Katarzyna: Miłość, na którą czekasz jest obok Ciebie

Chciałabym opisać swoje doświadczenia z odmawianiem Nowenny Pompejańskiej. Piszę z wielkiej potrzeby serca oraz można powiedzieć Bożego nakazu aby podzielić się z Wami moją historią. Pierwszą Nowennę Pompejańską ukończyłam w kwietniu zeszłego roku, modliłam się wtedy o dobrego katolickiego męża. Mam 32 lata i jest we mnie wielkie pragnienie założenia rodziny. Jestem osobą rodzinną, kocham swoich siostrzeńców, bratanków, lubię czynić dobro, daje mi to niesamowitą siłę, którą oczywiście czerpię od Boga, od wielu lat jestem blisko Boga i Jego nakazów, choć dziś widzę, że pragnienie posiadania rodziny stało się w pewnym momencie sensem mojego życia, ale o tym trochę później…

Pierwsza Nowenna Pompejańska dała mi wielki spokój wewnętrzny, radość, szczęście, dziś jest 10 dzień mojej drugiej Nowenny, którą rozpoczęłam, aby powrócić do tego wspaniałego uczucia bliskości z Bogiem i Maryją.
Po odmówieniu pierwszej Nowenny, w wakacje w moim życiu pojawił się mężczyzna, pomyślałam sobie, że może być odpowiedzią na moją modlitwę, przychodził do mojej pracy, rozmawialiśmy, spotykaliśmy się także na Mszy Świętej, bo okazało się, że chodzimy do jednego kościoła, niestety od Świąt Bożego Narodzenia nasza relacja zaczęła się psuć, jakby znienacka zaczęliśmy się od siebie oddalać, pomyślałam sobie, że to jednak nie ten. Sytuacja mnie trochę rozbiła ale starałam się dalej modlić tym razem koronką do Bożego Miłosierdzia i do Krwawych łez Maryi. Na początku tego roku dostałam powiedzmy “drugą szansę”, poznałam innego mężczyznę, można powiedzieć z innej bajki niż ja, imprezowicza, którego relacja z Bogiem jest znikoma. Jednak jego osoba mnie zafascynowała, bo jest to człowiek wielu pasji, podświadomie jednak wiedziałam, że nie zbuduję z takim człowiekiem żadnej relacji i także ta znajomość jak szybko się zaczęła tak szybko też się skończyła. Te dwa trudne doświadczenia, z którymi wiązałam tyle nadziei, sprawiły, że w pewnym momencie poczułam się strasznie opuszczona przez Boga, ogarnęła mnie niemoc, oddaliłam się od Boga, nie mogłam się modlić… Był to dla mnie trudny okres w życiu, zastanawiałam się jak wyrwać się z tego zaklętego kręgu. Zaczął się Wielki Post a ja czułam się nie przygotowana na przyjście Pana, prosiłam Boga aby mnie uwolnił od tego wszystkiego i tak zwyczajnie przytulił mnie do serca, wyspowiadałam się, słuchałam rekolekcji O. Szustaka i podjęłam próbę odmawiania kolejnej Nowenny. Dziś dziękuję Bogu i Matce Boskiej za te trudne przeżycia, doświadczyłam prawdziwego cudu Zmartwychwstania, znów zatopiłam się w Bogu, który jest Miłością, naprawdę poczułam, że jest ze mną, odczuwam ogromne szczęście, pokój serca i spokój. Już nie czekam obsesyjnie na miłość, bo czuję Miłość Bożą, niezwykle trudno jest to wytłumaczyć, ale Bóg obdarzył mnie wielką łaską. Często zaglądałam na stronę świadectw, widziałam jak wiele osób modli się o Męża/Żonę /Miłość, sama chętnie szukałam takich świadectw. Piszę to świadectwo po to, aby przeczytały go wszystkie osoby, których celem jest znalezienie miłości. Nie wiem jakimi drogami Bóg dotrze do Waszego serca, ale pamiętajcie, że sensem modlitwy jest bliskość z Bogiem, Maryja chce zaprowadzić nas do Swojego Syna. Nie odczuwajcie frustracji jeśli wydaje się Wam, że Bóg nie wysłuchał Waszej intencji, nie ma modlitw niewysłuchanych, jestem przekonana, że każda dociera do Jezusa. Moja dotarła, dziś widzę to bardzo dobrze. Nie mogłam stworzyć żadnej porządnej relacji z mężczyzną jeśli było to dla mnie ważniejsze od relacji z Bogiem. Czuję w sobie wewnętrzny spokój, radość i szczęście i nie czekam już na jakieś specjalne wydarzenia z fajerwerkami, chce być z Bogiem tu i teraz. Bo Bóg powiedział :“Ja Jestem” a ja Mu mówię: “ A ja chcę być przy Tobie”.

21 myśli na temat „Katarzyna: Miłość, na którą czekasz jest obok Ciebie

  1. Piękne świadectwo. Jeżeli miłość oznacza także mądrość, to otrzymałaś już łaskę wielkiej MIŁOŚCI. Czytałem Twoje świadectwo z wielkim zainteresowaniem, a jednocześnie stało się ono takim bardzo osobistym świadectwem dla mnie. Dziękuję.

  2. Nawet jesli będziesz sama bez tego mężczyzny z którym.założysz rodzinę czujesz ze otrzymałeś to co chciałaś albo wiecej?

      • To mi się właśnie podoba na tym portalu :-). Trzeba zwrócić uwagę, że ktoś brzydko robi, brzydko komus napisał i tym samym mu odpowiedzieć :-). A gdzie miłość do bliźniego? Oko za oko, co nie?

  3. czytajac to swiadectwo, na jego koncu przyszla mi mysl ktora sprawila mi radosc, bo kilka nowenn juz odmowilam i wiekszosc zostaly wysluchane, bardzo pieknie i bardzo mnie ucieszylo to ze Maryja zaniosla je do Jezusa i JEzus o mnie wie, niby to bylo wczesniej oczywiste skoro wiekszosc zostala wysluchana ale te slowa mi przypomialy ze tam na gorze Jezus wie o mnie i o Tobie i innych- i Maryja takze i dlatego to jest cudowne odmawianie tej modlitwy i wyslawianie Maryji i to daje jej sile i JEzus sie cieszy ze wyslawiamy jego Mamusie- a po tym ze nowenna dziala mozna poznac wlasnie jak ja odmawiam to czuje taki spokoj i zmienia sie osoba , jakby zycie sie zmienia calkiem, tylko czasem jest to stopniowe, i my sobie nie zdajemy z tego sprawy bo dzieje sie to troche tak jakby harmonijnie i nieraz nie zdajemy sobie sprawy z lask jakimi jestesmy obdazani. Polecam nowenne kazdemu a nie pozaluje.

  4. Kasiu dziękuję za to świadectwo, mam podobne doświadczenia do Twoich z Nowenną Pompejańską. Też kiedyś bardzo pragnęłam miłości i też jestem sama (mam 37 lat). Kiedyś to pragnienie było rozpaczliwe, czułam się gorsza od wszystkich koleżanek które już pozakładały rodziny (tylko ja zostałam sama). Miałam też wrażenie że życie obchodzi się ze mną okrutnie, ponieważ kiedy tylko zaczynał mi się ktoś podobać, natychmiast okazywało się że jest „zajęty”, a ja nie chciałam „rozwalać” cudzych związków, ani tym bardziej małżeństw – nie pozostawało mi nic więcej jak tylko dyskretnie się wycofać. W końcu zaczęłam się bać nawet zawierania nowych znajomości, żeby się nie narażać na kolejne rozczarowania. W tej chwili odmawiam 23 i 24 NP. Co ciekawe, ile razy chciałam odmówić NP o dobrego męża, zawsze „identyfikowała” mi się inna intencja… Niedługo złożę świadectwo. Łaski które otrzymałam są niesamowite (np. już nie cierpię aż tak bardzo z powodu braku ukochanego mężczyzny).

  5. Moniko, Twoja postawa jest chwalebna! Modlitwa jest nieodpowiednia tylko wtedy, jeśli modlimy się o kogoś, kto już jest w małżeństwie. A znam i taki przypadek..Niestety…. To jest ogromna zaborczość, na pewno – nie miłość….Przyczyniamy się wtedy do rozbicia tego, co w oczach Bożych zawsze jest cenne. Możemy zniszczyć mu tym życie i rodzinę….

    • Chcesz powiedzieć, iż znasz przypadek modlitwy ukierunkowanej na rozbicie małżeństwa sakramentalnego? Szokujące.

  6. Dziękuję wszystkim za serdeczne komentarze, Dariuszowi, Monice i Lifeofgosia za podzielenie się swoimi doświadczeniami:). Odpowiem na pytanie T. czy będę szczęśliwa jeśli pragnienie założenia rodziny się nie zrealizuje. Chcę powiedzieć, że właśnie modlitwa Nowenną wyzwoliła mnie od traktowania modlitwy jako koncertu życzeń a potem obrażania się na Boga, bo Jego plan wobec mnie rozmija się z moją wizją. Przestałam myśleć obsesyjnie co będzie w najbliższej przyszłości. Dostałam łaskę cieszenia się tym co jest tu i teraz, Bóg obdarzył mnie spokojem serca. Wreszcie zrozumiałam, te piękne słowa, że Bóg nie chce żebyśmy kochali Go dla Jego darów, tylko dla Niego samego.Takiej miłości szukamy wszyscy. Pozdrawiam serdecznie Katarzyna-autorka tego świadectwa:)

    • Wiesz Kasiu, mnie pomogło także ofiarowywanie tego cierpienia za dusze czyśćcowe – kilkakrotnie miałam nawet rozpoznania że im to pomaga (np. pannom które ze strachu przed samotnością wplątały się w pozamałżeńskie związki). Może też tego spróbujesz kiedy będzie Ci smutno? Pozdrawiam serdecznie. M.

  7. Kochani. Bóg wysłuchuje każdą modlitwę. Jeśli coś chcecie wyprosić to zacznijcie żyć zgodnie z Dekalogiem korzystając z Sakramentów . A wtedy zamiast prosić Uwielbiajcie Boga i już otrzymacie. Naprawdę to działa. Błogosławię

  8. Dziękuję Moniko za poradę, dużo osób wypowiadało się o wielkiej mocy modlitwy za dusze czyśćcowe, będę musiała spróbować. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, mam nadzieję, że spełnią się Twoje marzenia, bo na to szczerze zasługujesz:). Pozdrawiam Katarzyna

A Ty co o tym myślisz? Napisz!