Marta Chojnacka: Kochani, chciałam podzielić się z Wami moimi przeżyciami związanymi z Nowenna Pompejańską.

Ciągle trafiałam na Nowennę Pompejańską, ale to praktycznie każdego dnia. To tak wyglądało jakbym ja uciekała a ONA mnie goniła.
Przeczytaj całość

Dominika: Nowenna, która pomaga

Nowenna Pompejańska już dwa razy pomogła w moim życiu. Nigdy nie przyznawałam się nikomu jak bardzo mi Ona pomogła. Teraz chciałam dać świadectwo. Nowenna Pompejańska jest trudna wymaga dużo modlitwy, ale działa. W moim przypadku dała mi syna i pomogła znaleźć pracę. Chwała Panu i Jego Matce Najświętszej Maryi. Teraz będę odmawiała Nowennę trzeci raz. Życzę wytrwałości i wiary:).
Przeczytaj całość

Nina: Małżeństwo mojego syna

Wierzę,że Pan Bóg ich bardzo kocha
Przeczytaj całość

Dorota: poprawa zdrowia

Mam 31 lat. Od października 2011 r. choruję na raka. Od listopada odmawiam nowennę pompejańską, obecnie już czwarty raz, dołączyłam tajemnicę światła. Czasem jest ciężko, ale staram się bardzo i jakoś mi wychodzi. Od grudnia biorę chemię. Pierwsze badanie tomografem w lutym wyszło fatalnie, nastąpiło pogorszenie, guzy urosły. Nie poddałam...
Przeczytaj całość

Monika: Urodzenie zdrowego dziecka

W tej cudownej 54-dniowej nowennie, którą zaczęłam odmawiać na początku ciąży modliłam się o urodzenie zdrowego dziecka, zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym i duchowym. Podczas porodu wokół szyjki mojego syna owinęła się pępowina, jednak Matka Boża czuwała nad nim i urodził się zdrowy. Przeczytaj Monika: Urodzenie zdrowego dziecka
Przeczytaj całość

Kasia: Ukochana Maryja pomogła mojej rodzinie

Moją rodzinę napotkały ogromne problemy finansowe. Pomimo, że obydwoje z mężem pracujemy brakowało nam aby opłacić wszystkie rachunki. Odbiło się to strasznie na zdrowiu psychicznym mojego męża gdyż czuł się totalnie przegrany i niegodny nazywania się głową rodziny, która zawsze o wszystko się troszczyła i zapewniała rodzinie godne życie (mamy 2 kochane córeczki). Nie widział wyjścia z tej sytuacji, coraz częściej wspominał, że chciałby umrzeć i w ten sposób zapewnić nam poprawę sytuacji finansowej gdyż opłacamy ubezpieczenie na życie. Jego depresja się cały czas pogłębiała i atmosfera w domu była bardzo smutna i nerwowa. Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem spotkałam kochaną panią Agnieszkę, która poradziła mi zwrócić się do Maryi o pomoc i zapewniła mnie, że Najświętsza Panienka na pewno nam pomoże! Już tego samego dnia sięgnęłam po różaniec i zaczęłam odmawiać Nowennę Pompejańską. Mateńko ukochana jakże bardzo Ci dziękuję za Twoją pomoc!! Nasza sytuacja zaczęła się poprawiać, mój mąż stał się pogodniejszy i pełen nadziei, że wszystko będzie dobrze, nie wspomina już o śmierci. Ja również nabrałam wielkiej wewnętrznej siły do walki o naszą przyszłość o naszą rodzinę i wewnętrzny spokój i nie opuszcza mnie myśl, że nie byliśmy, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy sami bo Najświętsza Panienka jest zawsze przy nas i zanosi nasze modlitwy do Swojego ukochanego syna Jezusa Chrystusa, który również nas nigdy nie opuszcza i zawsze pomogą nam w rozwiązaniu nawet najtrudniejszych problemów! Królowo Różańca Świętego dziękujemy Ci za Twoją troskę i opiekę! Katarzyna i Krzysztof z córkami.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Kasia: Ukochana Maryja pomogła mojej rodzinie"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Maria
Gość

Piękne świadectwo. Przy takim zawierzeniu Bogu i Maryi wszystko będzie dobrze 🙂

Ewa
Gość

Wszelkich łask Bożych dla całej Waszej Rodziny

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!