Aneta- LIST: Moje nowenny i łaski

Witam wszystkich odmawiających wielką modlitwę jaką jest Nowenna Pompejańska. Odmawiam obecnie swoją 5 nowennę, tym razem w intencji dusz w czyśćcu cierpiących. Zgodnie z daną Matce obietnicą pragnę złożyć swoje świadectwo. Moimi poprzednimi nowennami modliłam się o uratowanie mojego małżeństwa, powrót męża i potrzebne nam łaski. Póki co intencja nie została spełniona, jesteśmy po rozwodzie, mąż ma nową partnerkę. Gdzie tu łaski pomyślicie, a no tu, że jestem ogromnie spokojna o to co będzie,nie panikuję, nie załamuję się, po prostu mam pewność że wszystko będzie tak jak ma być,czyli dobrze i najlepiej dla mnie 🙂 Wiem, że Pan czuwa i pomaga, a wszystko co się dzieje jest po coś. Od czasu odmawiania NP jestem inną osobą, bardziej związana z kościołem, dokładniejszą w sprawach wiary, zwalczającą swoje mniejsze i większe grzechy, staram się być osobą dobrą i pokorną, na co dzień odczuwam opiekę Matki Bożej i Jezusa. Modlę się wytrwale dalej i czekam na to co będzie, bo to że będzie dobrze wiem na pewno 🙂 Każdemu życzę takiej pewności i dobrej modlitwy.

Z Panem Bogiem

6 myśli na temat „Aneta- LIST: Moje nowenny i łaski

  1. Też doszedłem do intencji za dusze. W pierwszych nowennach chciałem ugrać coś dla siebie. Dopiero potem uświadomiłem sobie, że trzeba się dzielić i pomagać innym.

    • Oj ja niestety tak samo,nie mogę się skupić na intencji,myślę o tym co ja bym chciała… Ale polecam to Pannie Najświętszej,aby oczyściła to z pychy i egoizmu

  2. Aneto, cieszę się, ze masz taki pokój serca☺ja też walczę o małżeństwo, twoje świadectwo to też moje przeżycia, też tak czuję, jak Ty. Teraz jestem przed ostatnią rozprawą i orzeczenie rozwodu, do którego mąż dąży nie bedzie koncem swiata dla mnie, bo przed Bogiem nadal będziemy jedno. „W PANU złożyłam nadzieję” Jemu Zaufalam. Wiem, ze mąż wróci, choć jego obecne zachowanie jest bardzo bolesne, jest innym człowiekiem dzisiaj, bardzo dalekim, mieszka z kochanka i z pozoru wszystko mu sie układa. Wierzę, ze Pan go dotknie w odpowiedniej chwili i wróci do mnie i do dzieci.CHWALA PANU za wszystko, co uczynił i uczyni w moim życiu, z Bogiem☺

    • Ja byłam 3 lata po ślubie, mąż ukrył alkoholizm, psychicznie nie szło tego znieść, tragedia…. Ale modlę się ciągle w jego intencji, cokolwiek się nie wydarzy, trzeba uratować jego duszę. I pamiętaj, „Nie ma takiej rzeczy, której nie dałoby się wyprosić na różańcu” – dlatego uwierz na 100%, módl się i czekaj na swój cud 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie

  3. Dziękuję Ci, Aneto, za Twój wspaniały optymizm, którym staram się też zarazić…. Tak, będzie dobrze, Bóg wie co dla nas najlepsze. Ja akurat cierpię po śmierci ukochanego Męża, ale modląc się NP, otrzymuję łaskę wyciszenia się i zaufania Bogu i Maryi. Szczęść Boże 🙂

    • Bardzo Ci Ewo współczuje, w temacie utraty ukochanej osoby od razu wpada mi do głowy książka „Chata” – nie wiem czy czytałaś? Dokładnie, NP ma niesamowitą moc uspokajającą. Módl się za duszę ukochanego męża i pamiętaj, że on zawsze jest przy Tobie. Pozdrawiam ciepło

A Ty co o tym myślisz? Napisz!