Justyna: Kryzys małżeński

Od jakiegoś czasu mój mąż dziwnie się zachowywał. Wszystko wskazywało na to, że chodzi o inną kobietę. Domyślałam się tego, ale czekałam aż sam się przyzna. Od początku miesiąca zaczęło być między nami coraz gorzej. Wina za wszystkie kłótnie i nieporozumienia została zrzucona na mnie. Padło wiele przykrych słów, w tym to najgorsze – rozwód i mój świat się zawalił. Szukałam pomocy i trafiłam na świadectwa ludzi odmawiających nowennę pompejańską. Nie miałam nic do stracenia. Po pięciu dniach odmawiania mąż przyznał się do zdrady. Usłyszałam, że zakochał się w innej kobiecie. Mimo że wydawało mi się, że jestem na taką informację przygotowana, mój świat zawalił się po raz drugi. Z drugiej strony poczułam ulgę, bo wreszcie poznałam prawdziwy powód jego zachowania. Modliłam się nadal. To dodawało mi otuchy. Siedemnastego dnia modlitwy poprosiłam męża, żeby się wyprowadził, ponieważ nie mogłam już dłużej znieść jego zachowania. I wtedy nastąpił cud. Zaczęliśmy rozmawiać o tym, co się stało. Postanowiliśmy ratować małżeństwo. Nie przerwałam modlitwy. Wiem, że przed nami długa i trudna droga. Wierzę, że nam się uda.

15 myśli na temat „Justyna: Kryzys małżeński

  1. Justyno, Bóg może wszystko, ja również przeżyłam zdradę,chęć porzucenia rodziny i rozbicia innej. ..sprawa była po ludzku beznadziejna…wszystko zawierzyłam Matce Najświętszej i dzisiaj, dwa lata po wszystkim mam najwspanialszą nagrodę -śliczną córeczkę. Nie ustawaj w modlitwie, bo ratowanie małżeństwa po takich przejściach to trudna droga,ale zapewniam, że warta przejścia-pomodlę się za Was!

  2. Niech wam Bóg błogosławi. Potrzebowałam takich słów nadziei. Walczę o swoje małżeństwo dwa lata i choć przegrywa ze złym nie poddaję się . Wierzę że i mnie Maryja wysłucha i niedługo złoże świadectwo o uratowany moim małżeństwie. Maryjo w Twoich rękach mój mąż Michał i ja i nasz sakrament

  3. Elżbieta, mój maz też Michał i też ok 2lata walczę modlitwa o niego, lecz on daleko, wije gniazdko z kochanką, dzisiaj mam trudny dzień…

  4. To jest straszne. Za zdrade powinna byc smierc. Jak tak mozna drugiego człowieka potraktowac. Znam ten bol. Z całego serca swego i duszy mojej zycze Pani powodzenia. Wszystko bedzie dobrze. Bóg i Maryja są wielcy i na pewno sie Pani uda. Niech Pani Bóg błogosławi. Jestem z Pania 😉

  5. Ja walczę o moje małżeństwo już ponad trzy lata, niestety wszystko idzie gorzej niż lepiej. Kilkanaście odmowionych nowenn o nawrócenie i przemianę serca męża, uratowanie naszego małżeństwa,zerwanie z kochanka. Polroczna krucjata też w intencji małżeństwa, nowenny do św. Józefa, św. Rito. Zresztą już chyba do wszystkich świętych się modlilam przeróżnymi modlitwami, mszę św. w intencji męża i o uwolnienia miedzypokoleniowe oraz częste wizyty do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przed cudowny obraz,sądzę już do wszystkich klasztorów i zakonów wysłałam prośby o modlitwę za moją rodzinę. Codziennie po kilkanaście razy powtarzam sobie Jezu ufam Tobie, Ty się tym zajmij. Ale tak po ludzku nie mam już sił i przestaje wierzyć że może być kiedyś lepiej.

  6. Droga Justyno potrzebowałam dzisiaj takiego świadectwa.Cieszę się,że udało Ci się wyprosić łaskę lecz wiem z własnego doświadczenia,że długa droga przed Wami.Ja od listopada modlę się nieprzerwanie Nowenną o powrót i uratowanie,teraz o uzdrowienie naszego małżeństwa.W czasie odmawiania pierwszej Nowenny a dokładnie dzień po zakończeniu części błagalnej mąż również zaczął mówić o naprawie małżeństwa,powrocie do domu.Po trzech miesiącach jednak zmienił zdanie,jest coraz gorzej.Złożył pozew rozwodowy a mi świat się zawalił.Nie chce się ze mną spotkać,jak twierdzi nie ma nikogo tylko po prostu chce być sam.Wiele razy chciałam odpuścić.Obecnie jestem w 10 dniu części błagalnej.Nie chcę się poddawać bo go bardzo kocham i mimo,że data rozprawy ustalona wszystko się może zmienić.Zawierzam wszystko Maryji

  7. Do Dorota-Maria, Odpocznij od tych wszystkich modlitw, zrób sobie przerwę. Potrzebna Ci refleksja nad życiem…Rozpocznij modlitwę ks.prof Tomislava Ivancica o wybaczenie. Przeczytaj o niej w internecie, jest tam pdf. To była modlitwa w duchu matki za syna. Przeczytaj świadectwo tego księdza. Życzę z serca powodzenia:)

  8. Do Dorota-Maria, posłuchaj na YouTube ojca Szustak „dla tych, którzy nie mają już nadziei” piękne słowa, płakałam słuchając tego co mówi ojciec Adam.

  9. Rok już walczę o moje małżeństwo… Efektów brak poza coraz większą agresją… Po ludzku jest to nie do uratowania… Od listopada mieszka z kochanką 23 lata młodszą… Która wprost mi powiedziała że on zawsze będzie jej i nigdy go nie odda…

  10. Dorota – Maria, również miałam napisać, abyś trochę odpuściła tych modlitw. Wiem, że człowiek w desperacji chwyta się wszystkich świętych. Pan Bóg, nasz Ojciec i Przyjaciel wszystkie te prośby wysłuchał i w odpowiednim czasie zdecyduje, że to już, teraz. My, ludzie tylko Go w kółko o coś prosimy. A gdzie należne Mu nasze uwielbienie? Bóg Ojciec i Przyjaciel stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, więc tak jak my potrzebuje, aby jego dzieci kochały Go i Mu po prostu każdego dnia o tym mówiły. Boże mój Ojcze i Przyjacielu – kocham Cię. No w sumie, idąc tym torem, możemy Mu co dzień przypominać nasz problem i prosić o załatwienie tego. Mamy mieć ufność, bo to nasz Ojciec i Przyjaciel.
    Marzenka, Tobie bardzo współczuję. Spróbuj również zawierzyć ten problem Bogu Ojcu. Nie trzeba wymadlać się godzinami, ale” zamknij się w izdebce ” i po prostu Mu powiedz co Cię boli i proś o ojcowską pomoc. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przypominam, że każdego dnia modlę się o wysłuchanie wszystkich intencji osób modlących się NP.

  11. Nie ustawać w modlitwie,ale i w dziękczynieniu. Ufać, że wszystko, co nas spotyka, ma głębszy sens, choć nie widzimy i nie rozumiemy tego. Nie ma modlitw niewysłuchanych. Tylko Jezus wie, co jest najlepsze dla nas. Walka o małżeństwo zawsze ma sens. Doświadczyłam zdrady, i to niestety nie jednej, wiele przykrych sytuacji z tym związanych, wylanych łez. Rozumiem zwątpienie. Nie ustawałam jednak w modlitwie (NP o nawrócenie męża, o uzdrowienie naszych relacji) mimo pustyni duchowej. W tym wszystkim najbardziej pomagała mi myśl, świadomość, że Jezus jest ze mną, właśnie w tym doświadczeniu, najbliżej ze wszystkich, że pragnie mojego dobra i jeżeli mu zaufam, to mnie z tego wyprowadzi, bo któż jak nie On? Nie jest mi łatwo odzyskać spokój i równowagę, zaufać mężowi, ale dziękuję Bogu za to, że mam takiego męża, który się nawrócił, przemienił i trwa w ciągłej modlitwie różańcowej (również modli się Nowenną Pompejańską, kończy jedną, zaczyna następną). Chwała Jezusowi! Nowenna Pompejańska jest piękną modlitwą, łaski spływają zawsze. Ufajcie i módlcie się! Modlę się również za Was.

  12. Do Magdaleny. Dziękuję za proponowaną modlitwę i posłuchanie ojca Szustaka. Pomogło mi świadectwo Doroty, bo również walczę o męża modlitwami bez skutku. Ale mam nadzieję i ufam w Bożą pomoc. Bo dla Boga nie ma nic nie możliwego.Dziękuję za świadectwa.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!