Maria: Jestem szczęśliwa, bo Maryja wysłuchała mnie w bardzo dręczącym problemie

Nowennę Pompejańską odmawiałam pięć razy w ciągu ostatnich trzech lat. Nieraz pojawiało się zniechęcenie i żal, że nie jestem wysłuchana (Boże, wybacz). Niejednokrotnie wydawało się, że jest jeszcze gorzej. D

opiero po jakimś czasie okazywało się, że pewne nieprzyjemne zdarzenia musiały zaistnieć, żeby potem nastały jasne dni. Piszę trochę zawile, bo chciałabym zachować prywatność, a Maryja wie o co chodzi. Jestem szczęśliwa, bo Maryja wysłuchała mnie w bardzo dręczącym problemie, a czasami traciłam już nadzieję, ale nie ustawałam w modlitwach. W dodatku dostałam pewne „gratisy” w sprawach, które traktowałam drugorzędnie na tle podstawowego problemu. Wszystko się pięknie ułożyło. Módlcie się i nie traćcie nadziei, trzeba być cierpliwym i nieustannie kołatać do drzwi Pana. Maryjo, dziękuję! Chwała Panu.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Maria: Jestem szczęśliwa, bo Maryja wysłuchała mnie w bardzo dręczącym problemie"

Powiadom o
avatar
LIDIA
Gość

Piekne swiadectwo , Trzeba ufac i dziekowac za to co sie ma, ale to czasami nam umyka ze nie dostrzegamy tego co mamy. .

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij