Beata: Rodzina

Przypadkiem na jesieni 2016 roku dowiedziałam się o Nowennie Pompejańskiej. Na początku czytałam świadectwa , które mnie inspirowały.Niestety miałam ogromną trudność by zacząć. Kilka prób zakończyło się fiaskiem. Z początkiem stycznia 2017 rozpoczęłam kolejną próbę moja intencja dotyczyła mojego męża o to by doznał wewnętrznego spokoju , równowagi oraz o to by się nawrócił. Miałam wielkie problemy w wytrwaniu w modlitwie , często robiłam się senna podczas modlitwy , byłam cały czas potwornie zmęczona .Wytrwałam do końca efekty były ale liczyłam na coś więcej pomyślałam wtedy że powinnam pomodlić za naszą rodzinę nie tylko za męża.Rozpoczęłam więc po niedługim czasie kolejną nowennę .Postanowiłam zacząć od siebie znaleźć moją drogę do Boga , zbliżyć się do Niego bo tylko wtedy mogę naprawiać swoją rodzinę. Tak oto zaczął się mozolny proces naprawiania mojej relacji z Bogiem .Po kilku latach odbyłam spowiedź było to w niedzielę zesłania ducha świętego .Wtedy też postanowiłam starać się jeszcze bardziej modliłam się , płakałam , prosiłam Boga o pomoc w ratowaniu relacji z mężem , relacji w rodzinie.Zaczęłam dbać o modlitwę poranną , wieczorną oraz o uczestniczenie w niedzielnych mszach świętych.Powoli wszystko się układa normalizuje mąż jest spokojniejszy mniej porywczy bardziej wyrozumiały i ciepły.Jednak to nie koniec mojej przygody z różańcem bo stał mi się bardzo bliski a intencji nigdy nie brakuje.
Pozdrawiam wszystkich czytających gorąco i zachęcam do Nowenny Pompejańskiej.
Z Panem Bogiem

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Maria Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Maria
Gość
Maria

Beato, Bóg czasami działa natychmiast, a czasem powoli. Jak piszesz, idzie ku dobremu i tego Wam życzę 🙂

%d bloggers like this: