Martyna: List – Modlitwa o powrot ukochanego

Swoją nowenne do Matki Bożej zaczęłam 28 dni temu. Modlę się o powrot ukochanego. Byliśmy razem rok, zostawił mnie z dnia na dzień, serce pękało mi z rozpaczy, nie mogłam sobie sama poradzić, nadal nie wyobrażam sobie życia bez niego.

Rozstanie totalnie mnie załamało, myśli samobójcze były na porządku dziennym, zaniedbałam przez to rodzinę i pracę, miałam problemy ze zdrowiem. Podczas niedzielnej fali złości, rozpaczy i niechęci życia wpadłam w internecie na Nowenne Pompejańską, która w tym samym momencie zaczęłam odmawiać. Łzy ciekły strumieniami, ból rozsadzał od środka ale udało sie i pierwszy dzień byl za mna. Teraz odmawianie nowenny stało się rutyną. Kiedy mam złe mysli, poczucie bezsensu życia biorę krzyż i odmawiam nowennę. Około 20 dnia poczułam potrzebę pojscia do spowiedzi, co również pomogło mojemu sumieniu. Chociaż nie zauważyłam poprawy w relacji mojej i byłego chłopaka czuje się psychicznie lepiej, jest mi lżej przejść przez stan rozpaczy po rozstaniu. WIERZĘ, że Maryja pomoże mi, a ukochany wróci, w jego sercu na nowo zagości miłość do mnie. Piszę to, ponieważ w chwilach zwątpienia pomagały mi wasze świadectwa, czytałam i na nowo chciało mi się odmawiać rozaniec. Proszę Was, módlcie się o powrót mojego ukochanego, czuje, że to ten jeden jedyny na całe życie. Nasz związek był warty tego, żeby się o niego modlić i o niego walczyć. błagania i rozmowy z moim ukochanym nie dają rezultatu i nic w tej kwestii się nie zmienia. Jeżeli nie pomoże Maryja i Wasza modlitwa to nie mam pojęcia jak dalej będzie wyglądało moje życie i jak sobie poradze. Jedno jest pewne, dokończę moją nowenne bez względu na wszystko, resztę zostawiam Bogu.

16 myśli na temat „Martyna: List – Modlitwa o powrot ukochanego

  1. Módl się o wypełnienie woli Bożej bo tylko Bóg wie kto jest dla ciebie dobry. Nie warto aż tak mocno kochać człowieka i stawiać go ponad Boga bo wtedy będziesz zawsze żyła w lęku. Zaufaj Jezusowi, oddaj Mu tą sprawę i jak mała dziewczynka z zamkniętymi oczami z pełną ufnością daj Mu się prowadzić a szczęście jakiego doznasz zrekompensuje Ci kazdy ból 🙂

  2. módl się i nie ustawaj Bóg Ci napewno pomoże,
    może nie w taki sposób jak Ty sobie wyobrażasz ale o niebo lepszy .
    Pamiętaj o modlitwie zawsze a w Twoim życiu zapanuje radość i szczęście.
    Możesz kolejną nowenne odmówić abyś znów była szczęśliwa .

  3. Życzę Ci dużo szczęścia i aby Twoja modlitwa przyniosła to czego pragniesz, czasami jest tak że Bóg nie wysluchuje naszych próśb od razu ponieważ chce abyśmy wyciągnęli naukę z tego co się dzieje. Ja odmawiam nowennę o odwzajemnienie uczuć mojej ukochanej odkąd między nami zaczęło się źle dziać, na początku owszem polepszylo się i było dobrze ale koniec końców postanowiliśmy sie rozstać w przyjaźni.po tym rozstaniu im głębiej i mocniej się modliłem tym bardziej rozumiałem to że nie mogę nikogo do czegoś zmusić A przez prawie 5 lat w związku nie usłyszałem ani raz kocham Cię, zawsze pierwszy to mówiłem. Zrozumiałem też ze muszę się o nią modlić bo w jej sercu jest jakaś blokada ktora uniemożliwia jej nawiązania bliskich relacji, zawsze chce być sama żeby nikt nie wtrącał się w jej zycie a z drugiej strony mówi że potrzebuje być wśród ludzi i nie chce nudy w życiu. Wiem że w jej sercu zachodzi walka między nią a złym który ciągle jej uczucia blokuje tak aby nie mogła osiągnąć szczęścia ale mam nadzieję że moje modlitwy pomogą i zły odpuści a wtedy Bóg spełni moja prośbę i odwzajemni moje uczucia. Niech Maryja ma nas w swojej opiece.

  4. Dziewczyno! Tego kwiatu to pół światu! Nie ma co płakać po facecie. Ciesz się życiem, zamiast rozpaczać po chłopaku. Wszystkiego najlepszego! 🙂

  5. Ja czekałam dosłownie rok na odpowiedz od Pana Boga i może nawet równy rok co do dnia! W tamtym roku modliłam się nowenna pompejańską o powrót ukochanego, wegetowałam, a po modlitwie byli inni, dużo źle zrobiłam, ten rok był koszmarem. Ale miłość prawdziwa do mnie dotarła…tylko to nie mój były, a zupełnie ktoś inny. Szczerze to lepiej nie mogłam sobie Go wyobrazić! Pan Bóg zna nas lepiej i naprawdę działa na naszą korzyść! Tylko Mu zaufaj, a kiedy przyjdzie odpowiednia chwila On do Ciebie zapuka ! To jest niesamowite, ja zupełnie zapomniałam o tej modlitwie, a jednak Twoje świadectwo mi przypomniało i wiem, że nie dzieje się nic bez powodu chociaż mam smutne wspomnienia z ostatniego roku. Byłam na dnie pod każdym względem, ale On był ze mną!

  6. Tez prosze o modlitwe o powrot Ukochanego… tak samo jak Ty,moj Byly jest wart kazdej modlitwy za Niego i tez ufam ze wroci… kochalismy sie bardzo… w Nim cos sie wypalilo, a ja nadal Go kocham i nie wiem jak dalej moje zycie ma bez Niego wygladac.

  7. Martyno! Trzymaj się Boga i Maryji, nie poddawaj się. Pamiętam jak mnie serce krwawiło, gdy ukochany mnie opuścił. I nie wyobrażałam sobie, życia bez niego. I wtedy chwyciłam się Nowenny, ale intencję wybrałam inną- zawierzenie swojego panieństwa Bogu przez ręce Maryji. Gdy tylko taką intencję wybrałam, poczułam się o dużo lżej, bo postanowiłam zaufać Panu. Wiedziałam że albo zaufam, albo wejdę na niebezpieczną ścieżkę”zafiksowania się” Tak było w moim przypadku, nie oceniam cię oczywiście. I wiesz co? Na spełnienie intencji doczekałam się kilka dni po skończeniu nowenny. Bo pojawił się ktoś naprawdę idealny. Jesteśmy już rok ze sobą, a za kilka miesięcy nasz wymarzony ślub. A gdy pomyślę o tamtym „ukochanym” to dziękuję Bogu że tak się stało.
    Spokojnie, zaufaj Bogu i nie ustawaj w modlitwie. Błogosławieństwa dla ciebie!

  8. Opowiem Wam krótka historie. Przechodziłam kiedyś przez park z koleżanką i ta poprosiła żebym popatrzyła na pewnego mężczyznę siedzącego na ławce. Nie byłam pewna czy chodzi jej o brudnego, zarośniętego i szczerbatego piajaczyne, ale potwierdziła, że o niego. Szczerze, to żal było na niego patrzeć. Wtedy powiedziała, że kilkanaście lat temu, jej ciocia była w nim zakochana i gdy ja zostawił, ona odebrała sobie życie w wieku 18 lat. Dziewczyny, zaufajcie Bogu, wtedy nie popełnicie życiowych błędów.

  9. Ja też na Nowennę trafiłam po tym jak zostawił mnie chłoapak, w którym byłam prawdziwie zakochana. Z dnia na dzień bez słowa zostawił mnie. Wszystko było w porządku. Szukałam ratunku i natrafiłam na Nowennę. Zaczęłam zmawiać o powrót ukochanego. Parę dni później spotkałam go z inną… Rozpacz. Odmówiłam do końca Nowennę. Nie wrócił do dnia dzisiejszego. Ale poznałam kogoś innego, wartościowszego…

  10. Martyna, wiem przez co przechodzisz  prawie rok temu zerwała ze mną nagle Kobieta nie wiadomo z jakiego powodu, też byłem mocno załamany, dużo łez wylałem itp.. Przez przypadek w Internecie na trafiłem na Nowennę Pompejańska, pierwszą Nowennę odmówiłem za powrót ukochanej , ale natomiast koleją modle się za dobre rodzinę dla mnie za wartościową Kobietę z którą będę tworzył rodzinę , Odmówiłem też Nowennę do Matki Boskiej Rozwiązującej Węzły . Martyna nie poddawaj się Modlitwie . Powiesz swoje życie Maryji, Bóg wie co dla Ciebie dobre . Wybierz się na Mszę o uzdrowienie , uwolnienie , polecam też rekolekcje z Józefem Witko , z Bashobora , lub inne rekolekcje tego typu . Dzięki Modlitwie , rekolekcjom odzyskałem radość , mam więcej sił itp. , znajomi pytają co się stało że mam tyle siły , a to wszystko zawdzięczam Bogu , mimo to nadal była kocham , ale powierzam się dla Maryji dla Boga . JEZU TY SIĘ TYM ZAJMIJ
    Martyna będę się modlił za Ciebie żebyś ułożyła sobie życie z wartościowym mężczyzną . Niech Ciebie Bóg Błogosławi . Proszę też po módl się za mnie żebym ułożył sobie życie z dobrą kobietą .

    https://www.youtube.com/watch?v=GLII5ob35mg

    http://www.deon.pl/religia/swiadectwa/art,165,narzeczony-zostawil-mnie-2-godziny-przed-slubem.html
    https://www.youtube.com/watch?v=JOpIBoZCIFM

    http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,3312,musimy-na-nowo-sie-zakochac.html

  11. Całkowicie zgadzam się z wszystkimi powyższymi wypowiedziami. Dziewczyno jesteś młoda, masz pracę, rodzinę wiec skup sie na sobie i uszanuj to co masz. A przy wypowiadaniu intencji nowenny dodawaj zawsze słowa :”zgodnie z wolą Bożą”. Wszystko się ułoży zobaczysz. Zakochana osoba zawsze idealizuje swojej partnera i wybiela jego wady usprawiedliwiając je i często sie obwiniając . Znam dziewczynę ktora po rozstaniu gorąco modlila sie o powrót ukochanego bo twierdził ze to ten jedyny najlepszy najwartosciowszy i w ogóle naj… Błagała go wydzwaniala ok 2 miesiące aż w końcu wrócił. Po kolejnym roku zaręczyny bardziej napilane przez nią po następny roku ślub. 3 tygodnie przed ślubem katastrofa bo on nie chce się żenić. Do ślubu w końcu dochodzi ale wesele zniszczone wielka kłótnia miedzy rodzinami po i w trakcie przyjęcia. Wiele gorzkich slow pada i czynów które zostaną we jej pamięci do konca zycia. Po slubie nieudane zycieklotnie zaborcza tesciowa i nieformalna separacja po pól roku małżeństwa. Małżeństwo wisi na włosku do tej pory. Ona sie modli i poklada nadzieje w Panu. Pan Bóg pokieruje ich losy dalej mam nadzieje ze będą razem bo Bóg jest dobry. Ona go kocha ale mowi ze nie moze pozwalać dalej sięponizac bo wartość i godność kobiety jest najwazniejsza Czasami warto się zastanowić nad tym kochana. Nie pros nie blagaj ale tez się nie wywyższaj. Pozwól mu odejść jesli naprawde cie kocha to wróci a jesli nie wróci to znaczy ze nigdy cie nie kochal. Powodzenia i buziaki

  12. Będąc z człowiekiem, ktorego uważałam za tego jedynego modliłam się w naszej intencji. Pod koniec drugiej nowenny zostałam porzucona. Nowenne zakończyłam i rozpoczęłam trzecia w intencjo usunięcia wszelkich przeciwnosci, rozpalenie Jego miłości i powrót. Wyszły na jaw różne rzeczy i dalej się modlę ale powierzam wybór najlepszej intencji Matce Pompejańskiej. Ciężko mi się modlic i pogodzić z wolą Boga i tkwie w rozpaczy ale postaram się nie stracić całkiem nadzei i być posłuszna. Liczę, że Bóg wie co robi i jeszcze będę Mu dziękować. A jak wysłucha to przeczytacie w świadectwie

  13. Magdaleno, a może ten pijaczyna stoczył się po jej samobójstwie. Może nie mógł sobie darować tego, że przez niego się zabiła.

  14. Martyna, dokładnie tydzień temu doznałem niestety identycznej sytuacji..ukochana kobieta oznajmiła , że odchodzi..ból ogromny, ale znając siłę nowenny pozostawiłam to Maryji..solidaryzuje się w tęsknocie i cierpieniu..wytrwamy.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!