Piotr: Modliłem się o miłość

Czytałem wiele opinii , że nie da się wymodlić miłości. Moja historia wyglądała trochę inaczej. Byłem z kobietą o którą poprosiłem Matkę Boską, której bardzo ufałem. Zanim zostaliśmy parą , spotykaliśmy się jako znajomi. Kilkanaście tygodni modliłem się w jednym celu , aby wtedy moja koleżanka poczuła do mnie to co ja do niej. Po kilku tygodniach gdzie myślałem , że stał się cud, usłyszałem że to tylko przyjaźń.

Nie poddawałem się, bo naprawdę WIERZYŁEM , czułem to wewnątrz serca , że po prostu jeżeli będe się modlił to zostaniemy parą. Byliśmy zupełnie innymi osobami o zupełnie różnych osobowościach. Po kilku tygodniach odmawiania różańca stał się cud, ona mnie pokochała ! Coś niesamowitego. Od tamtej pory, moja wiara w Boga i Matkę Boską stała się bardzo silna.

Poczułem się pewnie, pewnie do tego stopnia, że przestałem doceniać tak wspaniałą kobietę i nie traktowałem jej tak jak na początku. Nie byłem dobry dla niej. Po kilku latach stała się rzecz straszna. Ona postanowiła mnie zostawić, powiedziała że nie kocha mnie już. Rozpłakałem się i wiedziałem , że jedyną rzeczą która mi pozostała to modlitwa.
Wziąłem różaniec i zacząłem się modlić i udowodnić jej , że naprawdę mi na niej zależy. Modliłem się długo, dłużej niż kiedyś gdy prosiłem o to żebyśmy byli razem. Gdy już miałem najczarniejsze myśli wiedziałem , że jeżeli w coś bardzo mocno wierzę to się to spełni, tylko muszę modlić się wytrwale , poprawić i przede wszystkim WIERZYĆ. WIARA CZYNI CUDA. Nie można mieć chwili zwątpienia. Wyobraźcie sobie sytuację, że osoba która mówi Wam , że Was nie kocha nie chce z Wami być, jest opryskliwa, nie utrzymuje kontaktów, naglę zaczyna dostrzegać w Tobie dobro i widzi miłość. Stał się cud, poprostu znowu się kochamy. Obiecałem , że będe ją szanował do końca życia. Jeżeli tym razem coś zepsuję, jestem pewny że Matka Boska nie da mi już kolejnej szansy.

Módlcie się wszyscy , zawsze i codziennie. Nie można się modlić jak się czegoś chce, trzeba się modlić zawsze. Jeżeli będziecie naprawdę w potrzebie Matka Boska Wam pomoże. Tylko módlcie się codziennie, z podziękowaniami, za to żeby Matka Boska z Wami była. Nie módlcie się tylko jak czegoś chcecie ( „od święta”), a Matka Boska Was wysłucha. Ja wiem , że nie ma rzeczy nie możliwych. Matka Boska kocha Nas wszystkich, ale trzeba się modlić , zawsze !

39 myśli na temat „Piotr: Modliłem się o miłość

  1. Piotrze miło to słyszeć 🙂 To mocne świadectwo. Ja miałem podobnie, pokochałem dziewczynę, i też potem przyszła rutyna i po 3 latach powiedziała, że mnie nie kocha.. Że uczucie wygasło, i też się modliłem, ale niestety od października 2016 roku, jest z innym chłopakiem. A ja próbuję zapomnieć ale nie potrafię. Jestem wierzący ale już chyba straciłem nadzieję…

  2. Piekne świadectwo !!!Piotrze dałeś mi nadzieje na to ,ze cuda sie zdarzają !!! Tez modlę sie o powrót ukochanej osoby…

  3. Piękne świadectwo! I Wiara czyni cuda oczywiście jeśli będziemy się modlić bez wiary i o coś prosić to to nic nie da .. Musi tego naprawdę Chcieć gdy się zamartwiamy i myślimy negatywnie nad sprawą mało łask na nas spływa bo w pełni nie wierzymy .. Dziękuję Ci za to świadectwo daje nadzieję jestem w tej samej sytuacji zakochałam się w chłopaku w gimnazjum i dopiero w technikum jakoś los nas połączył dwa lata byliśmy ze sobą miesiąc temu jak szedł do wojska mój ukochany mnie zostawił bo powiedział że się nie dogadujemy i że lepiej będzie jak znajdę sobie innego ogl moja sytuacja wygląda Jak twoja tylko że to ja za bardzo się o niego nie starałam tak jakby przestało mi zależeć zle go traktowałam i nie miałam dla niego czasu .. może ktoś powie znajdziesz sobie innego tego kwiatu pół światu ,, ja nie jestem tego zdania Bo jak się kogoś kocha to się o niego walczy nawet jeśli sprawa po ludzku nie jest do rozwiązania .Wierzę że jak jesteśmy sobie przeznaczeni to się zejdziemy .. w tym momencie przyszedł do mnie Bóg w najgorszych momentach naszego życia przychodzi Bóg i z tego bagna nas wyciąga ,, pamiętam pare dni po zerwaniu szukałam czegoś na necie i natrafiłam na tą nowennę na początku jak przeczytałam żę to 54 dni odmawiania to myślałam że się wycofam że nie dam rady ale nie .. powiedziałam sobie to musi być znak .. i zaczęłam odmawiać na początku było trudno ale już po paru dniach jak by ręką odjął takiego spokoju na duszy nigdy nie czułam jak po odmawianiu tej nowenny ten wewnętrzny spokój jest niesamowity i myśl że będzie dobrze jestem na 35 dniu modlę się i przede wszystkim wierzę Dzięki Twojemu świadectwu jeszcze bardziej wierzę że wszystko się ułoży że moja miłość do mnie wróci .. Poproszę o modlitwę w mojej intencji z Góry bardzo dziękuję ! I Cieszę się że Tobie się udało! Czasami potrzebujemy drugiej szansy by pokazać że się zmieniliśmy .. Życzę Ci wszystkiego dobrego i niech jeszcze więcej łask spłynie na Ciebie! Mógłbyś do mnie napisać ? Chciałabym coś zapytać : cupoff@wp.pl . Dziękuję Trzymaj się 🙂

  4. a co jeśli dwie osoby pasują do siebie idelanie, ale nie czują tego czegoś, tak jakby wiecie… trzeba było włączyć przycisk z napisem „love”, mówiąc, ze pasują idelanie mam na myśli stan bez zakochania czyli patrząc na sprawę bez różowych okularów; i taki obraz sprawy mają dwie strony i on i ona. Czy można wtedy wymodlić zakochanie do tej osoby? a ona zakochanie do nas? Modlę się póki co o miłość w zgodzie z wolą Bożą, tak jak zawsze, ale nie rozumiem dlaczego nie mogliśmy się w sobie zakochać.

    To wydaję się smieszne, żałować, ze się w kimś nie można zakochać. Nawet kiedy modlę się o tę miłość zgodną z wolą Bożą, to boję się, że akurat dla mnie Pan Bóg nie ma nikogo, ze akurat jeśli o mnie chodzi, to będzie chciał, żebym była nadal samotna. Takie mam myśli i chcę rzucić wtedy modlitwę, bo boję się tych myśli.

    jeśli chodzi o miłość i wolę Bożą, to zdałam ten test już ostatnim razem, kochając 3.5 roku osobę, za którą umierałam z tęsknoty, i która mnie kochała również, ale nigdy nie pow. „Boże, spraw tak i tak…” zawsze mówiłam „Jeśli jest taka Twoja wola, bo Ty wiesz najlepiej”. A teraz kiedy myślałam, ze te męki zostały wynagrodzone, okazuje się, że nie potrafię zakochać się w kimś z kim można by było przeżyć życie. I on również tego nie potrafi, chociaż serca miał przeorane jak ja.

    Mam nadzieję, ze wytrwam.

  5. Fajnie, że Ci się udało !!! Nie zmarnuj teraz tego!!!! Ja też usłyszałam od chlopaka ze mnie nie kocha , po tym jak zranilam go swoim zachowaniem, tez modle sie teraz o milosc….. I myslalam ze nie mozna wymodlic milosci kiedy ktos mowi Ci ze Cie tylko lubi …. dodales mi nadzei !

  6. pewnie ze mozna modlic sie o milosc nie rozumiem tych co mowia ze to ignorowac w czyjas wole, inaczej jesli tak ma byc to nie modl my sie wcale o przemiane serc, o nawrocenia od zlego bo przeciez to „ignorowac w czyjes zycie ”
    tak trzymac ! mozna modlic sie o wszystko!!!

  7. Chciałabym Was poprosić o modlitwę za mnie i mojego byłego chłopaka. Od razu wpadł mi w oko. Modliłam się o niego kilka miesięcy i on zaczął zabiegać o mnie. Po kilku miesiącach zostaliśmy para.niestety na samym początku naszego związku on poniósł porażkę nawet 2 i bardzo się zmienił.ja chciałam mu pomóc dotrzeć do niego.zaczelam chodzić do psychologa aby do niego dotrzeć. Modliłam się do Rity gdy w naszym związku działo się źle a on po raz kolejny musiał wyjechać. Po miesiącu od jego wyjazdu zostawił mnie. Ja go nadal kocham i chcę z nim być.modle się o to.ale ponoć nie można ingerować w wolę 2 człowieka,a on w tym tygodniu napisał,że możemy rozmawiać jak znajomi ma pretensje nie rozumie że ma problem i to go zmieniło.psycholog teraz pomaga mi dojść do siebie i mówi,że należy odpuścić. Nawet przez głupotę poszłam do wróżki i ona powiedziała że mam na sobie klątwę i dopóki jej nie zdejmę to nie ułoży mi się z nikim. I że on się poddaje i ma dużo problemów.Powiedziała,że on nie jest dla mnie i że jest jakaś karta która mówi, że mogę z nim być pod warunkiem,że bardzo się postaramy.myslicie,że moja modlitwa w intencji jego przemiany o rozpalenie uczuć i tęsknoty pomoże?

  8. Jednemu się udało wymodlić powrót ukochanej osoby-100 innym nie. Gratuluję. Myślę, że między Wami mimo wszystkich gorzkich słów jakie padły i przykrych sytuacji cały czas tliło się uczucie dlatego powrót do siebie był możliwy.

  9. Nie wiem jak napisać swoje świadectwo, wiec piszę tutaj. Ja mam bardzo podobną historie. Najświętsza Matka pomogła mi i moja modlitwa została wysłuchana! Modliłam się o miłość i jej doświadczyłam, poczułam! Dziękuję kochana Matko! Zawsze będę Cie wielbić i wierzyć w Twoją siłę. Błagam Cię nie zostawiaj mnie i prowadź przez całe życie. Amen. Paulina

    • Nie chce Cię Jolu pozbawiać złudzeń ale jeśli Cię ktoś nie kocha i nie chce być z Tobą to tego nie wymodlisz choćbyś dała z siebie wszystko i jeszcze trochę. Proponuję Ci częstą medytację przypowieści o powrocie syna marnotrawnego – to przypowieść o miłości i wolnej woli człowieka w każdym aspekcie.

    • Dokładnie tak Jolu! Trzeba w to wierzyć że to otrzymamy! „wszystko o co w modlitwie prosisz dostaniesz tylko wierz ze to otrzymasz!

  10. oj Pani Anetko zadne zludzenie i oczywiscie ze mozna wymodlic ! Trzeba wierzyc ! wiem ze WSZYSTKO jest mozliwe dla Boga, to on moze wszystko i przemienia serca ludzi !

    ”Zaprawdę miejcie wiarę w Boga. Wszystko o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie,że otrzymacie” Mk 11,24

    WSZYSTKO, bez zadnego wyjatku.Jak sie bedzie osoba modlic o milosc to wymodli pod warunkiem ogromnej wiary.

    • Ważne jest to, o czym piszesz i na pewno warto wierzyć. Ja jednak wiem z doświadczenia, że nie wszystkim jest to dane, żeby móc sobie wymodlić miłość konkretnej osoby. Lepiej jest modlić się ogólnie o miłość, a Bóg nas wysłucha.

  11. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Może dać człowiekowi światło i właściwą ocenę ludzi i zdarzeń. Błogosławię

  12. Do Joli 🙂 Modlę się do Matki Bożej rozwiązujacej problemy i nowenna do św Józefa.napisalam list chcę z nim być ale dopiero gdy on coś zrozumie za kilka miesięcy. Pomóżcie mi w modlitwie

  13. Modlić się o miłość jak najbardziej wskazane ale modlić się o miłość osoby dla której nie jesteśmy atrakcyjni i nie czuje nic do nas myślę że Bóg potrafił by sprawić aby ta osoba się zakochała w nas ale wątpię aby to zrobił nas do Swojej miłości też nie zmusza dał nam pełną wolność po za tym sami zadajecie sobie takie pytanie czy chcielibyście aby w was wzbudził miłość do osoby którą się nie interesowaliście z którą nie chcielibyście być takie mieszanie w uczuciach było by trochę nie fajne ze strony Pana Boga , miłość to nie jest tylko sztuka brania ale też i dawania a czasem trzeba po prostu tą osobę w której ulokowaliśmy swoje uczucia oddać komuś innemu.

  14. Świadectwo Piotra dodaje mi sił i dalszej wiary w chwili zwątpienia. Przepiękne świadectwo.

    A jeśli tym kimś w kim ulokowaliśmy swoje uczucia, miłość jest mąż, dla którego przestało liczyć się małżeństwo, przestał kochać żonę, bo pojawiła się inna kobieta w której ” ulokował” swoją miłość? Czy żona ma prawo modlić się o powrót jego utraconej miłości do niej?

  15. Ale przeciez nie ma nic w tym zlego modlic sie aby ktos nas pokochal ! sam Pan powiedzial zebysmy sie wszyscy kochali 🙂 Kazdy kocha kogos, a skad wiemy ze ta osoba sie nie modlila o nasza milosc ? aaaa no wlasnie 🙂 Milosc to cos wiecej niz kochac tez 🙂

    A i jeszcze jedno zazwyczaj jesli zakochalismy sie w kims to znaczy ze cos bylo przed, zebysmy sie zakochali 🙂 a nie tak o widzisz nieznajomego i proszisz o jego milosc..

  16. Bardzo dziękuję Ci za to świadectwo. Dodalo mi wiary. Tez modlę sie o milosc konkretnej osoby i szczęście ktorym mam nadzieje że jestem choć trochę. ☺ nasza sytuacja jest bardzo trudna,ale nie dla Boga i Matki Bożej. Wierzę ze Nasza Kochana Mama wyslucha mnie tak jak Ciebie. Dziękuję za to świadectwo,naprawdę piękne. Dziękuję. Wszystkiego dobrego ☺

  17. Moja prośba nie została jeszcze wysluchana. Ale nie ustaje w modlitwie i wierzę ze Nasza Kochana Mateczka mnie wyslucha i napiszę równie piękne swiadectwo. Kocham Cię Maryjo.

  18. Nie pasujący element jest bardzo przewrotny i sieje tutaj zamęt .
    Wszystko sobie można wymodlic …
    Miłość też !!!
    Módlcie się a otrzymacie wszystko o co prosicie !!!
    I konkretną Osobę też.
    Niekiedy sami stwierdzić iż że jednak nie dla Was, ale to już inna kwestia

    • mozna tez milosc wymodlic tez byly nieraz tu swiadectwa zgadzam sie z toba asiu ,jesli cos jest zgodne z wola boza to otrzymamy a jesli nie to modlitwa kazda jest potrzebna i bog obdarza nas jeszcze bardziej laskami

    • Do Asi: Wypraszam sobie takie komentarze w stosunku do mnie. Modlitwa to nie koncert życzeń, chcesz to masz. Warto wierzyć i modlić się, ale trzeba brać pod uwagę to, że może się i udać i może się nie udać. To jest racjonalne podejście.

  19. Nie warto się modlić aby Bóg oddał komuś innemu.
    Jeżeli kogoś kochamy to już bardzo dużo .
    Warto się modlic o Miłość konkretnej Osoby bo po co inaczej ?
    Można szukać bez końca i błądzić .
    A tak jak Bóg pomoże to jest wszystko tak jak powinno być

    Miłość to sens życia .
    Kochaj bliźniego swego jak siebie samego .
    Bóg pomaga w MILOSCI …
    Wierzcie a otrzymacie .
    Nievodpuszvzajcie bo pokochać kolejna Osobę jest bardzo trudno i niekiedy można na poszukiwania też stracić całe lata …

    • A co w sytuacji jeśli osoba pomodli się o miłość konkretnej osoby a ta osoba modli się o miłość innej konkretnej osoby. Czyje szczęście będzie na pierwszym miejscu? Tyle razy przewija się tu wątek wolnej woli itp. Dlaczego nikt nie podnosi tu tego argumentu? Para że świadectwa bo wnioskuję że są parą widocznie wykazywała wzajemne starania i w końcu dali sobie szansę. Ja osobiście nie wierzę że można zmienić czyjąś wolna wolę. Lepiej szukać niż czekać na coś czego nie będzie. Do tanga potrzeba dwojga, jak to śpiewają w starej piosence.

      • Ty jesteś chyba inną Asią niż ta Asia powyżej prawda? Ja też tak uważam, jak Ty. Nikogo nie zmusimy do miłości, na siłę nikogo się nie uszczęśliwia. Trzeba się modlić i szukać, bo nie zawsze będzie atk, jak my to sobie wymarzyliśmy.

        • Tak, ja tamtego komentarza nie napisałam. Osoby o moim imieniu są tu co najmniej trzy. Czasami nie jest tak jak sobie wymarzymy bo Bóg ma dla nas jeszcze lepsza opcję której nawet nie dopuszczamy do siebie. Jak człowiek nie wyjdzie poza sferę pewnego komfortu to jak nie spełnią mu się plany to będzie sfrustrowany. Ja ok 4. lata, świadomie nie chciałam nic w życiu zmienić bo uważałam że wszystko ma się mi podporządkować. Upadek na ziemię był twardy ale dzięki temu zrozumiałam dużo rzeczy. Cieszę się moja droga że chociaż Ty masz podobne poglądy i ja nie uważam Cię za przewrotna osobę 🙂

  20. Bozena miłość to także sztuka oddawania to trochę jak ze śmiercią nam bliskich osób nie chcemy aby umierali ale kiedy przychodzi czas musimy ich oddać Panu Bogu z miłością jest podobnie jak widzimy że osoba w której się zakochaliśmy na nas mówiąc kolokwialnie nie leci a kocha się w kimś innym i z wzajemnością to musimy się pogodzić z tym i oddać tą osobę nie powinniśmy się w tedy modlić aby ta osoba się odkochała w tamtej osobie a zakochała w nas to czysty egoizm jest zamiast tego jeżeli kochamy tą osobę powinniśmy się modlić aby Bóg mu błogosławił z tą drugą połową.

  21. To co napisałeś jest infantylne. Raz kocha, później już nie kocha.. Oddziel miłość, która jest decyzją od zakochania, które jest uczuciem. Wg mnie to powinieneś popracować nad sobą, bo sam piszesz, że po „zdobyciu” dziewczyny, angażowanie Twoje spada, to co by było gdybyś założył rodzinę, urodziłyby się dzieci, przyszła proza życia.. Twoja żona prawdopodobnie w dużej mierze musiałaby sobie radzić sama..
    Czy różaniec pomaga? Tak i to bardzo! Oddawaj siebie Maryi i proś by ukazywała jak najlepsza Matka co masz w sobie zmienić, nad czym pracować, tak byś wyrósł na mężczyznę, który wie co znaczy kochać, a takiego każda kobieta będzie pragnęła mieć za męża i towarzysza życia.

  22. Magdalena ja pisałem o osobach nie będących w związku o przypadku który Ty piszesz także proponuję modlitwę ale o opamiętanie się dla niego jak i dla niej.

  23. Modle sie o milosc faceta ktory chcial bardzo ze mna byc a ja to zniszczylam, modle sie o powrot, przez 3 tygodnie roznie odmwialam nowenne, raz dobrze raz zle, raz zasypialam konczylam na drugi dzien, robilam to tak niechlujnie ale nie robilam tego specjalnie, poprostu tracilam sily i wiare….. dzis czeka mnie rozwizanie sytuacji nie licze na cud w zwiazku z moim niechlujnym odmawianiem, nie zasluguje na laski, ale to siwadectwo podnosi mnie na duchu.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!