Anonim: Znalezienie dziewczyny

Odmówiłem 2 nowenny w tej samej intencji o dobrą mądrą dziewczynę, bardzo długo byłem sam, mocno zrażony poprzednimi znajomościami zrezygnowany tym co się dzieje na dyskotekach zażenowany postawą dziewczyn na uczelni postanowiłem poprosić Matkę Bożą o pomoc, w międzyczasie przez wiele lat codziennie odmawiałem krótka modlitwę do sw.Jozefa o dobrą żonę. Miałem wrażenie że nikt tego nie słucha że nic się nie dzieje że moje prośby uciekają gdzieś w przestrzeń, nie widziałem żadnych zmian. Bardzo często odmawiałem nowennę tak potężnie zmęczony po pracy że zasypiałem i kończyłem rano, wiele razy budziłem się w nocy nie wiedząc na której tajemnicy skończyłem ale postanowiłem dokończyć bez względu na wszystko. I właśnie przyszedł taki dzień że zobaczyłem ogromne piękno w dziewczynie którą znałem wiele ale nigdy nawet nie brałem jej pod uwagę. Zobaczyłem to czego nigdy wcześniej nie zauważałem jej dobroć podejście do życia pobożność. Wtedy dopiero otworzyły mi się oczy że to właśnie ona jest dokładnie taka jak chciałem jak spod zamówienia, jesteśmy razem już kilka miesięcy, jest jak w niebie, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Mógłbym napisać wiele świadectw o łaskach otrzymanych od Boga ale właśnie teraz przyszła mi taką myśl że Pan Bóg tym którzy szczerze go o coś proszą i jest to im potrzebne sprawia że są szczęśliwi daje sto razy więcej. Pan nie skąpi swoich łask jak dostajesz to czujesz że dostaleś

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

19 myśli na temat „Anonim: Znalezienie dziewczyny

  1. Ja tak samo jak Ty odmówiłem i nadal odmawiam nowennę o dobrą dziewczynę, ale o konkretną osobę. Niestety jest ciężko. Cieszę się Twoim szczęściem! piękne świadectwo! 😀

  2. Super:) Teraz czas na nowennę, abyś był dobrym mężem wszak małżeństwo zawsze tworzą dwie osoby. Z Bogiem.
    PS. Postarajcie się podziękować Bogu i Przenajświętszej Pannie za ten dar żyjąc w czystości.

  3. Chwała Bogu 🙂 piękne świadectwo zaufania, ale zastanawiają mnie w nim słowa,że teraz „jest jak w niebie”…czy to trochę nie przesada? 😉 ja rozumiem zakochanie..ale niebezpieczne są stwierdzenia,że pasujecie do siebie IDEALNIE (bo tak po ludzku.. .to życie weryfikuje ten stan-wiemy o co chodzi..) To piękne,że ludzie się zakochują, ale razi mnie to kiedy sa w tym bezkrytyczni, bo później przychodzą nieuniknione problemy,konflikty, różne sprawy wychodzą na jaw i wtedy pęka mydlana bańka naszych wyobrażeń… piszę to trochę jako przyjacielskie ostrzeżenie, nie gniewaj się proszę.

  4. Ja zmowilam już 3 nowenny w intencji dobrego męża i jak narazie nie ma nikogo nawet na horyzoncie. Ale wierzę i wciąż czekam że Matka Boża postawi na mojej drodze kogoś z kim będę mogła stworzyć szczęśliwa i kochająca się rodzine o ktorej marze, a przede wszystkim religijna. Pozdrawiam.Bóg z wami.

  5. Straciłem już wiarę że znajdę kogoś z kimś mógłbym się pośmiać , wyjść gdzieś razem do kina np czy zwyczajnie przytulić się do kogoś na kim mi bardzo zależy ..
    Mam 24 lata z tego co mówią jestem przystojny , ale co z tego jak nie potrafię zagadać i zainteresować jakieś dziewczyny
    Beznadzieja…

  6. ,,Niepasujący element” a ile już zmówiłaś/eś nowenn w tej intencji ? pojawił się ktoś na Twojej drodze? bo wciąż czekam na tego jedynego, wymarzonego i wymodlonego. Fakt jest taki, że dzięki nowennom czuję wewnętrzny spokój, którego mi brakowało przez większość mojego życia. Poddałam się woli Bożej i Maryjnej. Wierzę w to, że Maryja mnie prowadzi jak najlepiej. To co się dzieję w moim życiu przyjmuję to ze spokojem, bo wiem że jest to dla mnie najlepsze. Czuję opiekę Maryi każdego dnia, że czuwa nade mną, że mi pomaga, wspiera, towarzyszy, podpowiada, prowadzi. Warunek jest jeden. NIGDY NIE NALEŻY WĄTPIĆ. Trzeba po prostu być cierpliwym, ufać bezgranicznie, modlić się i nie przestawać. Nawet jak mamy chwile zwątpienia, załamania, niewiary. Idźmy do kościoła, weźmy różaniec do ręki, spójrzmy w te niebiańskie oczy Maryi i prośmy o siłę, o cierpliwość, wytrzymałość. Nie wolno nam nigdy wątpić i się odwracać. Nasza Matulka ukochana jest przy nas zawsze, ona widzi co mamy i czujemy. Wie kiedy i w jaki sposób spełnić nasze wymodlone prośby. Trzeba tylko być wytrwałym w modlitwie i cierpliwym. Ona przez to czekanie na tą jedyną najważniejszą osobę w naszym życiu tuż po Bogu uczy nas cierpliwości. Pamiętajmy, że związek z drugą osobą to nie tylko sielanka, ale też będą i trudniejsze chwile. Trzeba być dobrze przygotowanym na stworzenie wspaniałego związku zbudowanego na prawdzie, a żeby tak było trzeba rozwijać w sobie te najlepsze cechy, poznawać samego siebie, pracować nad sobą, zmieniać się i swoje serce a wtedy Matka Boża gdy już się będzie gotowym w 100% postawi na naszej drodze kogoś kto wynagrodzi nam wszystkie lata smutku, samotności i dopiero wtedy poznamy co to prawdziwa miłość i szczęście. Bóg z wami !

  7. Teraz odmawiam piątą w intencji znalezienia potencjalnego męża. Pierwszą nowennę odmówiłam w 2013 roku. Pierwsza i druga były za konkretną już poznaną osobę, o ewentualne zbudowanie głębszej relacji, ale nic z tego nie wyszło. W trakcie kolejnych nowenn nie udało mi się nikogo poznać. W sumie nigdy nie miałam szczęścia do mężczyzn, zawsze zainteresowanie było jednostronne. Jestem spełniona zawodowo i ogólnie nie mam na co narzekać, ale bardzo chciałabym założyć rodzinę i mam nadzieję, że mi się to uda. Mam 30 lat i myślę, że już dość tego czekania.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!