Nina: Oferta pracy

Kiedy szłam na studia wielu ludzi uważało, że robię wielki błąd. Znajomi się ze mnie śmiali, przekonani, że oni wybrali najlepiej. Pod koniec studiów wyszłam za mąż i po jakimś czasie zaszłam w ciążę. Moje poszukiwania pracy zostało chwilowo zawieszone. Wcześniej nie miałam zbyt dobrych doświadczeń w poszukiwaniu pracy, setki cv, kilka rozmów, dni próbnych. W tym czasie trafiłam do wspólnoty i tam dowiedziałam się, że jest taka Nowenna i na czym w skrócie polega.
Przeczytaj całość

Andrzej: Ogromne zmiany w życiu

Borykam się od kilku lat z problemem utraty wiary w Boga. W głębi serca wiary chyba nigdy nie utraciłem ale powracające wątpliwości są czasem nie do zniesienia. Nie o tym jednak chciałem pisać lecz musiałem o tym wspomnieć ponieważ jest to dla mnie samego zaskakujące i niesamowite, że mimo tego zwróciłem się z prośbą do Maryi a Ona mnie wysłuchała i udziela mi tylu łask.
Przeczytaj całość

Magda: Jestem Jej bardzo wdzięczna

Witam wszystkich odwiedzających tę stronę.Na nowennę pompejańską trafiłam przez internet i jest ze mną kilka lat.Przez nowennę wyprosiłam u Maryi łaskę pracy dla mnie i mojego męża.Obecnie modlę się za dusze w czyśćcu cierpiące gdyż one potrzebują naszej modlitwy mam nadzieję że im pomogę bo często śnią mi się moi bliscy zmarli.
Przeczytaj całość

Renata: Modlitwa za zatwardziałych grzeszników

Wierzę głęboko w moc Boga i Matki Bożej, wierzę w to, że wiele dusz zostanie ocalonych przed ogniem piekielnym.
Przeczytaj całość

Barbara: cuda cuda i jeszcze raz cuda

Panienka Przenajświętsza oblewa każdego, kto się do niej zwracam deszczem łask! Ja modliłam się w intencji budowy domu. Wydawało się to nie do przejścia, brak pieniędzy, mąż wszystko robił sam z kolegami. Płakałam, diabeł kusi. Potem depresja, szpital, czarne myśli. I nagle chwyciłam się znowu mojego ratunku - Maryi. I...
Przeczytaj całość

Emilia: pomoc w uleczeniu nerwicy lękowej

Dzieńdobry wszystkim odwiedzającym tą wspaniałą stronę.Jestem osobą która od wielu już lat zmaga się nerwicą lękową.To ona zabierała mi radość życia,czyniła nieszczęśliwą to przez nią wylewałam wiadra łez.W kontaktach z innymi ludźmi czułam niepokój, niepewność i w pewnych sytuacjach lęk.Ten lęk w pewnym momencie życia spowodował u mnie nerwicę serca.

Wystarczyło nawet najmniejsze zdenerwowanie i niepokój a zaczynało bić jak szalone.najgorsze w tym wszystkim było to, że pojawiało się to w sytuacjach ,,normalnych i zwyczajnych,,w zwykłym codziennym funkcjonowaniu.Uwierzcie mi że było to wręcz nie do zniesienia.Nerwica lękowa jest chorobą emocji i przeżywania, w moim przypadku pojawiła się z wielu różnych przyczyn:wrażliwego charakteru, domu rodzinnego i mojego dzieciństwa,pewnego deficytu miłości i braku więzi z rodzicami i rodzeństwem oraz osobowości lękowej.Jakiś czas temu koleżanka z pracy powiedziała mi o nowennie pompejańskiej, nigdy o niej wcześniej nie słyszałam, mimo iż jestem osobą bardzo wierzącą.Zawsze miałam dobry kontakt z Bogiem od paru lat modlę się koronką do miłosierdzia bożego, staram się kiedy tylko mogę po prostu rozmawiać z Bogiem, powierzać mu wszystkie swoje problemy.Nowenne pompejańską skończyłam odmawiać miesiąc temu.To był cudowny czas spotkania z Maryją,który przyniósł ukojenie w cierpieniu,wyciszenie,przepiękny błogi spokój w sercu, uporządkowanie wielu rzeczy w mojej głowie i sercu.Choć nie wyleczyłam się z niej do końca,wiem że otrzymałam olbrzymia pomoc od najkochańszej z matek,zdałam sobie sprawę że od wielu lat zaniedbywałam modlitwę do Maryi teraz ten błąd chcę naprawić,ten kto choć raz odmówił tę nowennę to wie o czym piszę.Od tej pory staram się codziennie odmawiać różaniec święty,on ma naprawdę cudowną moc. Pamiętajcie każdy kto zwraca się do Maryi,modli się na różańcu,klęczy, płacze i błaga o pomoc,ten ją otrzyma.Maryja jako najczulsza z matek nigdy nie odwróci wzroku od dziecka wołającego ją o pomoc,zawsze pomoże trzeba tylko cierpliwie poczekać a wszystko o co prosimy się spełni. U mnie to wszystko właśnie się dzieje.Od tej pory staram się brać przykład właśnie z Maryi jako kobiety, żony i matki,pełnej miłości, dobroci, miłosierdzia, posłuszeństwa woli bożej i pokory.Dziękuję Maryjo za tak wielką pomoc.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Emilia: pomoc w uleczeniu nerwicy lękowej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Dorota
Gość
Dorota

droga Emilio, twoje swiadectwo jest odzwierciedleniem mnie.Ja jestem rowniez w trakcie odmawiania pierwszej nowenny o wyleczenie mnie z nerwicy ktora ma swoje zrodla w tych rzeczach tobie podobnych.Dziekuje ci za twoje swiadectwo❤ja jestem pelna watpliwosci czy Maryja mi pomoze❤dlaczego mi? ja jestem pelna zwatpien❤ale brne dalej❤modle sie❤wudocznie musialam zobaczyc twoje swiadectwo❤Bog zaplac❤Dorota

Iwona
Gość

Doskonale wiem o czym piszesz. Ja również od wielu lat zmagam się z nerwicą lękową i nerwicą serca. Ta choroba emocji nie pozwala normalnie funkcjonować i powoduje, że człowiek izoluje się i wycofuje z życia. Sama odmówiłam wiele nowenn pompejańskich w intencji uzdrowienia. Nie do końca to nastąpiło, ale bardzo dużo zrozumiałam. Modlitwa naprawdę pomaga. Wierzę, że pewnego dnia obudzę się zupełnie zdrowa dzięki Panu i Maryi. Tymczasem życzę zdrówka!

Marta
Gość

Nerwica to okropna choroba. Sama coś o tym wiem, a czytając to świadectwo mam wrażenie jakbym czytała je o sobie. Żyję nadzieją, że kiedyś Bóg wynagrodzi te wszystkie lata cierpienia szczęściem. Też modliłam się o uzdrowienie, ale ostatnio doszło do mnie, że może czas nauczyć się z tym żyć… Pomimo wszystko zaakceptować to jacy jesteśmy, zaakceptować lęki i powierzać to wszystko Bogu

Martyna
Gość
Martyna

Historia jakże podobna do mojej, trudne dzieciństwo, brak miłości i akceptacji ze strony ojca, alkoholizm… Nigdy nie diagnozowałam swojego zaburzenia, ale jestem pewna, że również na to samo cierpię. Lęk odbierał mi chęć do życia, nadal jest obecny w moim życiu, raz z mniejszym, raz z większym natężeniem. Uczę się z nim żyć i go akceptować. Kochane koleżanki życzę Wam, żeby Bóg uzdrowił Was z nerwicy. Może to nasza droga ku zbawieniu 🙂 Z Bogiem!

Krysia
Gość
Krysia

Ja też zmagałam się z nerwicą bardzo długo i przez dwa lata modliłam się NP o uzdrowienie z tej nieprzyjemnej choroby.Oprócz tego w tym czasie trafiłam na dobrą panią psycholog.Nie poddawajcie się więc i nie ustawajcie w modlitwie.

Iwona
Gość

Dziękuję koleżankom. Ja modlę się nowenną od września 2015r. Są chwile zwątpienia, przyznaję, lecz zawsze jest mi wtedy bardzo wstyd przed Maryją. Nerwica jest czymś strasznym, ale trzeba wierzyć i ufać bezgranicznie.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!