Modliłam się o męża, a dostałam tyle innych łask…

O Nowennie po raz pierwszy usłyszałam jakiś rok temu, jednakże nie przyszło mi wówczas do głowy, że ja także mogłabym zacząć ją odmawiać. Każdy z nas ma ciężkie doświadczenia z przeszłości, mniej lub bardziej poukładane sprawy z Panem Bogiem, historię swojej wiary... A ja? Pochodzę z rodziny katolickiej, praktykującej. Sama...
Read More

Natalia: Dziękuję Ci Moja Matko

Kochana Matko Najświętsza, bardzo dziękuję Ci za opiekę jakiej doświadczam od Ciebie przez całe życie i szczególną pomoc i łaski jakie mi okazałaś podczas odmawiania Nowenny Pompejańskiej.
Read More

Bogumiła: Pomoc i ulga w chorobie

Mam na imie Mila i mieszkam poza granicami kraju, dosc daleko od Pompejòw, ale jak tylko moglam tam jezdzilam by wyprosic laski dla mnie, rodziny, znajomych, czy przyjaciòl. Zastrzegam sie, ze nie lubie rozmawiac o chorobach, jednakze niniejsze swiadectwo im poswiece., dosc dokladnie opisze mòj stan fizyczny by udowodnic jak bardzo Matka Boska dzieki nowennie mi pomogla. Kolejne beda juz na inny temat.
Read More

Monika: Zdecydowałam się na rozpoczęcie pierwszej Nowenny

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się przypadkiem od współlokatorki na studiach kilka lat temu. Dodam że była to osoba daleka od kościoła, nie praktykująca, mimo to zdarzały się rozmowy o Bogu. To niesamowite że Bóg zaprasza Nas przez osoby po których byśmy się nie spodziewali.
Read More

Świadectwo Moniki o odmawianiu różańca i nowenny pompejańskiej

Dziś jest 17 dzień Nowenny. Zaczęłam odmawiać ją "z biegu" w pewnej intencji. Muszę się też podzielić kilkoma spostrzeżeniami. Po 1wsze nigdy nie lubiłam różańca - to zawsze była dla mnie największa pokuta, odmówić Różaniec. Różnego rodzaju koronki, litanie - tak, ale Różaniec ... I to jest chyba pierwszy cud,...
Read More

GLM: LIst – Nowenna w intencji dobrej żony

Mam 28 lat i chciałbym przedstawić swoje świadectwo. W listopadzie 2016 postanowiłem odmówić nowennę pompejańską w intencji dobrej żony. Spotykałem się już wówczas krótki czas z pewną dziewczyną, ale nic między nami nie było. Po miesiącu zacząłem się w niej zakochiwać, co było dla mnie jednoznacznym, że nowenna zaczyna działać.

Jednak to było złudne odczucie, krótko mówiąc bardzo mnie oszukała i zraniła, więc nasze drogi się rozeszły. Wiem, że taki był plan Boży. To nie była dla mnie odpowiednia kobieta, dlatego Bóg zakończył tę znajomość. Było mi z tym bardzo ciężko, ale odczytałem w tym wolę Bożą, a Bóg ukoił mój smutek.
Po dwóch miesiącach tj. 01.03.2017 postanowiłem odmówić drugą już nowennę pompejańską w tej samej intencji. Miałem już wtedy czystą kartę, z nikim nie randkowałem, więc znów chciałem oddać tę sprawę Maryi. Moim olbrzymim zaskoczeniem było to, że już w drugi dzień odmawiania nowenny, całkiem przypadkiem poznałem piękną dziewczynę, czego nie planowałem. Piękna, taka jaką zawsze sobie wyobrażałem, poza tym ta sama sportowa pasja, tak jakbym opisywał kobietę ze swoich marzeń. Mnóstwo rozmów, spacer, wspólne treningi… Byłem zdumiony i dziękowałem Bogu ze łzami w oczach, że jest tak niesamowity, tak bardzo się cieszyłem i modliłem się jeszcze żarliwiej. Mimo, że znaliśmy się zaledwie kilka dni, mocno wierzyłem, że to wymodlona kobieta, w końcu pojawiła się tak z nienacka w trakcie odmawiania nowenny, a my bardzo się polubiliśmy.
Jednak sytuacja nieco się skomplikowała. Mija już 2 tygodnie naszej znajomości i zacząłem zauważać dystans z jej strony. Już nie rozmawiamy tyle co na początku, jakby wzajemność zniknęła. To stało się nagle, bez żadnego powodu. Nagle jakby czar prysnął i to znacznie odbiło się na moim samopoczuciu.
Modle się jeszcze więcej, rozmawiam z Bogiem i pytam nieustannie jaka jest Jego wola. Dlaczego postawił tę kobietę akurat w 2 dzień nowenny, a ja wierząc że to cud byłem taki szczęśliwy i dziękowałem mu nieustannie. Czyżby to jakaś próba?
Od paru dni staram się całym sercem czynić akt zaufania i oddawać tę sprawę Jezusowi, żeby to On działał i by sprawa potoczyła się według Jego woli. Po wieczornej rozmowie z Panem czuję się lepiej, jednak już o poranku zaczyna się przygnębienie, bezradność, smutek i tak każdego kolejnego dnia.
Czuje jakiś niepokój i nastrój wręcz depresyjny.
Nie jestem zły na Boga, bo wiem, że on ma dla mnie doskonały plan, ale nie potrafię odczytać w tym wszystkim Jego zamiarów.
Tak mocno ufam Panu, tak mocno wierzę, że Maryja wysłucha mojej prośby, ale jest mi w tym momencie strasznie smutno i płakać mi się chce…
Czułem momenty tak olbrzymiego szczęścia, które dzieliłem razem z Panem, bo mieć wymodloną kobietę i Pana przy boku to największe szczęście jakie sobie można wyobrazić…
Dziś dopiero 13 dzień nowenny, a tu takie schody…
Powiecie, że zrobiłem sobie za dużą nadzieję. Sam się sobie dziwię 🙁 Nigdy wcześniej do dopuściłbym do takiej sytuacji, jednak to wszystko przez moją wiarę w działanie nowenny pompejańskiej, po prostu za wcześnie uwierzyłem że Maryja wstawiła się za mnie, w końcu to już 2 nowenna w tej intencji… ;(
Cały czas staram się wierzyć, ale nie potrafię pozbyć się smutku…

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "GLM: LIst – Nowenna w intencji dobrej żony"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
bez sił
Gość
bez sił

Będzie dobrze zobaczysz Pan cię wysłucha ,my kobiety lubimy się droczyć , lubimy być zdobywane staraj się i módl a wszystko wróci na normalny tor , zły miesza w twoim umyśle byś zrezygnował z modlitwy ale jesteś silnym facetem i nie daj się pokarz że ty zwyciężysz

Cellina
Gość
Cellina

Ja odmówiłam może z 5 nowenn o dobrego męża, podobną odmówili moi najbliżsi i póki co nie spotkałam nikogo. A mijają już dwa lata. NIe mniej wierzę, że Bóg ma na mnie swój plan i w odpowiednim momencie postawi kogoś na mojej drodze
Też wielokrotnie wydawało mi się, ze jestem na właściwej ścieżce po czym nic z tego nie wychodziło.
Ale wiem, że taka, a nie inną drogę muszę przejść
NIe poddawaj się tylko zaufaj woli Pana

aga
Gość

Strasznie jestes zdesperowany i naiwny. Nie każda dziewczyna to kandydatka na żone, a poza tym moze wyczuwaja, ze jest w Tobie jakas presja i jestes „wygłodniały” relacji z kobieta…

Edyta
Gość

A jak się można z Tobą skontaktować?
Jesteśmy w podobnej sytuacji…
Jakby co to napisz i odezwij się do mnie na edytazaborowska@onet.pl

Monika
Gość
Monika

WitajGLM!Nic na sile !!powinnienes zostawic jej wiecej swobody dac czas na pomyslenie zastanowienie sie.Kobiety lubia byc zdobywane ale tez lubia zdobywac,bedziesz dla niej „atrakcyjnieszy”jesli nie bedziesz zawsze ‚pod reka”.Pozwol jej za toba zatesknic,zeby to ona pokazala ze tez jej zalezy.Poczekaj az ona piersza zadzwoni lub napisze czy zaproponuje spotkanie.Nawet jezeli napisze to odczekaj tak dlugo jak to mozliwe i wtedy odpisz…pamietaj zeby zawsze dawac tyle ile bierzemy ,zeby zachowac rownowge uczuc.Zycze powodzenia:)

Hania
Gość

Odezwij się ja chce zacząć nowennę o poznanie mężczyzny z którym mogłabym stworzyć zwiazek i rodzinę 91xyz07@wp.pl