Wierząca: Odpowiedź Matki Bożej

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica,
Moi drodzy, kończę czwartą Nowennę Pompejańską. Dwie NP odmówiłam w intencji mojej rodziny. Za miłość, spokój, harmonię i polepszenie relacji. Zostały wysłuchane. Jest dużo lepiej. Dwie następne NP zaczęłam odmawiać w intencji mojego męża, który jest alkoholikiem.Jeszcze nie zostały wysłuchane, ale muszę Wam opisać moją odpowiedź Matki Bożej.
Kiedy, któregoś dnia płacząc i prosząc Maryję , aby dała mi jakiś znak czy modlitwy za mojego męża mają sens i zostaną wysłuchane. Przyśniła mi się figura Matki Bożej i powiedziała mi „twoje prośby zostaną wysłuchane”. Mam cierpliwie czekać i modlić się.
Budząc się rano, popłakałam się, ponieważ nie ma piękniejszej odpowiedzi i dowodu na to, że Maryja słyszy nasze prośby, błagania i modlitwy.
Ja otrzymałam ogromny spokój duszy, siłę i czuję opiekę Bożą. Nie tracę nadziei, modlę się i czekam.
Wy też nie poddawajcie się i proszę piszcie świadectwa, ponieważ one są ostoją dla czytających je.
Szczęść Boże.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

14 myśli na temat „Wierząca: Odpowiedź Matki Bożej

  1. Niesamowite. Też chciałabym dostać taką odpowiedź od Matki Bożej w pewnej sprawie, ale skoro piszesz, że trzeba cierpliwie czekać i modlić się to tak zrobię. Dziękuję 🙂

  2. ja nie dostalam zadnej odpowiedzi od matki bozej ,kiedy bylam juz przy koncu odmawiania pierwszej czesci „blagalnej „,zaczelo sie dziac cos w dobrym kierunku.moj maz byl juz na dnie,pil coraz wiecej ,mieszkal na ulicy i nie dla tego ze ja go wyrzycilam z domu tylko pracowal za granicai wyrzucili go z hotelu w ktorym mieszkal ,podobno nie chcial miec ze mna kontaktu,ale kiedy konczylam pierwsza czesc nowenny odezwal sie do mnie ,zadzwonil i poprosil mnie o pomoc i powiedzial ze juz zrozumial,ze ma problem z alkoholem ,wczesniej nie dopuszczal tego ,do mysli mowil ze wszyscy w kolo sa zli i robia mu krzywde ,dlatego on pije,w trakcie odmawiania drugiej czesci wrocil do domu i juz nie pil ,byl trzezwy caly czas ,wiec nikt mi nie powie ze to nie byl cud uzdrowienia od matki bozej,owszem jeszcze dwa razy sie upil ,ale ta choroba jest podstepna i tak szybko nie odpuszcza ,moga sie zdazac tez nawroty ,po za tymi dwoma razami jest ciagle trzezwy ,w taj chwili ma nowa prace i powiedzial ze wytrwa w trzezwosci dla nas ,dla mnie i naszych dzieci i wnuka ,bo mamy taki malenki ,kochany skarb,ja ciagle sie modle zeby wytrwal w trzezwosci do konca swoich dni,wszystkich tez bardzo namawiam zeby sie modlic nowenna pompejanska ,jak obiecala matce bozej „wszystkim glosic bede jak dobrotliwie obeszlas sie ze mna”,modlcie sie matka boza naprawde wysluchuje ,moze nie odrazu ale wysluchuje ,pozdrawiam irena

  3. Kochani
    Nowenna Pompejańska jest wspaniałą modlitwą. Matka Boża lubi tytuł Królowa Różańca Świętego. Otrzymanie Łaski od Boga jest możliwe na wiele różnych sposobów. Polecam na Youtube Rekolekcje z Ojcem Witko, wywiady z Nim. Jest wiele przeszkód które stawiają złe duchy by człowiek Łaski nie otrzymał. Bardzo ważne jest też Błogosławieństwo, które ma niesamowitą moc. Wywiad z Ojcem Witko „Błogosławieństwo i przekleństwo” jest tak niesamowity, świadectwa słucha się jak opowieści z bajki. A jednak są prawdziwe. Naprawdę to działa. Można Błogosławić wszystko. Na przykład Błogosławienie żywności (jedzenia) powoduje zupełny brak biegunek, zatruć itp. Błogosławieństwo pochodzi od Boga i On za tym stoi. A z Bogiem jest tak jak mówił Jezus Niebo i ziemia przeminą a słowa Jego nie przeminą. Słowo Boga w Błogosławieństwie znaczy tyle że Bóg słowa dotrzyma. Błogosławię wszystkich.

  4. Kiedyś we śnie usłyszałam : Trzymaj się różańca a zwyciężysz. Było to ok. 1.5 roku temu. Dziś mąż jest na odwyku a było bardzo źle…. Teraz trzeba jego wytrwałości w trzeźwości. I oto się modlę.

  5. Ja usłyszałam miesiąc temu, że znalazłam łaskę u Boga i mam być cierpliwa. Czekam, aczkolwiek nic nie wskazuje na to, że ma być lepiej. Nawet bym powiedziała, że idzie w drugim kierunku. A zwątpienie z dnia na dzień na otrzymanie tej łaski wzrasta..

  6. Bardzo mi miło, że tyle osób poruszyło moje świadectwo. Jestem wdzięczna również za szczere wypowiedzi. Doskonale wiem o czym piszesz Irenko i wszystkie osoby, które mają do czynienia z chorobą alkoholową. Niestety tylko Bóg ma tak potężną moc, która może uratować naszych bliskich z tej choroby. Też mam czasami chwilę zwątpienia, ale wtedy wydarzają się jakieś rzeczy po ludzku niemożliwe, które znowu dodają mi jeszcze większej siły do modlitwy. Ja poddaje się woli Bożej. Tego też Wam życzę.
    Pozdrawiam

  7. Do „P” Przeczytaj jeszcze raz wpis ireny. Zanim nastąpiła poprawa było dno, włącznie z wyrzuceniem na ulicę. Chyba czasem musi być dno aby można było od niego się odbić.

  8. do „P”tak maria ma racje ,wiele razy slyszalam „trzeba siegnac dna ,zeby sie od niego odbic”,buntowalam sie na te slowa i zadawalam sobie pytanie czy moj maz sie od tego dna odbije ,w tym czasie jak sie modlilam nowenna tez mialam pare nieprzyjemnych rzeczy po drodze ,np mpja starsza corka czesto miala do mie pretensje i nawet o rzeczy ktorych ja nie zrobilam ,wiele moglabym tu wymienic spraw ale to moglo by dlugo potrwac ,w teraz odmawiam nowenne w jej intencji ,ona tez jest w zlym stanie psychicznym ,ma depresje i wachania nastroju ,wiec zly ciagle ja atakuje i jest zwrocona przeciwko calemu swiatu ,ale tak podobno sie dzieje ,bo diabel sie broni i chce nas nastraszyc zeby sie nie modlic,chce miec przewage nad nami ,w zadnym wypadku nie przestawaj sie modlic ,zeby nie wiem co cie spotkalo ,matka boska cie uratuje ,tylko w to uwierz i jej zaufaj,modl sie takze do sw michala archaniola on jest pogromca diabla pozdrawiam irena

  9. Ostatnio trafiłam na stronę poświęconą Słudze Bożemu Mateuszowi Talbotowi, alkoholikowi, któremu udało się wyrwać ze szponów nałogu. Spróbujcie, za Jego wstawiennictwem, wyjednać u Boga łaskę trzeźwości dla waszych mężów.

  10. Moje dorosłe dzieci wyjechały za granicę „za chlebem” i tam żyjąc dostatnio wpadły w alkoholizm a syn dodatkowo bierze jakieś prochy. W ostatnim dniu odmawiania części błagalnej nowenny, nasza córka dobrowolnie zgłosiła się do szpitala na odtrucie organizmu i do dziś nie tknęła alkoholu. Syn jednak przeżywa dodatkową traumę, bo rozstała się z nim żona. Wierzę mocno, że Matka Boża i jego sprowadzi do drogę prowadzącą do swojego Syna – Jezusa. Bo tylko z Bożą łaską można pokonać tak wielkie trudności. A do Ireny mam radę, aby zbadała córkę u psychiatry, bo takie wahania nastroju mogą świadczyć o osobowości „borderline”. Trwajmy w modlitwie! Pozdrawiam całą Rodzinę Pompejańską.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!