Ania: Ta nowenna uczy przede wszystkim cierpliwości i pokory

Jak już pisałam mimo tych targających mną uczuć trwam i przyjmuję to co daje, i daje nie tak jak ja tego oczekuje Bóg.
Read More

Lusi: Najszczęśliwsze zakończenie sprawy

Chciałabym podziękować za wysłuchanie mojej modlitwy w 47 dniu Nowenny. Sytuacja wydawała się bez możliwości pozytywnego zakończenia, a jednak z Bożą pomocą wszystko jest możliwe. Podczas wieczornego powrotu samochodem mieliśmy nieprzyjemne spotkanie z policją, mianowicie w wyniku ich wcześniejszego podążania za autem i zatrzymania nas ''podliczone zostały" absurdalne wykroczenia w wyniku, których "zaproponowali" utratę prawa jazdy.
Read More

Elżbieta: Nowenna nie do odparcia

Po raz pierwszy dowiedziałam się o niej kilka lat temu. Mojej mamie powiedziała ciocia, mama mnie. Miałam skserowany artykuł z jakiegoś czasopisma katolickiego i właśnie zaczynałam 10-dniową pielgrzymkę. Przeczytałam o łaskach płynących z odmawiania tej modlitwy i o tym, że jest nie do odparcia (Po prostu lekarstwo na wszystko. 100%...
Read More

Karolina: Przygoda z Maryją

Szczęść Boże! Chciałabym podzielić się z Wami swoim świadectwem. Bardzo długo zabierałam się, by je napisać. Wiem jednak, że powinnam. Jestem młodą mężatką. Razem z mężem mamy teraz bardzo trudny czas, na który składa się wiele czynników. Jednym z nich są problemy w pracy, brak stabilności finansowej... Przeczytaj Karolina: Przygoda...
Read More

Zbigniew: nie potrafię wyrazić swej radości

Chciałbym podzielić się z Wami wielką radoscią , którą otrzymałem za wstawiennictwem Najświętszej Panienki.We wrześniu ubiegłego roku gdy wykonywałem rutynowe badania przed podjęciem nowej pracy , wyniki morfologi wyszły złe . Po wizycie u specjalisty i otrzymanej diagnozie świat mi się zawalił.Przeczytaj Zbigniew: nie potrafię wyrazić swej radości
Read More

Ewa: pomoc w chorobie psychicznej

Od ponad 3 lat zmagałam się z zaburzeniami lękowymi i depresją, chodziłam na terapię, brałam leki- to wszystko pomagało mi połowicznie: raz czułam się lepiej, potem znów wszystko wracało. Nieraz chciałam się poddać, nie miałam siły na walkę z chorobą, ciągle czułam przerażenie, strach – te uczucia mnie nie opuszczały. Nie mówiłam nikomu o swojej chorobie, bo i tak mnie nikt nie rozumiał.

Gdy usłyszałam o nowennie zaczęłam ją odmawiać w intencji mojego uzdrowienia, bo wiedziałam, że to jest ostatnia deska ratunku. W czasie modlitwy było różnie, był czas, gdy czułam się jeszcze gorzej. Miałam myśli, że nawet Maryja mi nie pomoże, że nigdy nie wyzdrowieję… Ale wyzdrowiałam! Czuję się jak dawniej, odzyskałam wewnętrzny spokój, radość i inne łaski, o które nie prosiłam. Już się nie boję, bo wiem, że nie jestem sama. Matka Boża wyciągnęła mnie ze studni lęku i strachu.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Ewa: pomoc w chorobie psychicznej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Leo
Gość

Dziękuję

Ewa
Gość

Jak dobrze ufać Bogu i Maryi!! Wszystkiego dobrego!

Marta
Gość

Cudowne świadectwo!Matka Boża jest niesamowita!!!

irena
Gość

Rozumiem i sie bardzo ciesze.Ja tez tak zostalam uzdrowiona.Pozdrawiam 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!