Paweł: List – chcę wam opowiedzieć moją historię

Mam na imię Paweł i chcę wam opowiedzieć moją historię . Jestem i zawsze byłem osobą bardzo wierzącą, a właściwie za takiego się uważałem i wszyscy ludzie mnie uważali. Chodziłem do kościoła co niedzielę ( prawie). Mówiłem codziennie pacierz (od ok gimnazjum) i tak się moje życie toczyło. Wtedy nie wiedziałem tego co wiem teraz na temat mojej wiary.

Nie rozumiałem, tych myśli i tego głosu w mojej głowie, który mi mówi ( ” Panie Boże spraw, abym się nie obudził albo ” Jutro umrę” lub „Chcę umrzeć” itd itp). Wszystko to działo się do pewnego wydarzenia… Ja z moją koleżanką i grupką znajomych pojechaliśmy na noc horrorów do kina. Filmy które obejrzałem, widziałem nie raz i tak sobie dzień leciał do momentu kiedy poszedłem spać. Usnąłem bardzo szybko i to co mi się śniło, ten koszmar to było najstraszniejszy sen w moim życiu. „Śniło mi się, że idę do piekła” I widziałem twarz diabła (Była wielkości ściany w pokoju). Tj tylko kawałek tego co widziałem. Jak się obudziłem w nocy to czułem się tak jakby coś w moim pokoju było a raczej ktoś. Zaświeciłem światło i dosłownie woda się ze mnie lała. Byłem taki mokry jakby ktoś na mnie wylał wannę wody…. Niektórzy z was pewnie zastanawiają się dlaczego o tym wspominam jak miałem pisać świadectwo Nowenny Pompejańskiej. Otóż od tamtego wydarzenia zacząłem szukać różnych filmów w internecie typu :świadectwa i znalazłem bardzo fajne filmy, które polecam z Księdzem Glasem. Właśnie na tych filmikach usłyszałem modlitwę Nowenna Pompejańska 🙂 i zacząłem szukać na czym ona polega i co to jest Nowenna Pompejańska… Z początku kiedy zacząłem czytać świadectwa i szukać informacji to zaczęło się ze mną coś dziać złego :(. Któregoś dnia kiedy szedłem do komunii i stanąłem przed Panem Jezusem to to co mi mój głos w mojej głowie powiedział nie idzie opisać. Wystraszyłem się bo nigdy nie miałem takich myśli i z dnia na dzień było coraz gorzej. Dręczyły mnie koszmary po nocach np Pies z czerwonymi oczami który na mnie warczał albo jak demon mnie wyżyna żyletką albo w głowie pokazują mi się dziwne twarze ze złą miną (taką agresją ). Jednak najbardziej męczące są te bluźniercze myśli, ten mój głos, który rano jak wstaje to mówi mi” Zabiję Cię ” albo ” Jutro umrzesz ” itd itp. Nawet kiedyś zdarzyło się , że słyszałem jak ktoś za mną szedł a nikogo nie było. To jest tylko mała cząstka co się ze mną działo 🙁 i właśnie dlatego moja pierwsza próba odmówienia Nowenny nie powiodła się. Zrobiłem sobie ok miesiąca przerwy. Czas sobie płyną i wcale nie było lepiej. Mój głos mówił mi, abym nie przestawał mówić Nowenny i, żebym do Niej wrócił bo będzie wszystko dobrze. Postanowiłem po raz drugi spróbować. Odmawiałem codziennie. Któregoś dnia potrafiłem na siedząco usnąć i obudziłem się z czerwonymi oczyma parę minut po 2-iej w nocy. Zrozumiałem, ze muszę zacząć od nowa. Niestety strach wygrał. Druga próba nieudana. Po paru dniach szedłem sobie z pracy do domu i zatrzymałem się przy figurce Matki Bożej i powiedziałem tak ” Maryją wybacz mi, że nie potrafię odmówić Nowenny ale jestem za słaby, bardzo się boję diabła i chcę, żebyś wiedziała, że Cię Kocham i kiedyś jeszcze spróbuję ale na dzień dzisiejszy chyba jestem nie gotowy” (te słowa były inaczej wypowiedziane tylko nie pamiętam dokładnie Wybaczcie) i właśnie w tedy zobaczyłem jak Matka Boża się do mnie uśmiechnęła i w wokół Królowej Różańca pojawił się mój różaniec, który dostałem na komunię i właśnie wtedy gdy to widziałem usłyszałem mój głos „Wróć do Nowenny, a będzie wszystko dobrze” Odpowiedziałem, tak: ” Matko Boża bardzo Cię proszę, pomóż mi odmówić Nowennę ” Te słowa dodały mi siłę i za 3-im razem udało mi się odmówić moją pierwszą Nowennę :)… Potem odmówiłem drugą i teraz jestem w trakcie trzeciej.

Nowennę odmawiam od Października zeszłego roku , codziennie. Od tego koszmaru minęło około 6 lat albo i więcej. Dzisiaj mam 26 lat i wiem, że nigdy nie przestanę mówić Nowenny… Nie żałuję ani jednej zdrowaśki wypowiedzianej przeze mnie :). Jedyne czego żałuję to tych wszystkich lat bez różańca.

To co się dzieję teraz w mojej głowie to jest wojna, wojna i jeszcze raz wojna myśli. W najbliższym czasie planuję iść do księdza egzorcysty i będę szukał jak się tego pozbyć.
Życzę wszystkim czytającym BŁOGOSŁAWIEŃ STWA BOŻEGO.

Maryjo Wybacz mi że tak długo zwlekałem z tym świadectwem.

Z Panem Bogiem

Już dostępny!

nowy numer

"Królowej Różańca Świętego"

9
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Wątki komentarzy
1 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
7 Autorzy
KazimierzPiszczek PawełEmekJanekAlberto Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Bardzo ciekawe świadectwo!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Będę się modlić za Ciebie. Konieczne idź do księdza. Jesteś naprawdę niezwłykłym człowiekiem

Piszczek Paweł
Gość
Piszczek Paweł

Bóg zapłać ja za Ciebie też.

Alberto
Gość
Alberto

Przezylem cos podobnego. Potwierdzam, wizje tych czerwonych oczu zlego, nigdy tego widzenia nie zapomnialem, nie wiem dlaczego do mnie przyszedl, nie bylem grzesznikiem. Natomiast o ile sie go boimy i czesto o nim myslimy to niechcacy mozna go wywolac.” Przeciwnik wasz diabel jako lew ryczacy krazy szukajac kogo by pozarl”(1Piotr 5, 6 ) Czyli mozna go spotkac na naszej drodze, trzeba jednak sie troche przygotowac miec w domu przynajmniej krzyz. Ja swego pòzno wieczorem obejrzalem sobie film Egzorcysta, dostalem rozstroju zoladka i bylem mokry ze strachu, tak sie na mnie zemscil. Pisze Pan o swojej normalnej wierze, niestety wiekszosc uwaza… Czytaj więcej »

Janek
Gość
Janek

Kochani
Ja też miałem wiele problemów w życiu. Odmawiam już 20 Nowennę Pompejańską. Na Youtube znalazłem rekolekcje i wywiady z Ojcem Witko. Naprawdę zrozumiałem na czym polega modlitwa, prośby. Naprawdę to działa. Polecam z całego serca. Wielką moc ma Błogosławieństwo. Aby otrzymać Łaskę należy poprosić Boga (Jezusa) np w czasie Mszy Świętej. Następnie należy wielbić Boga i dziękować Mu. W czasie problemów dziękujmy Bogu za wszystko dobro jakie od Niego otrzymujemy, za Jego troskę i opiekę. Bóg daje nam zdrowie, oddychamy, mamy pogodę itp. Gdy będziemy dziękować uzdrowienie albo rozwiązanie problemów przyjdzie samo. Błogosławię

Emek
Gość
Emek

Ten obraz szatana jako kogoś paskudnego z rogami z czerwonymi ślepiami zawdzięczamy sztuce i filmom tylko że prawda o tym bydlaku jest inna , szatan to bardzo piękny anioł jak nie najpiękniejszy który przewyższa nas inteligencją mądrością przecież przed buntem był aniołem światłości gdzieś w Biblii są jego opisy to raczej jego piękno jest dla nas nie bezpieczne to on sprawia że grzech wydaje się nam taki piękny śliczny i dobry gdyby szatan wyglądał tak jak go malują w sztuce i filmach wszyscy byśmy od niego uciekali.

Alberto
Gość
Alberto

Nie bardzo moge sie zgodzic z Panska opinia, Bowiem znaczyloby to, ze dziala nasza fantazja, Ja niestety mieszkam w miescie tzw magicznego tròjkata i u nas jest duzo wielbicieli tego zlego ducha, swego czasu zbieralam nawet publikacje osòb, ktòre braly udzial we mszach ku jego czci, i opisywaly jak on sie materializuje. Opinie nie sa jednoznaczne, bo raz to jest bardzo przystojny mezczyzna w cylindrze wiec rogòw nie widac, dwa postac odrazajaca. Zgadzam sie co do jego przebieglosci i inteligencji. Opinie byly od dawna podzielone, chyba w roku 1990 Instytut Medycyny Sadowej w Turynie zorganizowal kongres na ten temat, przewodniczyl… Czytaj więcej »

Emek
Gość
Emek

Nie mówiłem że macie fantazje szatan może przybierać różne postacie ale ja napisałem w świetle Biblii jak naprawdę wygląda że jest to bardzo piękny anioł ja też miałem kiedyś sen w którym on był ale był też Bóg i bardziej bałem się Pana Boga niż jego szatan w tym śnie nawet mnie wkurzał nie widziałem ani jednego ani drugiego tylko słyszałem głosy szatan drwił ze śmierci mojego dziadka i tym mnie wkurzył ale jak Bóg się odezwał to myślałem że umrę ze strachu nie był to strach typu że jestem grzeszny i dla tego się boję tylko świadomość że jestem… Czytaj więcej »

Kazimierz
Gość
Kazimierz

Ja mysle, ze dobrze by bylo przed udaniem sie na spoczynek pokropic lozko i posciel woda swiecona, a takze samemu przezegnac sie reka umoczona w wodzie swieconej.
Nosic przy sobie rozaniec. Nie zaszkodzi porozmawiac o tych problemach z psychiatra lub psychologiem, moga to byc problemy urojeniowe, ktore nalezy leczyc. Pan Bog posluguje sie tez ludzmi, ktorzy moga pomoc.

Rozdajemy

 pompejańską!

obrazki z nowenną