Justyna: I pomyśl, że może być tylko lepiej

Na wstępie mojego drugiego świadectwa bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam. Po raz kolejny potwierdzam, że nowenna pompejańska to cudowna modlitwa. Czytając nadsyłane świadectwa, potwierdzam, że staje się lekką, potrzebną, uzależniającą modlitwą. Bardzo dobre lekarstwo, na wszystko. Ostatnie moje świadectwo zostało opublikowane 19 lipca 2014, wówczas rozpoczęłam moją drugą nowennę (pisząc podziękowanie...
Read More

Maria: Siostra wyzdrowiała

Szostego kwietnia 2017 roku dowiedzielismy sie ze moja siostra ma raka piersi. O nowennie dowiedzialam sie przez przypadek. W trakcie odmawiania nowenny, 9 wszesnia dowiedzielismy sie ze nie ma znaku raka. Ja wiem ze Matka Boza z Pompejow pomogla mojej siostrze.
Read More

Sylwia: Wystarczy ufać – to tak niewiele i aż tak wiele

Witam. Chcialabym podzielic sie z Wami moja historia- tak naprawde jest duzo do opowiedzenia, ale jak zaczynam pisac to nie wiadomo od czego zaczac .. Nowenne odmawiam juz piaty raz. Za kazdym razem splywaja na mnie i na moich bliskich wielkie laski, moze nie za kazdym razem jest ona wysluchana tak jak ja tego chce, ale przyjmuje i staram sie godzic z tym co Pan Bog dla mnie przygotowal :-) Czuje opieke Maryji, ze jest przy mnie, ze mi pomaga w codziennych moim czynnosciach, widze znaki, ktore Pan Jezus mi daje, ze On naprawde jest, ze opiekuje sie moimi dziecmi i moja rodzina :-)
Read More

Agata: złośliwy nowotwór płuca, całkowite wyleczenie

W lutym 2013 u mojej mamy - Anny wykryto złośliwy guz w lewym płucu (guz miał średnicę 7 cm). Nowennę zaczęłam odmawiać w maju 2013 roku. Prosiłam Matkę Bożą o miłosierdzie i siłę dla mamy i całej rodziny. Po chemioterapii (czerwiec-październik, 2013) guz zmniejszył się, miał średnicę ok. 3 cm. Po radioterapii (listopad, 2013 - styczeń, 2014) znikł całkowicie. Już od roku (piszę to świadectwo w grudniu, 2014) nie ma śladu po nowotworze, wyniki są zadowalające, lekarze nie kryją zdziwienia. Mama jest słaba, ale żyje i wierzy, że jej wyzdrowienie to nie jest tylko i wyłączenie zasługa medycyny. Dziękuję Matce Bożej za pomoc.
Read More

Łukasz: Dajcie się zaskoczyć, chwyćcie za różaniec

10 lutego skończyłem Nowennę Pompejańską. 54 dni po trzy części różańca każdego dnia. Czasami było ciężko, a ataki złego pojawiały się szczególnie w drugiej części nowenny. Intencja, w której się modliłem jeszcze się nie spełniła, ale jestem pewien, że nastąpi to w odpowiednim momencie. Trzeba czekać. Bóg wie co dla...
Read More

Yolla: Podczas odmawiania tych tajemnic czułam obecność Maryi

Pierwszą Nowennę odmawiałam w intencji zdrowia męża. Prosiłam o jego zdrowie psychiczne, fizyczne i duchowe. Trzeci dzień był najcięższy. Przez cały dzień udało mi się odmówić tylko jedna tajemnicę. Uśpiłam synów i perspektywa jeszcze 3 tajemnic a ja już taka zmęczona i śpiąca… stwierdziłam że nie dam rady.

Podaję się, widocznie moja intencją jest za mało dla mnie ważna skoro nie jestem w stanie podołać. Wyszlam z pokoju chłopców i po drodze, w przedpokoju naszła mnie myśl: spróbuję, przecież mi zależy. Podczas odmawiania tych tajemnic czułam obecność Maryi czułam jak mnie zachęca. Jak na konkursie na strongman gdy zawodnik niesie ciężkie walizki to obok niego biegnie trener i krzyczy „Dawaj! Dawaj! Dasz radę! Trzymaj! itd” Ja się modliłam, w myślach wykrzykując kolejne modlitwy a Maryja szła obok mnie i dopingowała „Dawaj! Dawaj! Dasz radę” Udało się. Potem bardzo często czułam wsparcie. Czerwone światło żebym mogła dokończyć modlitwę. Zalewającą miłość podczas modlitwy i myśl „Będzie dobrze, zajmę się tym” Na początku podczas modlitwy wyobrażałam sobie Maryję jak siedzi obok mnie i okrywa nas swoim płaszczem. Innym jadąc autobusem wyobrażałam sobie ze jedziemy bryczką, powoli, bez pośpiechu. Byłyśmy razem podczas scen z rozważań, które sobie wizualizowałam. Odmawiając Nowennę doszłam do wniosku że cel jest ważny o tyle by nas zmotywować do modlitwy ale tak naprawdę nie jest ważny. Ważny jest czas spędzony z Maryją i Jezusem. Cel się spełni wtedy gdy Pan Bóg będzie go mógł zrealizować. Dzięki tej myśli odszedł mi cały stres „że jeszcze nie widać efektów” Nowennę zakończyłam. Postanowiłam zrobić sobie przerwę i codziennie odmawiać tylko dwie tajemnice. Wytrzymalam jeden dzień. Na drugi ruszyła nowa nowenna ale już tylko z trzema tajemnica mi. Od kilku dni modlę się czterema tajemnicami. Czuję wsparcie i radość z modlitwy.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

2
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
YollaIwona W. Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Iwona W.
Gość
Iwona W.

Cudownie, że Maryja pozwala na odczuwanie Jej obecności. Mnie przydarzyła się sytuacja, że odmawiając różaniec poczułam wyraźnie śliczny kwiatowy zapach. Dość intensywny, ale nie przytłaczający. Wzruszyłam się taką łaską. Poza tym doświadczeniem, czasami różaniec odmawiam w łatwością, tzn. bez traktowania go jako uciążliwego (nudnego) obowiązku. Jeszcze drobna uwaga na marginesie: są 4 części różańca i w każdej części po 5 tajemnic. Pozdrawiam wszystkich piszących i czytających świadectwa. Niech dobry Bóg wszystkim nam błogosławi

Yolla
Gość
Yolla

Zgadza się, miałam na myśli części różańca a nie tajemnice. Dziękuję za komentarz