kogoś kto był w stosunku do niego obojętny czy go odrzucił? Daje siłę do zrozumienia drugiej osoby i patrzenia na świat po Bożemu i godzeniu się z jego wolą, to jest ta siła. Jest też walka ze słabościami, bo niejednokrotnie jest bardzo ciężko, tymbardziej teraz gdy zacząłem odmawiać równolegle dwie nowenny, nie raz naprawdę się nieche, ale wiem ze trzeba bo nie raz przychodzi moment, gdzie mówię sobie :po co mi to?nie opłaca się, ona i tak ma to gdzieś, ale wiem że za dzień czy dwa otrzymam tą odpowiedz i to mnie trzyma, naprawdę każdemu polecam Nowenne Pompejanska, nie ustawajcie w modlitwie mimo że wydaje Wam się ze to nie ma sensu to uwierzcie mi ze warto, Bóg zawsze Was wysłucha, tylko jest jeden warunek, trzeba sobie powtarzać „bądź wola Twoja” bo on nie zawsze spełni dokładnie to czego oczekujecie , on da Wam to co on uzna za stosowne i to jest właśnie ta nadzieja na lepsze jutro. Mam nadziesje że choć jedną osobę zachęciłem do omówienia nowenny. Różaniec naprawdę ma wielką moc. Pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie 🙂

18 myśli na temat „Anonim – LIST: Miłość mimo wszystko

  1. Ze mna jest podobnie. Kocham kobietę z która byłem ok 2 lat. Kiedyś mi powiedziała że juz nie chce, chce być sama. Zacząłem się modlić Nowenna. Pierwsza była bardzo nerwowa to raczej było żądanie że tak ma się stać. Choć pod koniec zacząłem się zmieniac. Dotarło do mnie że każdy ma własną wolę, Cierpie nadal ale oddaje to cierpienie Matce Bozej i Jezusowi. „Niech bedzie wola Twoja” te słowa powtarzam jak mi jest źle. Nieodparcie dzień po zakończeniu zacząłem drugą Nowennę. Widzę że łatwo mi teraz modlić się o to żeby była zdrowa, żeby jej było dobrze. Już nerwowo nie wyczekuję na jakiś kontakt. Trzeba okazywać uczucia nawet jak ktoś nas zranił. Myślę że Nowenna uratowała mnie przed czymś złym może przed nienawiścią, może checią odegrania się za krzywdę której doznałem. We wszystkim jest cel. Może na razie go nie znam ale może dzisiaj może jutro lub kiedyś bedę go znał. Wierze w to że Jezus jak mu się zawierzy poprowadzi nas drogą, że bedziemy sami zdziwieni że jest taka piekna. Też mam nadzieje że doprowadzi mnie ona do tej jedynej kochanej osoby ale ” Jezu ufam Tobie Niech będzie wola Twoja”

    • To prawda, z czasem łatwiej jest modlić się o łaski dla ukochanej osoby. Właściwie zapomina się o krzywdach, które ta osoba nam wyrządziła – „miłość nie pamięta złego” 😉 Czytałam kiedyś, że osoba o którą się modlimy w jakiś sposób może to odczuwać, nie wiem jak jest bo nie mam żadnego kontaktu z tą osobą, ale wierzę, że kiedyś w jakiś sposób się dowie o tym wszystkim i że przyniesie to coś dobrego. Ciągle doświadczam obojętności ze strony ukochanej osoby, ale nie biorę już tego do siebie, staram się o tym nie myśleć. Zależy mi na nim więc się modlę, błogosławie mu każdego dnia i proszę, żeby Maryja miała go w opiece. Też mam nadzieję, że koniec końców dostaniemy jeszcze jedną szansę, ale zobaczymy jaka jest wola Boga.

            • Eniu, przepraszam ale mój nick to nie twoja sprawa. 😉 Taki wybrałam, taki mam i przy takim chce pozostać. Pozdrawiam.

          • Enia jest perfekcjonistką w udzielaniu dobrych rad i wściubianiu nosa w nie swoje sprawy. Ma nawet grono swoich popleczników którzy ją bronią jak lew. Brak rozumu jest jej najmocniejszą stroną więc jej ględzeniem nie ma się co przejmować . 😀

            • Cóż Anno szukasz tylko zwady , widocznie karmisz się tym. Nie zależnie kim jesteś niech Ci Bóg błogosławi . Chyba że trzeba Ci jakoś w szczególny sposób pomóc , uczynię to!
              I zapamiętaj że każda negatywna ocena drugiego człowieka jest samooceną

  2. podziwiam ludzi którzy modla sie za osobe ktore je zraniły ja nie potrafie narazie moze za jakis czas jak opadna jeszcze emocje gniew i nawet nienawisć to wtedy tak ale narazie nie potrafie,jak ktos zranił bardzo i cierpiało sie tyle miesievy to nie jest łatwo modlic sie za ta osoba i nawet jak ktos jest bardzo wierzacy kazdy ma uczucua i nawet osoba ktora bardzi wierzy w Boga gdzieś w głebi serca czuje zal,casami nie moge zrozumiec ludzi którzy mowia ze modlij sie za ta osoba nie da sie napewno njie odrazu

  3. Beata jak sie przebaczy to da sie radę modlić za tę osobę . Właśnie przebaczyć to nie takie proste .Przebaczyć i błogosławić tę osobę co nas zraniła .Wymaga to na pewno czasu .Czym szybciej sie z tym uporamy tym lepiej dla nas

  4. o wiele lepszy skutek przynosi modlitwa i przebaczenie niz zlozeczyc na taka osobe ,albo ja przeklinac i miec do niej pretensje ,zal ,wiem bo sama sie o tym przekonalam ,zapomniec sie nie da, ale przebaczyc mozna ,chociaz to trudne ale mozna

  5. Jeżeli mamy nie przebaczone jesteśmy zamknięci na łaski boże. W ksiażkach ks.Amorth pisze jeśli ktoś ma nie przebaczone że nawet nie modli się za tę osobę ,ze od nas samych zależy wszystko 90%
    O.Witko duzo mówi o przebaczeniu i błogosławieństwie , jest na yt

  6. Ja też mam podobnie, modlę się o miłość wzajemną między mną a człowiekiem, który tez twierdzi że mnie kocha ale uważa ze nie zapewni mi właściwego szczęścia. Byłam z nim szczęśliwa, bardzo szczęśliwa. W połowie odmawiania nowenny nasza relacja całkowicie sie rozpadła. Od ponad trzech tygodni nie mam z nim żadnego kontaktu. To bardzo boli. Sama nie piszę bo powiedział że soe odezwie, ze potrzebuje czasu, szanuję to. Ale to jest takie trudne. Odmawianie różańca czasem wiele mnie kosztuje, wysiłku i czasu. Ale trwam… Załapałam się nawet na tym ze zal mi tego ze niedługo się nowenna kończy. Bo za tydzień. Ale przecież zacznę od nowa. Nie wiem co robię zle, gdzie leży mój błąd. Nie proszę o rzeczy przyziemne, materialne, balwochwalcze. Proszę o miłość, której od urodzenia nie miałam. Pewnie ktoś odpowie ze mężczyzna ten nie jest dla mnie. Byc może. Dlaczego więc postawił nas sobie Bóg na naszych drogach, pozwolil pokochać nawzajem ? Nie wiem, jestem jeszcze bardzo malutka, raczkujaca wręcz. Brakuje mi juz powoli nadziei.. Jezus jest na pierwszym miejscu, ale ten człowiek jest zaraz po Nim i nie widzę swego życia bez niego…

    • ” Jezus jest na pierwszym miejscu, ale ten człowiek jest zaraz po Nim i nie widzę swego życia bez niego…” Tzn ze Jezus jednak nie jest na pierwszym miejscu….

  7. Drogie Panie i Panowie,jestem gdzieś w połowie swojego życia,ale i tak nie mam przecież pewności,że nie odejdę niebawem.A rozpoczęłam od tego zdania,bo chyba jesteście młodsze/młodsi i kiedyś w Waszym wieku myślałam podobnie.Z biegiem doświadczeń,już wiem,że to nie Bóg stawia nam na drodze miłość,ale to my sami wybieramy człowieka do wspólnego życia.Natomiast zgadzam się,że prosząc o rozwiązanie trudności życiowych,Bóg wskaże nam je, właśnie przez spotkanych ludzi.
    Pojęcie miłości jest wszechstronne,od burzy hormonów ,które z czasem się ulatniają,po obustronną pracę kobiety i mężczyzny,wzajemny szacunek,rozmowy  ,uczciwość,szczerość i pociąg mentalny i seksualny,bo jest znaczącą częścią relacji.Jeśli choć jeden z tych czynników zaniknie z czasem,albo boimy się powiedzieć,co czujemy ,że uczucie zanika,wszystko wtedy przepadło.

    Stąd rozstania,smutek,złość i żal do tego co opuścił i pogoń za nim(nie biega się za facetami!!!!to ich zadanie-biologicznie uwarunkowane), bo odszedł,a odszedł,bo nie jest niewolnikiem i równie dobrze,on też mógł być,albo będzie porzucony.
    To nie Bóg kieruje uczuciami i stawia na drodze „naszą miłość”,tylko my sami wybieramy ją z tłumu,a jako ludzie wybieramy wizualnie i to,z czego płynie przyjemność,pomijając coś znacznie ważniejszego.Kiedyś jeden z moich Przyjaciół (dzieli nas prawie 30 lat,a poznaliśmy się przez Szlak Camino de Santiago-polecam każdemu,ta Droga zmienia człowieka i życie!)powiedział mi „szukaj mężczyzny,z którym będziesz mieć o czym rozmawiać,bo na starość tylko to wam zostanie”).Miał rację i ma ją nadal.Najtrudniej znaleźć człowieka do „spółkowania intelektualnego”,niezależnie od grupy wiekowej.Hormony wyparują,seks przeminie,a potem już brak fascynacji i znudzenie i rozłamy z tego wynikające.

    Modlitwa jest siłą i otrzymamy łaski i pomoc,ale jedynymi odpowiedzialnymi za relację jest para dwojga ludzi,dla których ,jeśli Bóg na pierwszym miejscu,wszystko się ułoży.Módlcie się,ale nie popadajcie w upór,że to ten/ta ,bo lata uciekną,a oni w tym czasie poślubią inne osoby.Mam za sobą taką historię i 2 lata w plecy,le skąd mogłam przewidziećżyczcie szczęścia i błogosławcie im! Z Panem Bogiem

  8. Ja nie przejmuje sie jak to tutaj po prostacku napisano gledzeniem niektòrych osòb, ale okreslanie kogos , ze cierpi na brak rozumu jest conajmniej niewlasciwe. Skoro ta osoba ma poplecznikòw to oznacza to, ze jej idee czy osady sa cos warte, bo nie wszystkich , a raczej mala ilosc ludzi nawet wierzacych stac na to by blogoslawic swoich wrogòw. To nie jest forum wyzywania sie nad kims, to jest forum swiadczenia o dobroci Sily Nadprzyrodzonej oraz jakiegos wsparcia psychicznego. Jesli nie mozna przezyc dnia bez atakowania innych nalezaloby sie zastanowic co ja na tym forum katolickim przeciez robie? Moze gdzie indziej bede bardziej uzyteczny jesli dysponuje az taka iloscia czasu:…

  9. Drogi anonimie piękne świadectwo 🙂 na pewno w odpowiednim czasie ułoży się wszystko jeszcze lepiej niż myślisz:) ja również teraz odmawiam w intencji chłopaka którego polubiłam, nawet bardzo, ale on nie może zapomnieć o byłej dziewczynie, i chyba nie umiem mu pomóc, została tylko mi modlitwa, bo inaczej nie mogę mu pomóc. Mam nadzieje że opieka Matki Bożej mu pomoże. A ja niczego od niego nie oczekuje, mimo że cierpię że nie mogę być z nim. To Tylko chce jednego dla niego aby był szczęśliwy, bo jest dobrym człowiekiem.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!