Ewa: Wiem, że zawsze mogę liczyć na pomoc

Swoją pierwszą nowennę odmówiłam wiele lat temu. Powróciłam do niej gdy nie mogłam znaleść pracy, byłam w stanie początkowej depresji. Ale miałam problemy z synkiem i postanowiła jednak za niego ją odmówić. Matka Boże wie dobrze czego nam potrzeba.
Read More

Magdalena: Całkowite uwolnienie

Swoje świadectwo piszę tu drugi raz. Pierwsze zostało zamieszczone dwa lata temu. Pisałam wówczas o tym, że nie zostałam co prawda uwolniona z grzechu nieczystości, który mnie zniewalał, ale wiele łask Matka Boża wylała na mnie podczas tych 54 dni. Teraz wiem, że Najświętsza Dziewica działa na rożne sposoby. Uwolnienie przychodziło stopniowo.
Read More

Bartosz: Zmieniłem się bardzo, jestem lepszym człowiekiem

Moja poznanie nowenny pompejańskiej zaczęło się na początku lipca , byłem wtedy człowiekiem bardzo zniszczonym duchowo , bardzo dużo przeklinałem , piłem i paliłem . Kiedy zacząłem odmawiać nowennę pompejańską to na początku zastanawiałem się jak to się odmawia i myśli na pewno nie dasz rady patrz ile tego jest ale z każdym dniem było coraz lepiej , przestałem palić , pić i przeklinać, zaczynało mnie nawet denerwować jak ktoś przeklinał koło mnie albo palił , a co najważniejsze każdego dnia sam wracałem do różańca i nie czułem żadnego przymusu bo nie wyobrażałem sobie dnia bez różańca . I zacząłem odmawiać nie tylko nowennę pompejańską ale również różaniec do najdroższej krwi Jezusa Chrystusa .
Read More

Aga: Jak ogromnie cierpię wie tylko Ona – Matka Boża

Dziękuję Ci Matko Różańcowa, że byłaś przy mnie w tak trudnym czasie
Read More

Joanna: usłyszałam w duszy głos Matki Najświętszej

Wiedziałam, byłam przekonana, że wszystko się ułoży że będzie dobrze. Następnego dnia Bartek nie miał już temperatury, a lekarz po dokładnym badaniu stwierdził, że to tylko przeziębienie. Ja dziękując Bogu i Najświętszej Panience odmówiłam do końca całą nowennę pompejańską, a moje wnuki - cała trójka przystąpiła 17 maja 2015 roku do Pierwszej Komunii Świętej.
Read More

Renata: Skończyły się kłótnie i pijaństwo

Pragnę podziękować matce Bożej z Pompejów za zgodę w rodzinie. Mąż był alkoholikiem i często znęcał się psychicznie głownie na mnie. Po kilku latach doprowadziło to do tego, że targnęłam się na życie, bo praktycznie nie było dnia bez awantury. Sąsiadka opowiedziała mi o nowennie pompejańskiej i poinstruowała mnie jak ją odmawiać. Odkąd zaczęłam ją odmawiać nie było w domu ani jednego dnia z kłótnią i pijaństwem. Jeszcze jej nie ukończyłam a Ona już tyle dobrego zrobiła dla całej rodziny.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

7
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
AnnaeniaGosiagraziakinga Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Przepiękne świadectwo, prawdziwy cud….. Szczęść Boże Tobie i Twojej rodzinie

kinga
Gość
kinga

nie do uwierzenia !!!!!

Gosia
Gość
Gosia

Nie rozumiem czemu trwałaś w związku z osobą, która cię niszczyła i doprowadziła swoim postępowaniem do twojej próby samobójczej. Małżeństwo to nie niewolnictwo.

grazia
Gość
grazia

do gosia ; małżeństwo to sakrament i dobrze jest kiedy walczymy o miłość anie wychodzimy z niego

Gosia
Gość
Gosia

Do grazia : nie zrozumiemy się, gdyby próba samobójcza była udana to też byś napisała w ten sposób? Bo to też jest przecież jakieś wyjście z małżeństwa a nie trwanie w świętym sakramencie

Anna
Gość
Anna

Gdyby próba się udała to by nie było wpisu i świadectwa. Czasami lepiej jest odejść niż trwać w związku z kimś kto codziennie dobija słowem i zachowaniem. Przysiegamowi coś innego : w doli i niedoli. A może odejsc to jest jedyny sposób na ogarnięcia się drugiej osoby? Pokazanie ze coś jest nie tak z naszym życiem.

enia
Gość
enia

Oby to nie byla cisza przed burzą