Ania: Bliskość Boga

Odmawiam szóstą Nowennę. Już właściwie bez tej modlitwy nie umiem żyć. Jest moją nadzwyczajną relacją z Niebem. Pragnę sie z Wami podzielić doświadczeniami, bo wiem jak bardzo jest to potrzebne ludziom oczekującym łask, wypatrujących radykalnych zmian w swoim życiu.

W pierwszej Nowennie prosiłam Matkę Bożą o uzdrowienie bliskiej mi osoby z homoseksualizmu. Zostałam wysłuchana, co wprawiło mnie w nieopisaną radość. A teraz cieszę się i dziekuję Maryi, gdy widzę całkowitą zmianę w życiu tej kobiety. Zamiast partnerki ma partnera, którego kocha. Kolejną Nowennę odmawiałam w intencji polskiej emigrantki, by Maryja pomogła jej znaleźć pracę i mieszkanie za granicą. Zostałam wysłuchana. Chwała Ci Matko Ukochana! W kolejnych Nowennach modliłam się za chorych ludzi: kolegę, który ma łuszczyce i depresję, koleżankę cierpiącą na oponiaka i kolejną koleżankę, walczącą z nowotworem. Na łaski wciąż czekam, ale mam taką wielką nadzieję, że Maryja pomoże tym kochanym osobom. Jedna z nich ostatnio zadzwoniła , mówiąc że czuje sie o wiele lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Nowenną modliłam się też za dusze czyśćcowe. Gdy kończyłam modlitwę – odrywałam kartke w kalendarzu, na której również byla modlitwa za dusze czyśćcowe. Dla mnie to był znak podziękowania, ale też sygnal, że takich modlitw nigdy dość, bo czekają na nie setki dusz. Ale sensem Nowenny Pompejańskiej dla mnie jest nie tylko intencja. To cudowne zbliżenie do Maryi i całej Rodziny Świętej. Moje osobiste. To ogromna przyjemność rozmowy, podziekowania, oddawania chwały, osobistego, głebokiego kontaktu z Jezusem i Jego Cudowną Matką. Ja nie potrafiłam modlić się w miejscu na klęcząco, więc wymyśliłam tzw. ” różaniec wędrowny”. Codziennie wędruję z różańcem, przemierzam około 2 – 3 kilometrów , odmawiając Nowennę, do tego jeszcze Koronkę i własną modlitwę do Maryi za kapłanów. Wszystko to zmienia również całe moje życie, bo Maryja otwiera mi oczy na moje sprawy. Po pierwsze – rzuciłam palenie, przestałam przeklinać, zdając sobie sprawe z ogromu zła, jakie niosą złe słowa, zaczęłam sama odzywać się do ludzi, którzy nie odzywali się do mnie, zdałam sobie sprawę z mocy modlitwy codziennej, często się spowiadam, by być w stanie łaski uświęcającej, częściej uczestniczę w mszach świętych, znalazłam czas na codzienne czytanie biblii i literatury religijnej, słucham rekolekcji, dbam o dobry kontakt z innymi ludżmi, staram się nie śpieszyć i umiejętnie rozładowywać nerwowe sytuacje. Autentycznie jestem spokojniejsza i więcej się uśmiecham. Trudne sprawy powierzam Bogu. Nowenna bardzo zbliżyła mnie również do Pana Jezusa. Zachęcam wszystkich do odmawiania Nowenny i pracy nad sobą. Maryja słucha naszych próśb, a jednocześnie nas samych zmienia w taki sposób, byśmy byli godni pomocy z nieba. Kochani Bracia i Siostry, polecam Nowennę jako lekarstwo na wszystkie trudne, życiowe sprawy…. i życzę wytrwałości, cierpliwości i pokory. Chwała Panu Jezusowi i ukochanej Matce Jego – Maryi.

6 myśli na temat „Ania: Bliskość Boga

  1. Jeny, to chyba jedno z najpiękniejszych świadectw jakie kiedykolwiek przeczytałam. Musisz być bardzo mądrą i piękną kobietą. Bardzo bym chciała móc przejść taką przemianę jak Ty.

  2. Wspaniałe, świadectwo, czyta się go z fascynacją. Od razu wchodzi do człowieka. Życzę każdemu takich łask i pracy nad sobą.

  3. Przepiękne, bardzo pokrzepiające świadectwo, znalazłam w nim dokładnie to,co nowenna którą odmawiałam za syna zmieniła we mnie samej. Jest dokładnie tak,ogrom łask spływa na tego,kto się tą piękną modlitwą modli! życzę Ci opieki Matki Bożej w całym życiu !

  4. Piękne świadectwo! Dziękuję. 🙂 Odmówiłem już sporo nowenn i mam wrażenie, że nie zostałem wysłuchany, ale odczuwam łaski w życiu codziennym. Najwyraźniej potrzeba czasu na spełnienie moich intencji.

  5. Bardzo ładne świadectwo dodaje otuchy i siły do odmawiania tak pięknej modlitwy ,która daje poczucie bezpieczeństwa i hartu Ducha .Z Naszą kochaną matką która zawsze jest przy nas każdego dnia i o każdej porze.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!