Natalia: Uzdrowienie z lęku

Maryjo, Matko Moja przepraszam za to, że tak długo zwlekałam ze złożeniem świadectwa. Wybacz mi proszę. Dziękuję Ci z całego serca za Twą pomoc, dziękuję Ci za uzdrowienie mnie z lęków, niepokoju, dręczenia, za to, że mój mąż zaczął się modlić, czego nigdy wcześniej nie robił (po 16 latach małżeństwa), dziękuję za pomyślnie zdane egzaminy gimnazjalne mojego syna i że się dostał do wybranej przez siebie szkoły. Dziękuję Ci Matko Najświętsza za wszystkie łaski wyproszone u Jezusa Chrystusa. Chwała Ci Panie.
Nowennę Pompejańską odmówiłam dwa razy. Za pierwszym razem nie dokończyłam jej, ale dwie następne odmówiłam w całości, Chwała Ci Jezu Chryste. Pierwszy raz w całości ją odmówiłam kiedy w moim życiu pojawiły się lęki, ciągły niepokój, dręczenia – zwłaszcza w nocy, ale i w ciągu dnia. W duszy przeżywałam katorgę. Ukrywałam to przed moją rodziną. Przez wiele tygodni nie mogłam spokojnie spać, przez miesiąc spałam z różańcem w ręku, kurczowo trzymając się też męża. Potrafiłam mocno ściskać różaniec przez całą noc, w ogóle nie wypuszczając go z dłoni. Gdy męża nie było w domu, musiałam spać z dziećmi, bo tak się bałam być sama. Prawie po miesiącu odmawiania Nowenny różaniec nieświadomie wypuszczałam z dłoni, zasypiając spokojnie, nie czując już lęku, niepokoju i dręczenia. Rok minął od tego ciężkiego czasu i pomimo tego, że w życiu pojawiają się różne problemy to w sercu cały czas czuję pokój, nie ma już lęku i dręczeń. Dziękuję Ci Jezu i Maryjo.
A drugą Nowennę odmawiałam w intencji mojego syna, i wiem, że jest on pod opieką Najcudowniejszej Matki, patrząc na to jak toczy się jego życie. Cudowne jest też to, że mój mąż zaczął się modlić.
Maryjo kocham Cię.

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Ewa Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Wiem, co to znaczy spać całą noc z różańcem w zaciśniętej dłoni – robię tak co noc od ponad roku, od śmierci mojego ukochanego Męża. To mi pomaga, oczywiście nie wyobrażam sobie życia bez różańca i nowenny pompejanskiej. Szczęść Boże