M: Wysłuchana

O nowennie dowiedziałam się z internetu, ale w wyjątkowy dzień, uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Podczas mszy prosiłam Pana Jezusa żeby dał mi jakiś znak, czy mam mieć nadzieję, że wszystko się ułoży. Poczułam Jego bliskość i wielki przypływ nadziei. Po obiedzie zaczęłam szukać w internecie różnych porad i skutecznych modlitw o wysłuchanie intencji. Trafiłam na Nowennę Pompejańską. Wierzę całym sercem, że to za sprawą Ducha Świętego. Wieczorem zaczęłam się modlić. Było ciężko, bo nic nie wskazywało na to że moje prośba zostanie wysłuchana, ale nigdy nie pomyślałam o przerwaniu nowenny. Oprócz NP modliłam się również do Matki Bożej rozwiązującej węzły, do św. Rity oraz zawierzyłam moją sprawę Panu Jezusowi mówiąc Mu, aby on się tym zajął. Przeczytałam w internecie, że takie zawierzenie pełne ufności jest najskuteczniejsze. Po wielkim cierpieniu oraz lęku zostałam wysłuchana, ukochany wrócił do mnie. A ja wiele zrozumiałam, dostrzegłam swoje błędy i to jaki mam męczący charakter. Mam jednak żal, że zrozumiałam to dopiero po rozstaniu i moich błędach popełnionych w tym czasie, które mnie dręczą. Nie potrafię tego zrozumieć, że coś takiego musiało się przytrafić, aby otworzyły mi się oczy. Odmawianie NP polecam wszystkim, nawet jeśli jest źle warto się modlić, ważna jest jednak wiara w tą modlitwę i szczera rozmowa z Maryją i Jej Synem. Proszę również o modlitwę o trwałość naszego związku, ponieważ po powrocie ukochanego z zagranicy czeka nas szczera rozmowa.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

23 myśli na temat „M: Wysłuchana

  1. Po jakim czasie od odmowienia Nowenny ukochany do Ciebie wrocil? Twoje swiadectwo daje mi nadzieje jestem w bardzo podobnej sytuacji.

    • Nasze rozstanie trwało trzy miesiące, ja zaczęłam się modlić w czerwcu a w lipcu partner do mnie wrócił, ale żal póki co dalej tkwi w sercu

  2. Przeżyłam podobną historię do Twojej i z biegiem czasu wyciągnęłam wniosek, że nic innego niż rozstanie na jakiś czas by na mnie nie podziałało, więc Pan Bóg użył właśnie tego. Dzisiaj bardzo Mu za to dziękuję i wiem, że jak Bóg jest na pierwszym miejscu dopiero wtedy wszystko jest na właściwym. Tak jak Tobie ciężko mi samej sobie wybaczyć, że nieświadomie zrobiłam tyle krzywd najbliższej osobie, ale wierzę, że i w tym jest jakiś cel, a może i początek pełnego uzdrowienia – choćby dlatego, że wiem jakich błędów mam się wystrzegać.
    Życzę Wam wielu łask 🙂

  3. Pięknie, że podjęłaś trud odmawiania Nowenny Pompejańskiej ale osobiście uważam, że Bóg nie integruje w wolną wolę człowieka i w to czy osoby wrócą do siebie czy też nie. Kilka lat temu dosyć burzliwie rozstałam się z chłopakiem, który zapowiedział, że już nigdy więcej się do mnie nie odezwie. Nie miałam wtedy jeszcze pojęcia o wolnej woli człowiek i jej szanowaniu przez Boga więc zaczęłam odmawiać wszystkie modlitwy jakie wtedy znałam. Jakie było moje zdziwienie, gdy po ponad pół roku chłopak napisał do mnie z przeprosinami. Gdy zaczęliśmy rozmawiać spytałam go dlaczego do mnie wrócił. Myślałam, że usłyszę o jakimś cudzie, wewnętrznym głosie czy piorunie z nieba. Nic z tych rzeczy. Chłopak powiedział mi, że już na drugi dzień przeszła mu złość na mnie ale chciał mi dać nauczkę więc się tak długo nie odzywał.
    Oczywiście po takim oświadczeniu mogliśmy zostać co najwyżej dobrymi kumplami, bo chłopaka „dającego mi nauczki” to ja nie chciałam. Powodzenia 🙂

    • Hanka, ale skąd wiesz czy Bóg się do tego nie przyczynił? Przecież tak naprawdę nie wiadomo:) ten chłopak mógł być poprostu nieświadomy, że Ktoś go poprowadził do odnowienia kontaktu, przeprosin itp., albo tak tylko Ci powiedział…Nie znam się, ale myślę, że twoja modlitwa miała tu znaczenie i nie zawsze Bóg działa przez „uderzenie pioruna” 🙂 Tak czy inaczej, za twój komentarz też dziękuję, bo niezależnie od tego, co kierowało tym chłopakiem, odezwał się a to daje nadzieję 😉

      • Droga Waleczna – powiedział mi o tym, że zdecydował się, że się do mnie odezwie dzień po naszej kłótni zanim jeszcze zaczęłam odmawiać te wszystkie modlitwy. Ale uważam, że modlitwa nigdy nie idzie na marne i już z perspektywy kilku lat mogę powiedzieć, że na pewno był to moment mojego głębokiego nawrócenia czyli ta modlitwa była wtedy najbardziej mi potrzebna. A tak czysto po ludzku, to mogę Ci napisać, że faceci czasami wracają gdy się zorientują, że popełnili błąd ale to nie trwa latami najczęściej jest to kwestia kilku dni czy tygodni.
        Trzymaj się 🙂

  4. Dziękuję za świadectwo! Miałam podobnie, też dopiero po rozstaniu zrozumiałam swoje błędy…teraz modlę się o to, żebym miała jeszcze szansę okazać ukochanemu miłość taką jaka ona powinna być. Proszę już o to długo, ale jeszcze się nie poddaje mimo braku zmian..Jeśli mogę to ja też proszę o kontakt 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  5. Chwała Panu!! 🙂 Życzę wiele radości i błogosławieństwa Bożego! Niech Pan Bóg będzie zawsze obecny w Waszym związku! 🙂

    • Bardzo dziękuję! Tak bardzo mnie wzruszyły Wasze komentarze. Wiele wycierpiałam i wiele też zepsułam, ale dzięki słowom wsparcia lżej mi na sercu :);)

  6. Ja właśnie dzisiaj zaczełam nowenne tez w sprawie związku, chciałam dostać jakiś znak od Pana Boga czy wszystko ok z tą intencją i spojrzałam w kalendarz kiedy kończę nowenne i okazało się że w dniu imienin 09/10 : Bożydar. Wierzę że to nie przypadek, że jak będę wytrwała w modlitwie to dostanę ten Dar kwitnącej miłości o którego proszę

  7. Dzień dobry wszystkim cierpiącym z miłości 🙂 Ja od wielu miesięcy modlę się o uratowanie miłości, którą miałam z moim chłopakiem (4 lata związku). Wierzę, trwam, ufam. Pewnie, że każdy ma wolną wolę, ale ludzie bywają czasem zaślepieni: nową miłością, złością, różnymi sprawami. W dorosłym życiu nic nie jest łatwe i proste. Jeśli wiemy, że kierujemy się czystą miłością, a każdy kto był w związku z długim stażem i ma kilka wiosen przeżytych, to wie, to uważam, że zawsze warto. Wiele związków, czy małżeństw schodziło się po latach! Pytanie tylko, kto z nas jest na tyle wytrwały, żeby czekać…Nie wiem o Pan Bóg sądzi i jaka jest jego wola, modlę się, proszę, ufam i to jest ważne 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!