Mąż: Wydarzyło się to przez moje grzechy przeciwko sakramentowi małżeńskiemu

Moja historia jest bardzo bolesna. Postaram się w skrócie opisać jak podziałała Nowenna Pompejańska na mnie.
W listopadzie mój związek małżeński przeżył totalne tsunami łącznie z trzęsieniem ziemi i wszystkim co temu towarzyszy.

Wydarzyło się to przez moje grzechy przeciwko sakramentowi małżeńskiemu. I wtedy to Duch Św. za wstawiennictwem Maryji pokierował żoną i natrafiła na Nowennę Pompejańską. Zaczęliśmy się razem modlić Nowenną o uratowanie naszego małżeństwa. Ja dalej brnąłem w kłamstwie! W tym czasie wydarzyło się dużo nieprzyjemnych rzeczy min. syn miał wypadek samochodowy, wiemy że to dzięki Matce Bożej wyszedł bez zadrapania, choć samochód został doszczętnie zniszczony.Kolejną nowennę zaczęliśmy odmawiać o uwolnienie jak również wybraliśmy się na mszę o.Daniela połączoną z modlitwą o uwolnienie i uzdrowienie. Wtedy to Maryja skruszyła moje serce. Wydarzyło się tak wiele, że nie sposób wszystko opisać. Począwszy od szczerego mojego wyznania przed żoną do pojednania. Jednak największym cudem było przebaczenie mojej żony, za co nie wiem jak dziękować Maryji i Jezusowi za otrzymaną łaskę. Wczoraj rozpoczęliśmy kolejną Nowennę o uleczenie ran.
Teraz wiem, że kropla drąży skałę, tak samo nowenna zmienia człowieka. Wierzę też głęboko, że z Maryją uda się nam przetrwać ten bardzo trudny czas. Matko Najświętsza bądź z nami w każdy czas. Tobie się powierzam, całe swoje życie i życie mojej rodziny.

11 myśli na temat „Mąż: Wydarzyło się to przez moje grzechy przeciwko sakramentowi małżeńskiemu

  1. Piękne świadectwo. Widać jak Maryja działa cuda w Waszym życiu,Niech będzie jej Chwała za Wszystko co robi w naszym doczesnym życiu! Matko Najświętsza miej Nas w Swojej Matczynej Opiece przez wszystkie dni tutaj na ziemi..

  2. Gdyby nie modlitwa i pokora wobec Boga wszystko by runeło jak domek z kart. Modlitwa jeszcze raz modlitwa czyni cuda. Dobrze że Maryja tobą strząsneła jak kiedyś mną. Dalej zawierzaj Maryi i oddaj wszystko jej w ręce i walcz z pokusami bo zły tak łatwo nie odpuszcza. Dziękuję za świetne świadectwo. Niech Bóg będzie z wami.

  3. Piszę pod twoim świadectwem bo i problemy z którym przyszło mi się zmierzyć są podobne. Nie dawno dowiedziałam się że mój brat ma romans z koleżanką z pracy powiedział mi sam i tylko ja z rodziny o tym wiem. On pracuje bardzo daleko od damu przyjeżdża raz na miesiąc. Powiedział mi że żałuje ślubu i żonę zdradzal już dużo wczesniej, mają małe dziecko. Nie mogę sobie z tą wiadomością poradzić obiecałam zachować to dla siebie chciał się wygadać bo wie że źle robi ale co ja mam robić nie chcę krzywdy bratowej i ich dziecka ale też nie chcę aby brat tkwil w związku z kobietą którą nie kocha tak mi powiedział uważa że teraz dopiero spotkał miłość proszę co robić jak pomóc chyba tylko mogę się modlić o jego rodzinę.

    • Do siostry. Nie czekaj tylko bierz różaniec do ręki i zacznij odmawiać Nowennę za brata i jego kochankę. Już teraz nie możesz poradzić sobie z tą myślą a zapewne będzie jeszcze ciężej. Dla Maryi nie ma rzeczy niemożliwych. Modlitwa i wytrwałość zmienia zagubionych ludzi. I jeszcze jedno prawda wyzwala i uwalnia. Niech Maryja i Jezus ma ciebie i brata małżeństwo w swojej opiece.

  4. Prawda wyzwala. Daje spokój sumienia i przynosi Boże błogosławieństwo i przebaczenia. Jesteś tego najlepszym przykładem. Myślę, że Twoje świadectwo powinno być lekturą obowiązkową dla wszystkich, którzy uważają, że sakrament małżeństwa może być budowany na półprawdach, niedomówieniach albo wręcz kłamstwie. Brawo! Mam ogromy szacunek dla Ciebie i Twojej małżonki.

  5. Do ,,siostry ,,Weż różaniec do ręki i zacznij odmawiać Nowennę Pompejańską albo Nowennę do św.Rity o scalenie małżeństwa .Zobaczysz wszystko się odmieni .To ze brat Ci opowiedział o sobie to jest pierwszy krok a Ty dokonaj reszty .

  6. Monika tak myślisz? Modlę się cały czas, ale jest mi tak ciężko. Ciągle się zastanawiam czy dobrze robię dając mu szansę jak mi jeden ksiądz powiedział ,,żeby się odbudował”. To co mój mąż mi zrobił jest po ludzku niewytłumaczalne, jedną zdradę można sobie przetłumaczyć, że go ktoś uwiódł, chwila słabości itp. ale to to nie wiem… na początku myślałam, że jest chory na coś… Ból rozrywa mnie, nie wiem jak sobie z tym poradzić.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!