Małgorzata: Jestem wdzięczna Bogu i Matce

Nowennę pompejańską odmawiałam wiele razy, nie pamiętam już 8 czy 9.Był to wyjątkowy, czas dla mnie. Moje prośby dotyczyły różnych spraw : zdania matury dla moich dzieci, o uzdrowienie mojego taty, córki, uwolnienie z nałogu gier komputerowych syna, o zdanie egzaminów na studiach syna, o uzdrowienie sytuacji w moim małżeństwie.
Read More

Aleksandra: Nowenna każdego dnia

Swoją pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam w intencji poprawy zdrowia mojej Mamy. Wyniki badań, które właśnie odebrała okazały się znacznie lepsze. Teraz ze spokojem w sercu czekam na szczęśliwy przebieg jej operacji. Wierzę, że wszystko pójdzie dobrze.
Read More

Zbigniew: Świadectwo pomocy mojemu synowi

Po ukończeniu szkoły podstawowej z bardzo dobrym wynikiem mój syn poszedł do dobrego gimnazjum katolickiego. Zmiana małej wiejskiej szkoły na większą obcą w mieście podziałała na niego bardzo stresująco, tak, że nie chciał do niej chodzić. Codziennie rano prośbą i groźbą wraz z żoną usilnie przekonywaliśmy go żeby poszedł do...
Read More

Anna: Maryja nikogo nie zawodzi

Odmawiam nowennę po raz drugi, ostatni dzień wypada 27 marca. Pierwszy raz modliłam się o uzdrowienie mojej mamy. Od dwudziestu lat boryka się ze zmianami w pęcherzu moczowym. Dawniej po usunięciu takich zmian miała parę lat spokój, potem zmiany znowu odrastały. W ciągu zeszłego roku trzy razy miała usuwane zmiany....
Read More

Marta: Nowenna zmienia wszystkich i wszystko!

Witam! Pierwszy raz nowenne zaczełam odmawiać w kwietniu 2013r gdy nasza rodzinna firma stała na skraju bankructwa, wszystkie nasze problemy poleciłam Mateczce. Teraz mamy rok 2015 a nasza firma nadal istnieje, nie jest lekko ale wiem że to tylko dzięki Maryji wszystko jeszcze funkcjonuje:) nie to jest najważniejsze (teraz to wiem) tylko to że wszystko wokół mnie i mojej rodziny jest teraz inne. Największa zmiana jest w naszym małżenstwie, razem z mężem już się nie kłócimy, razem wspłópracujemy wspieramy się i razem sie modlimy - to jest najpiękniejsze. Mąż długo miał obawy czy podoła odmawiać nowenne, nie nalegałam lecz czkałam cierpliwie i w duchu bardzo pragnełam aby się odważył. Od stycznia codziennie razem odmawiamy nowenne, i codziennie słysze od niego że bardzo lubi te nasze różańce! Nasz spokój i harmonia jest tak wielką zmianą w naszym życiu, że inne sprawy już nas nie przytłaczają i nie spędzają snu z oczy. Jeszcze długa droga przed nami aby nasze życie było takie jak Pan tego sobie życzy ale z pomocą Mateńki wszystko jest możliwe. Pragne aby to świadectwo było podziękowaniem Maryji za wszystkie łaski jakimi nas obdarzyła. Dziękuje Maryjo i prowadz nas Swoimi ścieszkami.
Read More

Kasia: Modlitwa, która zmienia życie.

Na Nowennę Pompejańską trafiłam w chwili kiedy najbardziej potrzebowałam wsparcia. Moje życie wywróciło się do góry nogami i nie potrafiłam sobie poradzić z bólem który mnie trawił. Moja intencja była bardzo ukierunkowana ale wierzyłam, że zostanę wysłuchana. Na

samym początku nie było wcale ciężko, byłam zdziwiona, że tyle osób tak bardzo uskarża się na problemy ze skupieniem czy motywacją do samej modlitwy. Ciężko zaczęło się robić dopiero podczas odmawiania intencji dziękczynnej i z każdym dniem, który zbliżał mnie do końca Nowenny było coraz gorzej. Zaczęłam zasypiać podczas modlitwy, koncentracja zawodziła na każdym kroku, odkładałam ja na sam koniec dnia, ale się nie poddałam 😉 Czy moja intencja została wysłuchana? Pomimo, iż nie nastąpiło to o co prosiłam, dostałam tak wiele darów i łask, że nie starczyłoby mi dnia aby o wszystkim opowiedzieć. Przede wszystkim zrozumiałam, że na spełnienie mojej intencji potrzeba więcej czasu niż te 54 dni. Potrzeba tyle czasu ile ja potrzebuje na zmienienie siebie i swojego podejścia do życia. Proces ten rozpoczął się praktycznie od razu. Na każdym kroku spotykałam ludzi, którzy swoim zachowaniem pokazywali mi moje najgorsze cechy charakteru. A wiadomo jak jest, zawsze jest łatwiej dostrzec coś złego u innych… Uświadamiałam sobie wtedy jak wiele jest do zmienienia i jak bardzo muszę nad sobą pracować! Był to proces mozolny, ciężki i tak naprawdę trwający caaały czas. Pilnowanie siebie na każdym kroku aby wyplenić złe nawyki, postawy, powstrzymywać krzywdzące słowa… Moje życie uległo przewartościowaniu. Bóg i wiara które do tej pory plasowały się na którymś z kolei miejscu, wskoczyli na sam szczyt hierarchii ważności mojego życia. Zaczęłam powierzać swoje życie Bogu i prosić go aby prowadził mnie według swojej woli. Wszystko co działo i w dalszym ciągu dzieje się jest ułożone jak najwspanialsza kompozycja w której każdy element pasuje do siebie idealnie. Nie widać tego na pierwszy rzut oka. Trzeba się przyjrzeć, przeanalizować wszystko i wtedy ma się jasność, że to jak Bóg wszystkim pokierował było najlepszym rozwiązaniem. W tym momencie mogę z pełną świadomością stwierdzić, że ta modlitwa pomaga stać się lepszym człowiekiem.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

2 komentarzy do "Kasia: Modlitwa, która zmienia życie."

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Marzena
Gość
Marzena

Piekne swiadectwo. Jestem w podobnej sytuacji, moja prosba rowniez nie zostala jeszcze spelniona, ale otrzymalam inne laski o ktore nawet nie prosilam i widze ciagle zmiany w samej sobie. Chce ciagle pracowac nad soba, stawac sie lepszym czlowiekiem. Ta modlitwa jest niesamowita 🙂 pozdrawiam 🙂

Dorota
Gość
Dorota

Dziękuję za świadectwo.

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?