Renia: Cud uzdrowienia Laury.

11 marca 2016 roku w 12 tygodniu ciąży słyszymy diagnozę ,że nasze dziecko nie ma wykształconej kości nosowej i na 98% jest chore ,ma zespół Downa.
Przeczytaj całość

Beata: Dziś już nie chcę bez Ciebie Matko żyć

Po raz drugi pragnę złożyć świadectwo.W pierwszym świadectwie opisywałam moje nawrócenie,uzdrowienie mojej mamy z choroby.Ale to nie wszystko mój tata czuje się lepiej po wieloletniej chorobie,gdzie wszyscy już dawno się poddaliśmy.W mojej rodzinie zapanował spokój,zdrowie i miłość.Moje życie się zmieniło tak bardzo,że zadaje sobie pytanie czy zasłużyłam,jeszcze kilka miesięcy temu trudno byłoby mi w to uwierzyć jak pięknie się żyje z Naszą Matką Najświętszą Maryją!
Przeczytaj całość

Agnieszka: On czuwa i z każdego zła potrafi uczynić dobro

Nowennę pompejańską zaczęłam odmawiać po raz pierwszy po moim nawróceniu, spowiedzi w maju 2015. O jej początkach pisałam w świadectwie (nie cierpię tego słowa) ,,Maryja doprowadziła mnie do Jezusa''. Pokrótce: rok 2014, nieszczęśliwa młoda mężatka, kilka miesięcy po ślubie, mąż nie potrafił zdecydować się na dziecko (mimo zapewnień że chce je mieć zaraz po ślubie), awantury z mojej strony, myślę że i depresja. Któregoś razu po wybuchu byłam już tak załamana, że do głowy przyszła mi tylko jedna myśl: Matko pomóż, bo jak nie Ty to nikt ...
Przeczytaj całość

Robert: przemiana wewnętrzna i „wielka – mała” łaska

Witam Chciałem się podzielić świadectwem łaski którą otrzymałem od Mateczki poprzez tą nowennę . Ja z moją żoną jesteśmy osobami przed 30 rokiem życia prowadzimy szybki tryb życia praca i zajęcia po pracy typu siłownia ,tańce itd . Powiem szczerze że za daleko to poszło wpadliśmy w wir w którym...
Przeczytaj całość

Magda: Świadectwo

Modlę się już od 22 czerwca. To moja pierwsza nowenna. Było bardzo trudno. Nie mogłam się skupić, telefon dzwonił, kiedy zaczynałam modlitwę zawsze ktoś coś ode mnie chciał
Przeczytaj całość

Ewelina: Odnaleźliśmy się na nowo

O Nowennie Pompejanskiej dowiedzialam sie od mojej cioci, bardzo dlugo zwlekalam z jej odmowieniem i tyle oczekiwalam od zycia, ze nie wiedzialam nawet jaka intencje wybrac. Balam sie, ze nie wytrwam. Az w koncu nawarstwilo sie w moim zwiazku wiele problemow, roznych ran, zaczelismy sie klocic o byle co, zatracilismy siebie i przestalismy miec do siebie szacunek jak to bylo dotychczas. Odsuwalismy sie od siebie kazdego dnia, a chwilami mialam do niego niezrozumiala(wtedy) odraze. To spowodowalo, ze zlapalam za rozaniec i bez wahania zaczelam odmawiac NP, bo nie mialam juz sil a cierpielismy oboje, bo pomimo wieloletniej milosci takie rzeczy sie dzialy. Przy odmawianiu NP bylo jeszcze gorzej, on szalal zaczal sie ordynarnie odzywac. Zaczal mnie chwilami obrazac i ponizac przy znajomych(nigdy wczesniej tego nie robil). Wielokrotnie urwal mi sie rozaniec. Nie raz zasypialam prawie i dluzylo mi sie niesamlwicie, ale z czasem coraz bardziej nabieralam sile, spokoj i czulam ze musze dokonczyc nowenne. On szalal, przeszkadzal mi na wiele sposobow w w jej odmawianiu, a ja wtedy bardziej sciskalam rozaniec. Udalo sie dotrwac do konca i z czasem nastapila poprawa, wszystkie wczesniej wymienione zachowania i nasze klotnie ustapily jak reka odjal, odnalezlismy sie na nowo i z dnia na dzien odzyskiwalismy zatracone uczucia. Matka Boza wysluchala mnie w 110%. Uratowala Nasza milosc i dzieki niej jestesmy razem do dzis i mamy potomstwo. Dostalam wtedy wiele innych lask, przestalam miec chec na alkohol (okazjonalnie pijalam ale mimo wszystko), rzucilam palenie papierosow, przeklenstwa strasznie zaczely mnie razic, nawrocilam sie bardziej zaczelam dostrzegac rzeczy, ktore wczesniej mi umykaly. Zrobilam sie wrazliwsza i cierpliwsza i przede wszystkim wiem, ze bez Boga w Naszym kruchym zyciu nic sie nie liczy. Wiem, ze nie ma dla Niego rzeczy niemozliwych, a Matka Boza ZAWSZE Nas wysluchuje, a NP to modlitwa NIE DO ODPARCIA i choc zdarza Nam sie niedowiarstwo, nigdy nie oddalajmy sie od Boga. Trwajmy w modlitwie i niech NP towarzyszy zawsze w Waszym zyciu. Moje odmienila i wiem, ze juz do konca swoich dni bedzie towarzyszyc mi modlitwa rozancowa. Rowniez sw. Rita i inni swieci bardzo mi pomagaly w tamtym trudnym czasie jak i do dzis. Obecnie odmiawiam druga NP o cud uzdrowienia i wierze, ze Mateczka nie zostawi Nas z tym i pomoze. Dziekuje za ta modlitwe, modmy sie zawsze i wszedzie. Dzieki za uwage i przeczytanie moje swiadectwa z ktorym zwlekalam rok. Pozdrawiam Was cieplo. Z Bogiem!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Ewelina: Odnaleźliśmy się na nowo"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ufająca
Gość
Ufająca

Chwała Panu! Niech Pan Bóg Wam błogosławi! Szczęść Boże!

Ola
Gość

Dzięki Bogu , ufaj zawsze i miej nadzieję że nadejdzie taki dzień że razem odmówicie Nowennę Pompejańską . Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Szczęść Boże !

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!