Katarzyna: O Nowennie Pompejanskiej usłyszałam od Cioci-Matki Chrzestnej.

To jest moje 1 publiczne świadectwo w życiu! O Nowennie Pompejanskiej usłyszałam od Cioci-Matki Chrzestnej. Pół roku tego rozpoczełam poszukiwania nowej pracy za granicą, mimo ze obecna wcale nie była najgorsza:) Mimo wielu zaproszeń na rozmowy kwalifikacyjne, zawsze Ktoś okazywał się lepszy a ja „odchodziłam z kwitkiem”.

Pierwsze poważne zaproszenie na rozmowę było najgorsza rozmową w moim życiu-koszmar jak zostałam potraktowana…wyszłam czując się jak zero, totalnie zatracając swoja pewność siebie ale też godność. Później zrozumiałam-po wielu przepłakanych godzinach,że nie chciałabym pracować z takim człowiekiem. W połowie grudnia przyszła kolejna propozycja, akurat wtedy byłam w połowie Nowenny-lada dzień kończyłam część 1. Kilka dni później dostałam telefon, że nie zostałam zaproszona do 2 tury rozmów. Miałam kryzys-odpuścić czy modlić się dalej. Nowenny nie przerwałam- intencja dalej była ta sama-ZNALEZIENIE DOBREJ PRACY, MOŻE JESZCZE BLIŻEJ MIEJSCA ZAMIESZKANIA. Nowenna dobiegła końca, ale nie przestawałam wysyłać CV.
Wczoraj po 2 miesiącach i wciąż licznych rozmowach kwalifikacyjnych otrzymałam telefon, że zostałam wybrana z grona innych kandydatow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tobie Maryjo niech będzie Chwała!!!!!!!!!! Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych – praca tak blisko domu, że nie mogło być bliżej:)

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „Katarzyna: O Nowennie Pompejanskiej usłyszałam od Cioci-Matki Chrzestnej.

  1. fajne świadectwo ja sie modle juz 2 rok i nic jak pracy nie bylo tak nie ma A co najlepsze sie z tego powodu rozchorowałam i jestem załamana:(

    • Pamiętaj im dłużej na coś czekasz tym większe łaski dostaniesz i dla Ciebie słońce zaświeci.
      Wiele razy tu świadectwa były że ktoś po dwóch trzech latach dostał prace i wtedy wszystko się odmieniło .
      Nie trać nadziei tylko trwaj na modlitwie i nie rezygnuj abyś Bożych Planów wobec ciebie nie pokrzyżowała.

      • Meno nie zawsze tak jest. Czasami długotrwałą modlitwa nie jest wysluchiwana np o dobrego meza. I jedyne co poostaje to żyć pomimo bólu i pustki.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!