Iwona: Odmawiając modlitwę pompejańską pokochałam różaniec

Modląc się nowenną pompejańską prosiłam o uwolnienie pewnej osoby od wpływu złej kultury, zwłaszcza w muzyce i w fotografii. Nowennę już odmówiłam. Osoba, za którą prosiłam wciąż zajmuje się złymi zdjęciami, ale w modlitwie przyszła mi wielka nadzieja, że będzie powoli otwierał oczy, tak, że pozna w kulturze to, co...
Read More

Richka: Zdany egzamin

Witam. To już moja trzecia nowenna. Dwie pierwsze niestety nie zostały jeszcze wysłuchane, ale trzecia w małej części tak. Prosiłam o wszelkie potrzebne mi łaski. W okresie części błagalnej miałam bardzo ważny egzamin w pracy, podnoszący znaczenie kwalifikacje zawodowe . Był bardzo trudny. Nawet myślałam, że zawsze egzaminy zdawałam śpiewająco...
Read More

sanchox: SZOK TOTALNY MYŚLAŁEM ZE ZWARIOWAŁEM !!!!

Naprawde PRZYSIEGAM !!!!!!! BOG OSIBISCIE DO MNIE PRZEMOWIL !!!!! SZOK TOTALNY MYSLELEM ZE ZWARIOWALEM !!!! PRZEMOWIL W MOICH MYSLACH POWIEDZIAL ZE MAM NIGDZIE NIE WYCHODZIC !
Read More

A: Czułam wtedy przy sobie takie duchowe wsparcie !

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica . Moja historia z nowenną pompejańską zaczęła się pod koniec listopada 2015 roku
Read More

Arleta: Przyjmij dzięki, Matko moja, bo wielka dobroć Twa…

Matka Boża czuwa nad tobą, przestań się bać i uwierz w Jej moc
Read More

Agnieszka: To niemożliwe, ale jednak prawdziwe

Przed trzema laty jednego dnia dowiedziałam się od lekarza prowadzącego o tym, że u moich dwóch synów bardzo pogorszyły się wyniki krwi. Diagnoza wskazywała na dwie rozpoczynające się nieuleczalne choroby autoimmunologiczne. U każdego z nich- inna choroba, choć mogą one współistnieć. Byłam załamana. Umówiliśmy się na powtórzenie diagnostyki, włącznie z badaniami za granicą w ciągu 2 tygodni. PO powrocie byliśmy załamani. Zwierzyłam się ze swojego smutku koleżance. Poleciła mi nowennę pompejańską. Nie znałam tej modlitwy wcześniej, ale zawierzyłam Matce Boskiej moich synów. Pierwszego i drugiego dnia modliłam się z ogromnym żalem i smutkiem. Kolejne dni przynosiły ukojenie. Czułam się tak pewnie, te kolejne różańce były dla mnie jakby utuleniem w ukochanych ramionach. Przyszedł czas na badania młodszego syna. Krew została pobrana i przekazana do 3 niezależnych ośrodków, w tym jeden w Finlandii. Czekałam cierpliwie na wyniki. Potem usłyszeliśmy się, że na miejsce w szpitalu dla starszego syna musimy czekać aż pół roku. Trudno. Czekaliśmy. A ja cały czas odmawiałam moją nowennę. Po kilku dniach telefon ze szpitala- wyniki z krwi są tak złe, że musimy się położyć do szpitala natychmiast. Tu seria badań i moja nowenna. Przez cały czas z ogromnym spokojem przyjmowałam wszystkie wiadomości. Czułam opiekę Matki Boskiej, dosłownie- jakby otulała mnie swoim płaszczem. Cudowne uczucie. Nie byłam z tym smutkiem sama. Przy wyjściu ze szpitala pani doktor nie wierzy- mimo bardzo złych poprzednich wyników pogłębiona diagnostyka nie wykazała żadnych zmian. Pani doktor nie wie, jak to możliwe, ale cieszy się i zaprasza za rok na powtórzenie, by trzymać rękę na pulsie. I ja się cieszę i modlę się dalej. To już mój rytuał. Za kilka dni wizyta z młodszym synem, bo spłynęły wyniki z 3 szpitali. Jest to akurat ostatni dzień nowenny, którą odmówiłam w samochodzie w drodze do poradni. Kolejna pani doktor patrzy w wydruki i stwierdza „nie spotkałam się nigdy w swojej praktyce, by 2 na 3 przeciwciała się cofnęły. To niemożliwe, ale jednak prawdziwe”. Kolejny kamień spadł mi z serca. Uśmiechnęłam się w sobie. Wiem, że zdrowie moich synów zawdzięczam Matce Boskiej. Cały czas o tym pamiętam. Dziękuję Ci Maryjo! Nie bójcie się różańca, nie bójcie się zawierzyć, modlitwa działa cuda. Polecam nowennę pompejańską i kochające ramiona Maryi.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Agnieszka: To niemożliwe, ale jednak prawdziwe"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Agnieszko, dziękuję za piękne świadectwo. Cieszę się razem z Wami. Chwała Panu i Maryi! Szczęść Wam Boże 🙂

Aneta
Gość

Maryja jest kochana.Też modlę się NP I czuję spokój I opiekę.Dzięki za to świadectwo.Chwała Panu.Życzę zdrowia.

irena
Gość
wiem agnieszko, ze modlitwa dziala cuda ,nawet nie wiesz jak bardzo to wiem ,juz przymierzam sie do pisania drugiego swiadectwa ,od kiedy modle sie codziennie podobnie jak ty czuje spokuj i nie popadam w rozpacz i w moim zyciu zaczyna isc wszystko w dobrym kierunku ,zaluje tylko bardzo ,ze tak pozno odkrylam nowenne pompejanska ,ze tak dlugo zwlekalam z moim powrotem do modlitwy ,przepraszam boga codziennie ,ze na jakis czas odwrocilam sie od chodzenia na niedzielna msze swieta i przestalam sie modlic, ile zlych rzeczy w moim zyciu moglabym uniknac ,ale coz jak marnotrawna corka wrocilam ze sposzczona glowa i… Czytaj więcej »
Aleksandra
Gość
Aleksandra

Chwała Panu!

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?