Marta: Modlitwa o dobrego męża umocniła moją wiarę

Witam chciałabym się podzielić swoim świadectwem związanym z Nowenną Pompejańską. Na początku lipca 2017 postanowiłam zacząć ją odmawiać, choć wcześniej raz już próbowałam, ale się nie udało. Tym razem byłam zdeterminowana, ponieważ sama już nie wiedziałam co mam robić, czy dobrze ze wszystkim postępuję, potrzebowałam pomocy… Od zawsze jestem osobą wierzącą. Ale zacznę od początku moją intencją była modlitwa o dobrego męża, dlaczego taka, ponieważ od jakiegoś czasu bardzo pragnę poznać już kogoś z kim stworzę w przyszłości rodzinę. Próbowałam poznać kogoś na katolickim portalu randkowym, z racji tego, że jestem osobą nieśmiałą i raczej typem domatora, a przecież nie poznam nikogo, siedząc w domu. Dlatego zdecydowałam się na ten krok. Tylko, że ciągle się rozczarowywałam i z każdym mężczyzną kontakt się urywał. Zaczęłam się dopatrywać czegoś w sobie, jakieś winy czy coś w tym stylu. Przez to wszystko zaniedbałam wiele rzeczy. W końcu postanowiłam powierzyć tą sprawę Bogu i Matce Boskiej i rozpoczęłam Nowennę Pompejańską. Wiadomo było trudno, ale im dalej w to się zagłębiałam, im dłużej odmawiałam to było to łatwiejsze. Czytając świadectwa innych osób moja ufność jeszcze bardziej się pogłębiała. I moja wiara też się umacniała, wreszcie odczuwałam prawdziwy spokój ducha. Z dnia na dzień było coraz lepiej i codziennie odczuwałam potrzebę tej modlitwy. Codziennie z wiarą powierzałam moje życie Matce Boskiej. I nadal to robię, choć już skończyłam nowennę. Odkąd skończyłam tą piękną nowennę, odmawiam codziennie jedną z tajemnic różańca. Dzięki Maryi otrzymałam wiele łask, które już zauważam w swoim życiu, a także zrozumiałam wiele rzeczy. I wiem, że nic nie dzieje się przypadkiem. Choć na razie nie uzyskałam tego o co się modliłam, czyli dobrego męża, moje serce jest bardzo wdzięczne za pozostałe łaski, które otrzymałam od naszej Matki. Z nadzieję i ufnością wierzę, że to nie koniec działania Maryi w moim życiu. A moje świadectwo jest niepełne, ponieważ jeszcze wiele przede mną pracy. Dziękuję Ci Maryjo za łaski, którymi mnie już obdarzyłaś. I zachęcam wszystkich do odmawiania nowenny pompejańskiej, sama zamierzam wkrótce znów ją zacząć.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

38 myśli na temat „Marta: Modlitwa o dobrego męża umocniła moją wiarę

  1. Ładne świadectwo, przypomina mnie samego siebie , też modliłem się o dobrą żonę , na razie intencja nie została wysłuchana , ale za to otrzymałem wiele łask i czuję cały czas opiekę Boża , po modlę się w Twoich intencjach

  2. Każda modlitwa zostaje wysłuchana jestem tego pewien, ja też jeszcze nie zostałem wysłuchany, a w intencji o dobrą żonę może odmówiłem już 2-3 i teraz odmawiam kolejną 🙂 Po prostu czuję taką potrzebę 🙂 Wiem, że będzie dobrze!

  3. Marto daj mi adres emialowy -ja mam brata mojej przyjaciolki ktory szuka zony i tez sie modli
    obiecujnę że Ci odpiszę
    Salve Regina !

  4. Marto, daj ten mail. Może właśnie Maryja Cię wysłuchała? Może „tercjanka” miała właśnie przeczytac to świadectwo ito jest ta droga, którą Maryja Cię poprowadzi. Załóż nowy mail specjalnie dla tego kontaktu. Jesli nic z tego nie wyjdzie to trudno. Nic nie tracisz. Działaj.

  5. Witaj Marta. Ja też nie dawno odmawiałem nowennę pompejańską w intencji znalezienie dobrej żony. Może moglibyśmy się lepiej poznać, co Marta?
    Zostawię ci moje namiary do mnie o to one
    e- mail: MStinger14@wp.pl
    Pozdrawiam Cię. Marcin.

  6. Też niedawno zakończyłam NP o dobrego męża. Odmówiłam już sporo pompejanek, ale przyznam że ciężko mi było podjąć decyzję o podjęciu tej nowenny właśnie w tej intencji. Jak na razie – nic szczególnego się nie wydarzyło, chociaż otrzymałam wiele innych Łask…

    • cześć Monika, moja imienniczko ; ) też Cię wyszperałam z ciekawości na fejsie, również jestem z Krakowa. Ja również modlę się w podobnej intencji, znasz może jeszcze kogoś tutaj na miejscu? Może warto by się spotkać kiedyś na mieście i wyjść gdzieś od czasu do czasu razem, żeby pomóc szczęściu odrobinę, a nuż uda się poznać kogoś wartościowego ; )

  7. Monika -> powyżej masz mail Marcina. Napisz do niego. Ja wierzę, że z jakiegoś powodu znalazłaś się w tym wątku. Może to ma nie być Marta, lecz Ty? Wszystko w rękach Boga poprzez wasze działanie.

    • Wiesz, skoro już zaproponował Marcie znajomość to nie chciałabym wchodzić jej w drogę. Mam taką zasadę że nigdy nie odbijam innym dziewczynom facetów, ani nie „rozwalam” cudzych związków. Jednak dziękuję Ci za zainteresowanie.

  8. Jednak nie jestem zainteresowany tą znajomością z Martą, nie mój typ. Czekałem że się odezwie lecz nie odezwała się a ja nie lubię się narzucać nikomu. Poza tym poznałem już kogoś z kim będę chciał się związać z o wiele fajniejszą i zdecydowanie ładniejszą dziewczyną. więcej już tu nic nie napiszę pod żadnym komentarzem. Żegnam.

          • corragio ! 🙂 nareszcie coś się dzieje, jakieś działanie, coś konkretnego. czasami czytam te wielkie westchnienia i tęsknotę za facetem czy odwrotnie i trochę się dziwię. to jest takie proste wejść z kimś w relację na ulicy, w sklepie, gdziekolwiek. czasem wystarczy się do kogoś tylko uśmiechnąć. trzeba unikać pułapki: smutek, paraliż, różaniec, głowa spuszczona do chodnika i czekanie… uśmiechnijcie się do siebie Moniko i Stasiu 🙂

  9. Wg mnie również Marta nie czyta komentarzy 🙂 Ale ….. pokazało się coś innego – arogancja Marcina!!!!! Ocenia osobowość i wygląd Marty, chociaż jej nie poznał. Po prostu, napiszę kolokwialnie, chamski komentarz. Ale ….. może coś innego zakwitnie : Monika i Staś. Zawsze warto spróbować bo to nic nie kosztuje.
    Monika, myślę, że wszyscy ucieszą się jeśli napiszesz jak to się dalej potoczy. Chociaż ….. ja nie znalazłam na Facebooku dziewczyn ze skrzypcami (?)

    • Wszyscy trzymamy kciuki za Monikę i Stasia 🙂 A co do Marcina to płetwy opadają. Zdążył złożyć propozycję Marcie a później bezpodstawnie ją ocenić oraz zapoznać kogoś z kim „chciałby się związać” w ciągu 24 godzin! Co za tempo i przenikliwość! Co prawda ( gdybym jeszcze szukał kandydatki na żonę ) to wolałbym taką, która nie przesiaduje całymi dniami w internecie i tylko czyha na maila od potencjalnego kandydata ale są gusta i guściki 🙂 Myślę, że przed Marcinem jeszcze wiele Nowenn Pompejańskich ale nie o dobrą żonę ale w intencji bycia dobrym mężem i odpowiedzialnym facetem bo komentarz powyżej był zagrywką szczeniacką. Z Bogiem.

  10. Paul Monika jest osobą znaną , publiczną .Kibicuję jej i zycze wszystkiego najlepszego . Bardzo wartościowa młoda kobieta ,aż nie spotykane jak na dzisiejsze czasy .Jej przyszły mąż to wielki szczęściarz .

    • Dziękuję Eniu, bardzo miłe są Twoje komplementy postaram się na nie zasłużyć. No cóż, nie wiem z czego mnie Pan Bóg stworzył, bo jak na razie żaden właściciel żebra nie zgłaszał się po odbiór 😀 A może już się chce zgłosić, tylko „Ewa” jeszcze o tym nie wie 😀 😀 😀 Jak na razie trudno powiedzieć kto jest „Adamem”.

      • Monika Ty tak pomagasz duszom czyśćcowym ,ze one nie dopuszczają nie właściwego faceta do Ciebie oszczędzając Ci rozczarowań . A ten Królewicz myślę ze juz dochodzi /konik pogrzebany/
        NIe umiem buźki robić

    • Myślę, że lepiej w intencji Moniki odmówić chociaż jedno „Zdrowaś Mario” niż szukać i przeglądać jej profil na FB.Ja i bez tego wiem, że jest to osoba szlachetna wystarczy zapoznać się z jej komentarzami.

  11. Paul, tu nikt na nic nie czyha! Spotkaliśmy się na tym forum z jednego powodu – modlimy się NP. A ten wątek akurat tak się rozwinął i potoczył, że może coś z tego wyjdzie popożytecznego, a nie tylko podtrzymywanie innych na duchu (chociaż ta akurat jest bardzo pożyteczne).

      • 🙂 🙂 Przeczytałam jeszcze raz w skupieniu : ” wolałbym taką, która nie przesiaduje całymi dniami w internecie i tylko czyha na maila od potencjalnego kandydata ale są gusta i guściki”. A kontekst tej wypowiedzi jest taki, że mowa jest o zachęcaniu dwojga ludzi do poznania się drogą mailową. Dlatego moje rozumienie tej wypowiedzi jest takie właśnie.
        Ale zostawmy tę kwestię.
        Poza tym, Monika sama podała publicznie swój namiar. I cieszę się z tego, bo to podnosi na duchu, że wśród naszych artystów są ludzie, którzy nie wstydzą się wyznawać swojej wiary w Boga.

        • Mario, a jednak nie zrozumiałaś:) Mój komentarz odnosił się do Marcina i jego niecierpliwości, że Marta nie odpowiedziała na jego maila w ciągu 24 godzin. Zupełnie nie wiem, dlaczego w sprawę wplątałaś Monikę, za którą trzymam kciuki o czym napisałem w pierwszym zdaniu komentarza.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!