Aga: Powrót

Witam serdecznie.Chciałam podzielić się z Wami moim świadectwem.Na początku powiem,że jest to przecudowna modlitwa,która naprawdę działa cuda.Nowennę skończyłam 4 września,ale już na jej początku wszystko zaczęło się zmieniać.Rok temu poznałam wspaniałego mężczyznę, z którym połączyło mnie uczucie.Niestety wydarzenia,które potem miały miejsce rzuciły nam kamienie pod nogi.Ja trwałam przy nim nadal,ale on miał chwilę zwątpienia i oddalał się ode mnie dzień po dniu.Wtedy jedyną i pierwszą myślą było zwrócenie się o pomoc do mojej Mamy i zaczęłam odmawiać nowennę.Po tygodniu człowiek, którego kochałam zaczął powoli do mnie wracać i jest dobrze, bardzo dobrze.Wszystko zaczyna się układać i jest tak jak być powinno.Wiem,że gdyby nie pomoc Matki Bożej i moje trwanie przy nim w trudnym okresie to nie bylibyśmy razem.Pamiętajcie, miejcie ufność i z każdym problemem i sytuacją beznadziejną zwracajcie się o pomoc do naszej Mamy. Ona nikomu nie odmówi pomocy.Pozdrawiam.

Szymon: Tylko i wyłącznie Bóg

Nowennę znalazłem przypadkiem. Znajdując się w bardzo trudnej sytuacji życiowej szukałem wszelkiego ratunku. Próbowałem sam sobie z tym poradzić i szukać pomocy od innych. Błąd... tylko i wyłącznie Bóg! Różaniec to dla mnie nie nowość i w sumie mam czas na te 3 części.
Przeczytaj

Sylwia: Podziękowanie za zdany egzamin

Pragnę podziękować Matce Bożej Królowej Różańca Świętego za wysłuchanie mojej modlitwy i pomoc w zdaniu egzaminu zawodowego. To był dla mnie trudny czas i miałam sporo różnych "porażek" za sobą, ale zawierzyłam swoją sprawę Matce Bożej Królowej Różańca Świętego. Przed egzaminem, razem z rodzicami (i kilkoma innymi osobami) odmówiliśmy nowennę...
Przeczytaj

Córeczka: Jak dobrze Twym dzieckiem być

Gdy byłam dzieckiem, czułam silną więź "Bożą". W szkole podstawowej zaczęły się schody. Na studiach i po studiach nauczyłam się żyć bez spowiedzi. Po długich latach wyjechałam daleko, aby oczyścić się z grzechów. Wyspowiadałam się przed świętem Maryi i myślę, że to nie przypadek.
Przeczytaj

Karolina: łaski w nowennie

Jestem w trakcie odmawiania czwartej nowenny pompejańskiej. Dwie pierwsze odmówiłam w bardzo ogólnych intencjach. Nie oczekiwałam czegoś konkretnego, lecz pomocy w pewnych sprawach. Myślę, że te dwie prośby wypełniają się i mogą jeszcze długo wypełniać. Na pewno otrzymałam wiele "ubocznych" łask, o których wszyscy piszą - pokój, wewnętrzną radość, a...
Przeczytaj

Marta: Złapać oddech

Moją pierwszą Nowennę odmawiałam w intencji cudu poczęcia. Niestety przyplątały się do mnie choroby które skutecznie utrudniają zajście w ciąże. Lekarze nie dają szans na naturalnej drodze a dla mnie tylko taka jest możliwa, powiedzieli że to byłby cud więc o taki się modliłam.Nowenna zakończona 26 maja w Dzień Matki, który przywitał mnie okresem.
Przeczytaj

16
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
15 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
ŁucjaMałgorzatairenaLucynaDana Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
waleczna
Gość
waleczna

Chwała Panu! Wszystkiego dobrego 🙂

Ania
Gość
Ania

Nie prawda. Wcale nie dziala cudow.

K
Gość
K

W życiu są różne przypadki nie wiemy, czy coś się uda zdziałać z pomocą modlitwy, czy nie. Też tego nie rozumiem, dlaczego łaska Boża działa wybiórczo. Pozostaje nam tylko ufać, że Bóg wie co robi..

enia
Gość
enia

Będzie tak jak być powinno jak weźmiecie ślub kościelny . Wtedy bedzie bardzo dobrze

Zawiedziona
Gość
Zawiedziona

U mnie tez nie widac tych cudów a odmawiam juz chyba 10 NP i nie wiem co robic do kogo sie zwracac , jak zaczynalam odmawiac to czytalam o nowennie jako -nowenna nie do odparcia- ale poki co nic kompletnie nic sie nie zmienilo moze oprocz tego ze nadziei prawie juz nie ma , a szczescie usmiecha sie do wszystkich wokol a ja tylko lzy przelykam – jesli ktoś wie o czym mowie.

Emek
Gość
Emek

Tak zawiedziona dalej sobie wmawiaj że wszyscy wokół wysłuchani i szczęśliwi i u innych trawa jest bardziej zielona tylko ja jestem taka biedna i porzucona może warto nauczyć się przestać żyć problemem który nas dręczy i zacząć żyć i cieszyć się z tego co jest i co ci to da że będziesz ciągle myśleć o braku czegoś nic nie spowoduje że to się dostanie trzeba sobie powiedzieć wale to i będę brać życie takim jakie jest , może i tez o to w tym wszystkim chodzi o „ściskanie problemu” że ciągle tym żyje i przez to nie daje nic z… Czytaj więcej »

Zawiedziona
Gość
Zawiedziona

Napewno masz racje ale ja zwyczajnie nie daje sobie rady doszlam do sciany i nie wiem co dalej , w stosunku do innych jestem w miare pogodna nikogo nie zadreczam swoimi porazkami zyciowymi , tylko wewnatrz jestem rozgoryczona, nie spelniona jest mi zwyczajnie zle .

Emek
Gość
Emek

ale to każdego wewnątrz boli i chodzi o to aby nie zwracać na to uwagi nie nadawać temu sensu po boli i przejdzie potem znowu zaboli i przejdzie takie jest życie raz na wozie raz pod wozem

alik
Gość
alik

Nie lubię tego typu świadectw, zawsze jest w tym coś wątpliwego. Pozostaje pytanie co oznacza ten powrót do siebie, grzechy nieczystości, życie w konkubinacie, grzech?

Lucyna
Gość

Zawiedziona a co ja mam zrobic .Przez depresje mąż ode mnie odszedł.Mam żal do Pana Boga że zesłał taką chorobę.Nie mam prawa miec pełnej rodziny, bo jestem chora psychicznie. Panie Boże dlaczego?

Dana
Gość
Dana

Lucyno ! Trzy lata temu moje zycie rozsypalo sie doslownie w ciagu kilkunastu dni.
Najpierw ledwie przezylam powazny wypadek i do tej pory jestem niepelnosprawna
a niedlugo potem zginal tragicznie moj Syn.
Nie pytalam Boga – dlaczego ja? Zaczelam sie duzo modlic za innych , za Syna , za dusze czyscowe.Jest ciezko Lucyno……
Niech Matka Boza ma Cie w swoje opiece.
Otulam Cie modlitwa i blogoslawie.

Lucyna
Gość

Bóg zapłać Dano.Pomodlę się o Twoje zdrowie.

irena
Gość
irena

kieruje moje slowa i do lucyny i do dany ,lucyno to ze maz od ciebie odszedl to tylko o nim zle swiadczy ,widocznie byl pustym ,egoistycznym i bez uczuc czlowiekiem ,podziekuj panu bogu ze masz go z glowy,on nawet nie zdaje sobie sprawy jak szybko jego moze spotkac choroba albo jeszcze cos gorszego on tylko pozornie cie skrzywdzil ,naprawde to skrzywdzil sam siebie ,bo „dobro” powraca ,celowo napisalam to w cudzyslowie ,bo on zle zrobil i niech nie oczekuje za to czegos dobrego ,kiedys to sie pomsci na nim ,los bywa przewrotny,do dany moge tylko powiedziec ,jestem pelna podziwu ze… Czytaj więcej »

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Ireno, to nie jest prawda, że jak ktoś skrzywdzi to,, dobro,, do niego wróci i los się pomści na nim. Mój ojciec zostawił moją mamę z dwójką malutkich dzieci, miała trudno całe życie, była zawsze blisko Boga i kościoła. Ojciec ( całe życie z dala od kościoła) w nowym związku niesakramentalnym żył i żyje do dziś jak pączek w maśle, nigdy nie miał problemów finansowych, a krótka, ale dosyć poważna choroba nie zmieniła go wcale na lepsze. Także jednym się całe życie żyje dobrze, inni całe życie mają pod górkę. Tak po prostu jest. Trzeba to zaakceptować i nikomu nie… Czytaj więcej »

irena
Gość
irena

malgorzato ,ale nasze ziemskie zycie to jedno a po smierci to drugie, wiec nie bede ci tlumaczyc i w zadnym wypadku nie zycze zle nikomu ,pan bog nas osadza i nie myslisz chyba ze ci co zle robili innym i wogole byli zli trafia do nieba ,jestem ostatnia osoba ktora komus zyczy zle ,wiem nie jest to po chrzescijansku ,a dobro zeczywiscie powraca i zlo takze ,mnie tez zycie nie oszczedza jak juz pisalam i teraz moze powinnam sie spodziewac ze „o teraz to juz mi sie nalezy pozyc dobrze w spokoju i dobrobycie „,nic podobnego modle sie o lepsze… Czytaj więcej »

Łucja
Gość
Łucja

trzeba się nauczyć przebaczać, tu tkwi klucz. Polecam wam film CHATA (na YT), tylko ostrzegam, naprawdę poruszający. Myślę, że wiele wam się rozjaśni 🙂