Justyna: Dziękuje Ci Mamo…

Nie potrafię zliczyć ile nowenn podjęłam w swoim życiu. Każda z nich była wołaniem o poczęcie i urodzenie dziecka. Bardzo pragnęłam być mamą i gdy wokół rodziny się powiększały z zazdrością patrzyłam na koleżanki, które zostają mamami.. Modlitwa wymagała ode mnie całkowitego zawierzenia się Matce i wiary w cud. Wierzyłam, choć bywały momenty zwątpienia. I stał się cud. A właściwie dwa.

Moją córeczkę Marysię urodziłam przeszło 4 lata temu. Poród nie należał do najłatwiejszych, zakończony kleszczami.. z Bożą pomocą Marysia rozwija się prawidłowo, jest wrażliwym i pięknym wewnętrznie dzieckiem. Mogło przecież być inaczej. Po porodzie Marysi zachorowałam na niedoczynność tarczycy, co skutecznie utrudniało mi zajście w kolejną ciążę.
W październiku tego roku przyszedł na świat Wojtek mimo diagnozy jednego z najlepszych specjalistów w dziedzinie niepłodności, który stwierdził, że z takimi wynikami jakie mamy nie ma szans zajść w ciąże. Moje dzieci przyszły na świat, choć starania o nie były przesiąknięte bólem, rozczarowaniem, niedowierzaniem, wydawaniem pieniędzy na specjalistów, którzy rozkładali ręce. Przyszły na świat bo tak chciał Bóg, bo pomogła mi najpiękniejsza, najwspanialsza z Mam… dziękuje Ci Mamo…

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

7 myśli na temat „Justyna: Dziękuje Ci Mamo…

  1. Zapraszam do Róży Różańcowej w intencji poczęcia I urodzenia zdrowego dzieciątka. Zaczynamy wspólną modlitwę od 1-go marca.

    Czekamy z z mężem na nasz cud od 10 lat, ale nie poddamy się I nie ustajemy w modlitwie. Dlatego zrodziła się ta inicjatywa wspólnej modlitwy w tej intencji.
    Kontakt: modlitwa.cud.zycia@gmail.com

  2. Bardzo wzruszające świadectwo wytrwałości,wierności Matce Bożej,dające cud potomstwa.Ja też mam taką nadzieję,iż Pani Pompejańska wysłucha mojego wołania

A Ty co o tym myślisz? Napisz!