Kasia: Moc różańca

Odmawianie nowenny nie było łatwe. Zły działał od początku. Plątał różaniec i to dość poważnie, a raz przy odmawianiu urwał mi się krzyżyk od różańca, ale zaczepiłam go i odmawiałam dalej. Gdy mi się zaplątał kolejny raz to zmieniłam różaniec a ten dałam do poświęcenia.

Z modlitwą też było u mnie ciężko. Odkładałam odmawianie na późno wieczorem albo w nocy. W czasie modlitwy bardzo często myśli mi gdzieś uciekały i „odklepywałam” różaniec. Ale przez cały czas czułam, że Najświętsza Maryja jest przy mnie i wiedziałam, że odmówię nowennę do końca. Nowennę ukończyłam w połowie grudnia, modliłam się o dobrego męża. Nie poznałam jeszcze nikogo i nie wiem czy Bóg ma dla mnie taki plan. Wiem jednak, że Nowenna pompejańska jest przepiękną modlitwą i zmienia serca nie tylko nasze ale i naszych bliskich. Bywają ciężkie momenty i trzeba pamiętać, że Maryja jest z nami i się zwyczajnie nie poddawać 🙂 To była moja pierwsza nowenna i to jest moje pierwsze świadectwo i wierzę, że nie ostatnie. Chwała Tobie Panie. Z Bogiem 🙂

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

18 myśli na temat „Kasia: Moc różańca

  1. Kasiu po przeczytaniu Twojego świadectwa,mogę stwierdzić,że mamy podobne doświadczenia. Podczas odmawiania Nowenny różaniec również zaplątywał mi się w dość dziwny sposób i nie mogłem go rozplątać a dodam,że trzymałem go w obydwu rękach. Czasem tak jest,że myśli uciekają gdzieś daleko i modlitwa jest odklepywana bo zły próbuje nas odciągnąć od różańca ale najważniejsze są nasze starania a Matka Boska to widzi. Ja modliłem się w podobnej intencji co Ty (choć modliłem się o miłość kobiety, dodam,że nadal czekam na spełnienie mojej prośby) i napisałem o tym wszystkim w świadectwie, choć jeszcze się nie ukazało i świadectwo podpisałem również tak jak Ty „Moc różańca”. Bądz cierpliwa a na pewno znajdzie się mężczyzna który da Ci miłość i szczęście.
    Pozdrawiam.

  2. To może tak Kasia i Bartek? I wcale nie żartuję. Wyznajecie te same wartości i może właśnie tu oboje trafiliście nie przez przypadek!? No chyba, że modliliście się o konkretne znane wam osoby….. Ot tak mi przyszło do głowy 🙂

    • Bartek, załóż specjalny adres mailowy i go tu opublikuj. Jeśli Kasia zechce – napisze. Jeśli nie zechce – nic się nie dzieje 🙂 Niezbadane są ścieżki boże.

  3. Bartek i Kasia – nie zmarnujcie tej szansy – łaski 🙂 Może właśnie w taki sposób Maryja postanowiła Was połączyć- mocą swojego Różańca.

  4. Jeśli komuś się płacze różaniec to kupcie na sznureczek nie żartuję ja odmawiam Nowenne od roku i też rwal mi się różaniec i płakałam denerwowalam się bo nie mogłam go rozplatac na Sam w Krakowie dostałam od sióstr różaniec na sznureczek wygodę się nie rwie.

  5. Kasia chyba jeszcze nie czytała tych komentarzy. Ale mam nadzieję że przeczyta i odpowie Bartkowi. Pomódlmy się za spotkanie Kasi i Bartka 🙂 Żeby przypadli sobie do gustu 🙂

  6. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy gdy przeczytałam komentarz Bartka to właśnie taka ze powinni sie poznać mailowo i wymienić konkretnymi danymi np wiek itd bo to wazne

  7. Modlimy sie wszyscy za Kasie i Bartka, moze odnajda wspolnie swoje szczescie. Ale nie zawstydzajmy Kasi bo sie sploszy;) Powodzenia!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!