Anna: Maryja naszą nadzieją

Maryja naszą nadzieją! Jestem w trakcie odmawiania mojej drugiej Nowenny Pompejańskiej. Na tą wspaniałą Modlitwę trafiłam jak większość z Was przypadkiem” w internecie. Rok temu zaczęłam ją pierwszy raz odmawiać, jednak po paru dniach przerwałam, gdyż wystraszyłam się, że nie dam rady pośród wielu obowiązków, z trójką dzieci, po prostu spanikowałam.

Jednak na początku marca 2017r. pokrzepiona i zachęcona Waszymi świadectwami, których codzienne czytanie stało się moim „nałogiem” postanowiłam rozpocząć Nowenne. Pierwsza była w intencji uzdrowienia mojej Kochanej Teściowej-ta wspaniała kobieta jest bardzo dzielna, walczy z ciężką chorobą, od kilku lata przyjmuje co miesiąc chemię, która ją bardzo osłabia, ale się nie poddaje.
Ta Nowenna jest skończona i czekam na poprawę zdrowia teściowej -wiem, że Maryja nas zawsze wysłuchuje i pomoże w ten czy inny sposób zgodny z Wolą Bożą. Mam nadzieję, że pozwoli naszej rodzinie cieszyć się zdrową babcią jeszcze przez długi czas. Otrzymałam inne łaski – spokój wewnętrzny i większą cierpliwość do wielu spraw, chociaż moje odmawianie Różańca było często chaotyczne i bez należytego skupienia, to wiem, że Matka i tak je przyjmuje i cieszy Ją każda dziesiątka odmówiona na Jej cześć i chwałę. Teraz jestem w części Dziękczynnej mojej drugiej Nowenny Pompejańskiej w intencji mojego Taty – to trudna intencja, ale wierzę, że Maryja wysłucha prośby swego dziecka, które od dzieciństwa płacze z powodu alkoholizmu swego Ojca i cierpienia Mamy.
Matka Najświętsza zawsze pomaga, Ona najlepiej wie co nam dolega i czego najbardziej potrzebujemy, dlatego ufajmy i nie wahajmy się prosić Jej o pomoc i Kochajmy Ją całym sercem.
Chwała Panu!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!