Bożena: świadectwo uzdrowienia

Dzien dobry wszystkim tutaj zgromadzonym ! Chcialam tutaj zlozyc swoje swiadectwo uzdrowienia mnie z fobii spolecznej przed ludzmi, ktora odczuwalam od wielu lat gdy sie znajdowalam w towarzystwie ludzi caly czas drzaly mi rece przed nimi. Mialam wrazenie ze kazdy na nie patrzy jak sie one trzesa i caly czas...
Przeczytaj całość

Grażyna: Otrzymałam drugie życie

Wyniki okazały się pomyślne, w pobranym materiale nie znaleziono komórek rakowych! Jestem szczęśliwa, a przez wstawiennictwo Matki Bożej zbliżyłam się do Ojca i wiem , że on zawsze przy nas jest i do siebie prowadzi, czasami różnymi drogami.
Przeczytaj całość

Ania: Dzięki Matce Bożej odzyskałam spokój

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się z internetu. Byłam zdesperowana, miałam problemy z pracą a także problemy w moim małżeństwie. Brakowało mi spokoju w sobie i odczuwałam lęk i zniechęcenie. Postanowiłam odmówić nowennę. Na początku pojawiały się liczne przeszkody, natłok różnych myśli, senność ale starałam się wytrwać. Przeczytaj Ania: Dzięki Matce...
Przeczytaj całość

Ania: Maryja uratowała nasze małżeństwo

Kolejny raz odwazylam się podjąć modlitwę nowenna w sytuacji niezwykle trudnej dla naszej rodziny. Jestem żoną od 6 lat i mama dwóch dziewczynek. Nasze małżeństwo było z miłości Ale szybko nawyki i zbytnie przywiązanie do rodzin i moje uzależnienie od moich bliskich,rozpoczęły lawinę przykrych sytuacji a w efekcie do rozpadu naszego małżeństwa.
Przeczytaj całość

Waldemar: zawsze znajduję potrzebny czas na modlitwę

Nowennę Pompejańską odmawiam już czwarty rok, może nie zawsze otrzymuję to o co proszę ale jest we mnie jakiś spokój i nadzieja , że moje problemy zostaną kiedyś rozwiązane. Pomimo zniecheceń zawsze znajduję potrzebny czas na modlitwę i zachęcam wszystkich, którzy zmagają się z trudnościami o sięgnięcie po ratunek w Nowennie Pompejańskiej.
Przeczytaj całość

Rafał: Nigdy wcześniej nie odmawiałem Różańca w całości

Witam serdecznie, mam na imię Rafał i chcę złożyć świadectwo o mocy Nowenny Pompejańskiej.
Na początku marca br. dowiedziałem się o chorobie mojej kochanej Babci. Rak szyjki macicy. Złośliwy.

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałem się jakoś w zeszłym roku, przypadkowo albo nieprzypadkowo w internecie. Aktualnie jestem w Niemczech i nie mogłem wspierać Babci będąc przy Niej, a telefonicznie nie wiedziałem co mogę Jej powiedzieć. Pomyślałem że zacznę się modlić w Jej sprawie.
Wróciła myśl o Nowennie.
Nigdy wcześniej nie odmawiałem Różańca w całości a co dopiero 3 tajemnic i to w ciągu dnia, lecz to nieistotne. Ważne było dla mnie wyjście Babci z choroby.
Zaczerpnąłem jeszcze rady Znajomego który również odmawiał NP i tak w pierwszy dzień wiosny rozpocząłem moją Nowennę.
Nie była idealna, przyznaję. Wiele razy odmawiałem ją od niechcenia, w pośpiechu, niedbale. Nie jestem z tego powodu dumny, lecz trwałem w Modlitwie. To trochę jak płynąć kajakiem i non stop wiosłować, w połowie już Ci się nie chce ale wiosłujesz nadal aby dopłynąć do brzegu, i te niedbałe wiosłowanie przynosi jednak cel. Nowenna trochę mnie wyciszyla, rozważając tajemnice przeżywałem je, starałem się je przeżywać patrząc jakie to moje problemy są małe podłóg np. tajemnicy bolesnej, cierpienia Maryi i Pana Jezusa.
Już w połowie części dziękczynnej Babci stan zdrowia się poprawił. Guz dobrze reagował na leczenie.
Pod koniec części dziękczynnej Babcia miała badanie kontrolne i lekarz powiedział „że jest super”, że Guz prawie zniknął, jest jeszcze niewielka część przylegająca do pęcherza ale jest duża duża poprawa.
Tydzień temu zakończyłem odmawiać Nowennę Pompejańską. Skłamałbym gdybym powiedział że nie odczułem ulgi z tego powodu, ale odczułem także pewną satysfakcję że dałem radę.
Wierzę że Babcia wyzdrowieje całkowicie z tej choroby. Matka Boża wstawiła się do Pana Jezusa z moją intencją i została wysłuchana.
Jestem ogromnie wdzięczny i Maryi Matce Bożej i Panu Jezusowi za wysłuchanie mojej prośby. Zachęcam Was i każdego z osobna do podjęcia się tej silnej modlitwy.
Jeżeli jeszcze się wahasz, przeczytaj inne świadectwa, to nie są wymysły, to prawdziwe doświadczenia Ludzi. Jeżeli Twoja intencja jest ważna i nie wiesz co możesz zrobić, módl się. Módl się trzymając ufnie Różaniec i jeżeli taka jest wola Pana intencja zostanie wysłuchana.
Chwała Panu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Rafał: Nigdy wcześniej nie odmawiałem Różańca w całości"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Piękne porównanie z tym kajakiem. Czasem trzeba płynąc pod prąd. A ja wierzę, ze jeszcze zatęsknisz za tą modlitwą.

Krystyna
Gość
Krystyna

Piękne jest twoje świadectwo,,, a przede wszystkim mocna jest twoja wiara,,,, jak milo czyta się takie pokrzepiające świadectwa,,,,,szczęść Boże!

Monika Makowska
Gość

Też bardzo mi się podoba metafora z kajakiem 🙂

E.K.
Gość

i mnie spodobała się ta metafora z kajakiem.I właśnie o takie niestandartowe myślenie chodzi. Pięknie opisałeś Twoją historię z N.P,Szczęść Boże !!!

Maria II
Gość
Maria II

Metamorfoza wzięta od Wojciecha Cejrowskiego,ale to dobrze,bo On mówi o swojej wierze głośno i nietuzinkowo.Natomiast mnie imponuje Twoja silna wiara ,a najbardziej miłość do Babci,której gratuluję Wnuka/nie mam wnuków i bardzo boleję z tego powodu/,życzę Babci całkowitego powrotu do zdrowia,a Tobie trwania w wierze.M.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!