Patrycja: Moja druga Nowenna Pompejańska

Witam Wszystkich bardzo serdecznie tych,którzy odmawiają Nowennę Pompejańska. Bo w różańcu jest niesamowita moc i wiara.

Obecnie odmawiam drugą Nowenne Pompejańską w tej samej intencji(intencji powrotu ukochanej osoby). Cały czas mam wiarę i nadIeję,że On do mnie wróci. Nie poddaje się. Trwam w różańcu, każdego dnia. Wierzę,że w krótce Matka Boża mnie wysłucha. Czasami jest bardzo cieżko odmówić mi chociaż jedną 10-ątkę, poniewaŻ bywa,że jestem rozkojażona, myśle o czymś innym, myle się podczas odmawiania. Wiem jednak,że to „zły” chce żebym za wszelką cenę przerwała odmawiač różaniec. Mimo,że czasami wstaje naprawdę wcześnie i kończę prace późno to jednak zawsze znajdę czas na modlitwé.

Każdego dnia czuję obecność Matki Bożej. Czuje jej obecność. Jej bliskość. Bardzo dużo się modlę. Odmawiam Modlitwę do Św.Rity i Nowemnę do Matki Bożej prosząc o powrót Krystiana. Nie wyobrażam sobie żucia bez niego. Chociaż minęło już trochę czasu to nadal go Kocham i nigdy nie przestane. Tęsknię coraz bardziej. Odzywam się do niego; piszę sms,ale nie odpowiada.

Kochani co robić? Zawierzyłam Moje życie Matce Bożej i czekam na powrót Jego. Czy sądzicie,że jeszcze nic straconego? Że jeszcze do mnie wróci? I będziemy szczęśliwi?

Moje Motto życiowe mówi;”Nigdy się nie poddawaj” !

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

48 myśli na temat „Patrycja: Moja druga Nowenna Pompejańska

  1. Droga Patrycjo. Skoro odmawiasz NP to z pewnością cztasz też komentarze. Nie raz tu wypowiadano swoje zdania na ten temat. Dotyczy to wolnej woli człowieka. Nie można nikogo przymuszać do miłości. Miłość sama przychodzi i czasem odchodzi. Widocznie od niego odeszła.Wyobraź sobie, że Ty kogoś nie kochasz, a ten ktoś się modli aby z Tobą być. Wiem, że to trudne. Prawdopodobnie jesteś młodą odobą i mocno zakochaną. I to, że ja ci napiszę, że to minie – nie mieści ci się w głowie. Ale to prawda. Do tanga trzeba dwojga. Za jakiś czas i Tobie minie, bo jednostronnie na długą metę nie da się ciągnąć. Lekarstwem na nieszczęśliwą miłość jest druga miłość. I tej miłości życzę Ci z całego serca.

    • Pani Mario, ma Pani racje, nie można zmusić nikogo do miłości, ale czy Bóg nie może wpłynąć na serce człowieka? Chociaż ma Pani racje – ostateczną decyzję podejmuje człowiek. Ale to podobnie jak z nawróceniami – ludzie modlą się za innych i są wysłuchiwani więc dlaczego Pani wątpi w sens takiej modlitwy? Po prostu chciałabym wiedzieć, sama jestem w podobnej sytuacji i mam podobną intencję, a tak pragnę po prostu żeby ktoś mnie pokochał

    • Nie poddawaj sie ! W tamtym roku sama tu dodawalam swiadectwo.U mnie bylo tak ze poznalsm chlopaka poszlismy na pierwsza randke wydawalo sie ok a nastepnego dnia on napisal ze raczej nic z tego.Bylam rozgoryczona tak bardzo smutna plakalam czulam cos tak dziwnego ze jeszcze raz chce go zobaczyc.l wtedy zdecydowalam ze odmowie pierwsza nowenne.Bylo mega ciezko modlilam sie ze lzami w oczach.Prosilam Maryje zeby pozwolila nam sie spotkac I dac szanse ale powiedzialam ze Jej wola ze jesli on jest dla mnie to tego chce.Kazdego dnia myslalam o nim tesknilam mimo ze spedzilismy kilka godzin to bylo jak jakies opetanie mysli.Pisalam do niego czasem ale odpowiadal krotko bez uczucia wyraznie mowiac ze nie ma czasu.A ja nadal sie modlilam.Zly dzialal bo ten chlopak mi w koncu napisal ze nie ma czasu pisac sie spotkac itp.Bylam zrozpaczona ale sie modlilam I o cudzie pod koniec odmawiania nowenny on sie nagle odezwal ze chce sie spotkac to byl cud !! Bylam w szoku plakalam ze sxczescia wiedzialam ze tylko Ona mogla to zrobic po tym jak on pisal zebym dala mu spokoj.l spotkalismy.sie na dzien dzisiejszy jestesmy 10 miesiecy razem on jedt przeszczesliwy ze mna .pamietaj nie poddawaj sie Ona ci pomoze !

  2. A ja uważam że jeśli Bóg połączył Cię z Krystianem to miał w tym jakiś cel. Zaraz będą komentarze że nie powinno modlić się o miłość o powrót ukochanego ukochanej,bo Bóg tak chciał…pytanie teraz po co prosicie o wyzdrowienie o pracę itd skoro Bóg tak chciał aby było. Jeśli jest Ci dane z nim być ponownie to będziesz jeśli Bóg ma inny plan to znajdzie dla Ciebie kogoś kto Cie doceni i pokocha prawdziwie. Nowenna na pewno wiele zmieni w Twoim życiu. Życzę wiele łask. Z Panem Bogiem

  3. bardzo mi ciebie zal ale moze Pan Bog ma inne plany na zycie razem z kim innym zaufaj BOGU on wie co dla ciebie najlepsze nic na sile

    • Mi tez jest Ciebie zal, nie mozna nikogo zmusic do milosci. Jezeli Ty piszesz do niego smsmy a on nie odpisuje, to znaczy ze nie chce miec z Toba nic wspolnego. Wiem co to znaczyc byc zakochanym bez wzajemnosci. Jako kobieta powinnas miec swoj honor i godnosc i nie ponizac sie az do takiego stopnia.

      Zyczenie powodzenia.

  4. Myślę, że można modlić się o powrót ukochanej osoby. Pamiętaj, że dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego. Ludzie modlą o nawrócenie kogoś, o wyjście z nałogu bliskiej osoby i dzieją się cuda – nagle ktoś się nawraca, nagle ktoś wychodzi z nałogu, a czy życie bez Pana Boga czy nałóg nie jest wolnym wyborem człowieka, nie jest jego wolną wolą? To też jest ingerencja w wolną wolę człowieka, miła Panu Bogu. To Pan Bóg napełnia nas miłością, bo to On jest Miłością. Są świadectwa wymodlonych powrotów, jednak modląc się pamiętaj, by dodać zawsze zdanie „Bądź wola Twoja”, bo Pan Bóg wie, co dla Ciebie jest najlepsze. Modlitwa zmienia przede wszystkim nas. Uczy nas cierpliwości. Nie pisz do tego chłopaka. Wiem, że może to być dla Ciebie trudne, ale uwierz mi, jest to wykonalne. Módl się dalej, z pełną ufnością, ale dziękuj też za doświadczenia, za ból. Spójrz na Pana Jezusa i Matkę Bożą. Przyjęli ból z pokorą, a jak wielkie było Ich cierpienie? Czasami łaski o które prosimy przychodzą już na początku odmawiania Nowenny, czasami zaraz po skończonej części błagalnej, a innym razem po skończeniu całej Nowenny. Zdarza się, że na łaski trzeba czekać znacznie dłużej. Módl się, ale bądź też otwarta na działanie Pana Boga, bo może się zdarzyć, że w Twoim życiu pojawi się ktoś inny. Proś Ducha Świętego o światło. Jesteśmy tuż przed Świętem Zesłania Ducha Świętego, warto oddać się Jego prowadzeniu bo jest najlepszym Przewodnikiem i naszym Przyjacielem. Z Panem Bogiem

  5. ja odmawiam obecnie 7ma nowenne, i wszystkie sie spelniaja, teraz odmawiam nowenne o zdrowie mojego chlopaka – i jest z nim dobrze , natomiast mnie teraz rozbolal zab i od kilku dni strasznie boli a nie moge isc odrazu do dentysty bo jestem zagranica, tak bolalo ze czasemi myslalam ze juz przerwe nowenne i ze bedzie zle ze mna, ale jakos sie trzymam – i mysle ze matka boza jest przy mnie, bo wczoraj mialam takie jakby przewidzenie chwilowe, siedzialam w pokoju ciemnym i popatrzylam sie na butelke wody tak jakby kotem oka i wydawalo mi sie ze widze statuetke matki boskiej- byl to ulamek sekundy- wtedy wiedzialam ze to znak od matki bozej- ze jest przy mnie – tak mi sie wydaje, bo ja widzen zadnych nigdy nie mam no moze raz mialam tez pewne zjawisko. Ale to chyba byl znak od matki bozej.

  6. a co do powrotu ukochanego to zawierz ta sprawe Matkce Bozej- jesli to bedzie dobre dla Ciebie to Matka Boza to sprawi, a jesli nie to Ona ci znajdzie kogos innego w przyszlosci – np moja kolezanka modlila sie o powrot meza bo odszedl od niej- i nie spelnilo sie- nie powrocil- ale ona jakby sie odkochala i przestalo jej zalezec, poznala innego mezczyzne potem sie z nim roztala ale przez te towarzystwo poznala innego i jest z nim ponad rok i jest szczesliwa – planuja dzieci i rodzine. JA tez sie modlilam nowenna pompejanska w 2013 o to by moj zwiazek tylko online bo on byl w usa a ja wpolce by stal sie realny – bym mogla zamieszkac z moim Johnusiem w ktorym sie zakochalam- chcialam byc z nim na zawsze by sie nie roztawac- by miec wize- a wiadomo ze do usa jest ciezko dostac wize na stale- Tak to Matka Boza zalatwila ze w 2015 wygralam zielona karte i jestem z moim chlopakiem juz teraz od pol roku- dzieki Matkce Bozej 🙂

    • Gosiu zamieszkać? Konkubinat nie jest efektem modlitwy. Rozwód i związek niesakramentalny też nie. To życie w grzechu ciężkim.

      • Kobieto, życie jest życiem, takie są koleje losu. Uwierz mi, że ja modliłam sie czekałam ponad dwa lata, rozpaczałam, prosilam mojego o powrót, ile bylo intencji do sióstr klauzurowych itd., pielgrzymek i nic i jest to samo a może i gorzej. Az w końcu poszłam po rozum do głowy i zlozylam pozew do sądu biskupiego. A koleżanka Gosi to niby jest teraz ta zła i najgorsza i w ogóle, tak? To jej wina. To on od niej odszedł. A skąd wiesz jakie są relacje tej koleżanki z tym mężczyzna? Ja jestem sama. Tez mi przeszło po moim mężu, nie mam nikogo. Mieszkam z rodzicami i tyle. Tylko jeden kolega z pracy mi się troche spodobał. Moja wina, ze mąż odszedł, wręcz porzucił mnie w perfidny sposób? Każdy ma prawo być szczęśliwy, a nie robic z siebie cierpiętnicę. Nie wyrażaj sie jak dewotka, proszę Cie Ara. A z tym mieszkaniem Gosi, to serio przegięcie, tez mnie zaskoczyło.

  7. Jestem w podobnej sytuacji, odmawiam nowennę w intencji naprawy relacji z moim byłym narzeczonym, który obecnie wydaje sie byc nieco zagubionym, również przestałam do niego pisać. I zrozumiałam jedną rzecz, że można się modlić o powrót ukochanej osoby czy tez naprawy relacji, jednak trzeba pozostawić Bogu pole do działania, czasami to może poprostu nie być w jego planach. Mimo wszystko trzeba ufać i wierzyć choć niekiedy jest to bardzo ciężkie. Pozdrawiam Cie Patrycjo i jestem z Tobą. Ufam, że jeśli to prawdziwa miłość Bóg spełni Twoje prośby.

  8. Sądzę, podobnie jak „Ufająca” , że o powrót ukochanego można się modlić. O cokolwiek prosić będziecie … Nie ma „zakazanych ” intencji. Wiele lat temu mój ukochany także odszedł. Wydawało mi się, że przeżywałam wtedy ogromną tragedię. Z pomocą przyszła Święta Rita. Modliłam się, aby wrócił … Wrócił po trzech latach. A ja wtedy zrozumiałam, że to mężczyzna nie dla mnie. Nic dobrego nie wynikłoby z naszego związku. ZROZUMIAŁAM. Święta Rita wyprosiła dar zrozumienia. Nie pisz, nie dzwoń – to trudne. Pamiętaj , że Bóg jest najważniejszy. Nie ten chłopak. Wiem jak się czujesz. Ja sama szalałam z rozpaczy. Po lach wiem, że nie było to potrzebne. Bóg ma na Ciebie swój plan – daj tylko mu działać. Najlepszy plan.

  9. Jako facet napiszę, że marnie to widzę, żeby do Ciebie ten chłopak wrócił.Nie wiem ile czasu od Waszego rozstania minęło ale gdyby mu na Tobie zależało to do miesiąca by się na pewno odezwał.Pisząc smsy do niego tylko jeszcze bardziej go do siebie zniechęcasz wi. Módl się za siebie a nie za niego bo to Ty przede wszystkim bardzo potrzebujesz modlitwy skoro ” nie wyobrażasz sobie życia bez niego” to jest to forma uzależnienia a wszelkie uzależnienie nie od Boga pochodzi. Z Bogiem.

  10. Jeśli to nie zbieżność imion i sytuacji, to właśnie twoje pierwsze świadectwo zachęciło mnie do odmówienia pierwszej nowenny pompejańskiej właśnie w takiej intencji ;). Nowennę skończyłam w połowie kwietnia i podobnie jak Ty do tej pory nie mam z nim kontaktu. Za dwa dni kończę moją drugą NP tym razem w intencji przemiany serca mojego ukochanego. Jest ciężko, ale nie poddaje się. Mi również bardzo zależy. Sporo się modlę w różnych intencjach, ale to te związane z nim mają dla mnie wciąż kluczowe znaczenie. Modlę się o jego powrót, odbudowę relacji, kontakt, ale też o jego zbliżenie do Boga, zdrowie, czystość, błogosławieństwo dla niego itp. Staram się akceptować różne scenariusze…w innych modlitwach/ nowennach zdarza mi się już nawet prosić o odkochanie, ale to nie jest prośba podyktowana sercem, a raczej cierpieniem jakie wiąże się z całą tą sytuacją….Jeśli chodzi o nasze relacje, nie zmieniło się nic, a ja wciąż czuje to samo. Ze wszystkich sił staram się zaufać Bogu, że jakkolwiek będzie, to będzie dobrze…choć nie ukrywam, że wciąż mam nadzieję, że moja prośba zostanie wysłuchana. Pozdrawiam Cię serdecznie, Patrycja!

    • Pozdrawiam Cię także;”waleczna”. Nie poddawaj się! Trwaj w modlitwie. Niekiedy jest cieżko,ale pomyśl o ukochanym. Ja mam taki błogi spokój w sercu,że jeszcze się pogodzimy Patrycja.

      • Dziękuję! 🙂 Ze spokojem u mnie ostatnio bardzo różnie…może to też kwestia tego, że tak niewiele zostało do końca nowenny, a w końcówce zły bardziej miesza. Ale walczę! 😀

  11. Dziękuje za tak liczne wypowiedzi. Nadal odmawiam Nowenne Pompejańska ,bo ona daje mi siłe. Jest to druga NP w moim życiu. Jestem na czesci dziekczynnej. Chcialabym,aby Krystian powrocil. Przeciez Pan Jezus powiedzial:modlcie sie i trwajcie w modlitwie. „O co tylko poprosicie to otezymacie”. Mowi,ze mamy nie tracic nadziejj. Ja nie trace,bo Go Kocham. Czytajac inne swiadectwa ludzi to naprawde zdarzaja sie cuda wymodlone ta Nowenna. Ludzie wychodza z chorob, z uzaleznienia. Licze na cud o ktory caly czas sie modle . Mysle,zeMatka Boza mi pomoze;-)

    • I tak trzymaj Patrycjo Bóg jest wielki i wielkie jest Jego miłosierdzie .
      Proście a będzie wam dane nie ma tam,
      że ta czy inna modlitwa w takiej intencji jest zakazana to Bóg daje miłość , uczucie tęsknote i Bóg na nowo może rozpalić miłością do Ciebie serce Twojego byłego .
      Jakby się jednak okazało że on nie będzie dla Ciebie dobry.
      Bóg w sposób niezauważalny Sam doprowadzi ciebie do tego co dla Ciebie będzie dobre.
      Módl sięi nie ustawj sam Jezus zachęcał do wytrwałej i natarczywej modlitwy
      słuchaj Jezusa.
      Wszystkim komentującym życze większej wiary i dziecięctwa duchowego.

      • Bóg przede wszystkim chce naszego zbawienia. Więc gdyby nie szanował wolnej woli człowieka to najpierw rozpalałby w każdym zatwardziałym sercu miłość do Niego. A jednak tego nie robi. Człowiek sam wybiera dobro lub zło i może odrzucić prawdziwą Miłość. Owszem Bóg jest wszechmogący ale nikogo ( w przeciwieństwie do człowieka) do niczego nie zmusza. Owszem Bóg może rozpalić miłością serce Frania do Basi czy Antka do Kasi ale na pewno tego nie zrobi „siłą” wbrew woli Frania, Basi czy Antka. Szkoda, że tak trudno to pojąć. A za kilka miesięcy lub lat kiedy mimo odmówienia setek modlitw Franek zacznie się spotykać z Teklą a Antek ożeni się Werką będą pretensje do pana Boga, że nie wysłuchał modlitwy mimo, że obiecał ” proście a będzie wam dane”.

  12. dwa dni temu, poszlam do kosciola, na mszę, tak w tygodniu. podobnie jak ty, aby modlic sie o milosc chlopaka, kory byl ze mna 4 lata. modlilam żarliwie, ze łzami w oczach… i co ulyszalam w Ewangelii? ” Proście, a będzie Wam dane.”

  13. No i nawiązała się dyskusja. Super. Tylko czasem zastanawiam się czy rzeczywiście Bóg tak nad każdym człowiekiem pochyla się i o wszystkim decyduje i dochodzę do wniosku, że nie. Pan Bóg stworzył świat i prawa nim rządzące. I wszystko dzieje się wg tych praw. A jak coś wyjdzie nam nie po naszemu to prosimy Go o interwencję, czyli cud. No ale łatwiej wszystko usprawiedliwiać ” Bóg tak chciał”. Nie, nie była wolą bożą katastrofa lotnicza, zdrada w małżeństwie i inne nieszczęścia.

    • Witaj Mario zgadzam się z Tobą Bóg nie chce krzywdy człowieka , ale czasem dopusza pewne wydarzenia aby nas obdarzyć dobrem bo inaczej bez tych wydarzeń nie sięgnelibyśmy np.po różaniec i nie spotkali w życiu Boga .
      To jest tak jak zachoruje dziecko ma zapalenie płuc matka jego nie chce aby cierpiał ale wie że jak nie poda mu zastrzyków może się to skończyć tragicznie dla dziecka i mimo że niechce i cierpi w raz z dzieckiem to jednak zaprowadzs go codziennie na zastrzyk sle wynagradza mu to na tysiąc sposobów.

  14. Jeszcze jedna sprawa
    kiedyś przeczytałam jak Jezus powiedział
    na waszą prośbe zmieniam swoje plany
    przykład znajdziemy nawet w ewangeli jak Maryja go prosiła aby zajął się brakiem wina
    pomimo że nie nadszedł jeszcze wyznaczony czas na publiczne działanie Jezusa ns prośbe swej Matki przyśpieszył.

    Ale jest jeszcze jedna ważna sprawa że Maryja pomimo negatywnej odpowiedzi jaką usłyszała nie zwątpiła wychodząc mówi uczyńcie wszystko cokolwiek wam powie.

    Prośmy prośmy przez Maryje a Bóg nas wysłucha

  15. Ile osób tyle opinii. Ciężko mi stwierdzić czy powinnaś się modlić o jego powrót czy też nie. Są świadectwa, gdzie rzeczywiście osoby wracały, ale jest też dużo świadectw, gdzie osoby modlą się po kilka lat i nadal nic, a są też takie, gdzie po latach coś zaczyna się dziać. Myślę, że każdy tak naprawdę w sercu wie, czy to ta osoba czy nie. Nie patrz na to przez pryzmat zakochania, bo co jak zakochanie przeminie? W zeszłym roku byłam z chłopakiem, zakochałam się bardzo, ale on był zajęty imprezowaniem i kolegami. Zerwałam. Dużo się za niego modliłam, ale nie o jego powrót, tylko o to by się odnalazł. I wiesz co, jakoś w marcu wróciliśmy do siebie. Tym razem myślałam, że już będzie dobrze, ale niestety nie mogliśmy się dogadać w pewnej kwestii i się rozstaliśmy. Czasem powroty są nic nie warte, ale utwierdzają nas w przekonaniu, że dobrze że się tak stało, pomimo cierpienia. Mi też się wydawało, że nie poradzę sobie bez niego, że juz nic lepszego mnie nie spotka…. Ale gdzieś jednak mam nadzieję, że jeszcze będzie dobrze, tylko Bóg przygotowuje nas poprzez takie doświadczenia na tę właściwą, prawdziwą miłość. Masz wspaniałe motto, ale czasem warto odpuścić choćby dla własnego spokoju…

  16. Odmowie ta NP do konca. Juz biewieke mi zostalo. Mysle,ze cos zacznie sie dziac. Naprawde tak cos ni podpowiada,kazdego dnia „Nie poddawaj sie”. To jest moja motywacja. Chcialabym zeby powrocic,zeby sobie wszystko przemyslal

  17. Patrycjo! Odmawiam nowennę w identycznej intencji, w intencji kogoś, kogo straciłem w wyniku swoich grzechów i zaniedbań oraz w skutek wielu naszych drobnych nieporozumień, będących wynikiem dochodzenia do głosu dna naszych serc. Moim marzeniem jest powrót do Ani i ciężka praca dla odbudowy naszego związku i wzajemnej czystości, co doprowadzi nas do ślubu. Jednak swój los zawierzyłem Bogu i Maryi, zbyt długo podążałem własną ścieżką. Ten czas jest dla mnie z jednej strony bardzo owocny, modlitwa daje mi spokój, zacząłem zbliżać się do Boga i słuchać jego głosu, kazania np. o. Szustaka czy księdza Pawlukiewicza pomagają mi jeszcze bardziej zrozumieć siebie, nas i tego, co doprowadziło do naszego rozstania. Jednak z drugiej strony pojawiły się ataki złego – lęki, koszmary, złe myśli i zwątpienie oraz ogromny krzyż, pokuta czyli świadomość tego zła, które popełniłem… Mimo to wreszcie czuję, że idę dobrą drogą i jestem pełen ufności.

    Będę pamiętał o Tobie w modlitwie, życzę Ci wiele łask, wytrwałości, otwartego serca i pamięci o sile oraz wsparciu które otrzymujesz od Boga i Maryi. Nie poddawaj się!

  18. Powiedzcie mi dlaczego jeszcze nie widac jakichkolwiek efektow?? Matko Boza proszę Cię nie zabieraj mi Krystiana. Wszystko inne możesz mi odebrac,ale nie Jego ! Ja nie potrafie żyć bez Niego. Nie umiem! I nie chcę!

  19. Jezus mówi do duszy:

    Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

    Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.

    Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.

    A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.

    Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.

    Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.

    Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widząc was wzburzonymi.

    Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.

    Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.

    Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.

    (Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)

    • Hej
      Właśnie skończyłam odmawiać Nowenne.
      Teraz odmawiam trzecią NP.
      Wierzę,że Krystian prędzej czy później wróci do mnie,bo to tak nie mogło się skończyć.
      Chociaż minęło sporo czasu czuję ,że Go Kocham.
      A przede wszystkim czuję obecność Matki Bożej każdego dnia.
      W sercu mam taką nadzieję,że sobie wszystko przemyśli i będziemy jeszcze szczęśliwi

      • Doskonale Cię rozumiem 😉 modlę się o jego powrót od lutego…to przeciez juz tyle czasu, a żadnych zmian nie widać ale ja tez czuję, że koniec nie powinien tak wyglądać i nieustannie go kocham. „Ufać to milczeć i czekać cierpliwie aż się spełni” 🙂 wytrwałości i powodzenia!

        • No właśnie to milczenie jest okropne.
          Mam dzisiaj urodziny, właśnie 07.07.2017 -fajna data co niee?
          I mam nadzieje,że jeszcze przed północą wyśle mi życzenia..
          Kurde jak JA go kocham, naprawde.

            • Nadal o nim myśle.
              Nie ma takiego dnia żebym nie wracała do wspólnych chwil i do jego obecności.
              Tak,bardzo mi Go brakuje..

            • Mam to samo…nauczyłam się mówić „Jezu, Ty się tym zajmij”. Ufam i wierzę, że Bóg może wszystko i albo mi go odda, albo zabierze to uczucie. Czuję, że mam jeszcze sporo do zrobienia wobec tego chłopaka i może dlatego tak długo to trwa….Modlę się o jego przemianę, nawrócenie i łaski dla niego. Kocham go i chcę żeby wrócił, ale ogromnie ważne jest też dla mnie jego zbawienie. Jeszcze jak byliśmy razem obiecałam, że będę się za niego modlić…bo choć nie mówił o tym wprost, wiem że coś z przeszłości go gryzie. Może w tym wszystkim jestem tylko narzędziem….ale pomogę mu modlitwą jak tylko mogę, z wielką radością. I Bogu i mi na nim zależy 🙂

            • Słuchaj JA odmawiam ciągle różaniec, bo daje mi siłe- naprawdę. Są to ogromne łaski z jakimi moge sie zmagac kazdego dnia.
              Polecam ta modlitwe do Matki Bozej kazdemu- ona nam słucha i pomaga !
              Wierze,ze Krystian z czasem wróci, ale tez nie moge czekac w nieskonczoność na Jego powrot.
              ]Kocham GO z calego serca. Poprostu jak nie On to nikt inny, juz nie bede potrafila nikomu zaufac i nikogo nie ppokocham tak jak Jego.
              Dlaczego mnie zostawil dla innej?
              Dlaczego??
              Czy mnie nie kochal?
              Tyle czasu bylismy ze soba, tyle wspolnych planow.
              Kazdego dnia placze, mam na scianie jeszcze nasze wspolne zdjecia..
              I dzis w moje urodziny nawet nie zadzwonil, ale nie bylo GO stac na jednego sms-a aby napisal zyczenia. Czy to tak wiele?

  20. Jale też nie dostałam urodzinowych życzeń, ani nawet odpowiedzi na moje świąteczne życzenia do niego ;/ Masz rację, różaniec daje siłę. Na pewno bez tego byłoby o wiele gorzej. Mi też jest ciężko, też płacze ale na szczęście już nie tak często. „Jezu, Ty się tym zajmij pomaga” 😉

    • Ale nie wiem mam taka jakąś nadzieję w sercu,że jeszcze będziemy razem..
      A jeśli niee, to chce już być sama ..
      Naprawdę zakochałam się. Kocham tego człowieka

        • Pozostaje mi tylko czekać niestety..
          Najgorsze jest to,że już nic nie mogę zrobić.
          Modlę się każdego dnia o Jego nawrócenie i powrót..

          • Możesz podać jakiś kontakt do siebie? Nie chce już przeciągać tematu tutaj, a jestem ciekawa jak sobie radzisz…czy są jakieś zmiany w jedną lub w drugą stronę. Chyba, że wolisz odpisać tutaj to ok 🙂

A Ty co o tym myślisz? Napisz!