Aga: List – Mój mąż nadużywał alkoholu teraz nie pije!

Swoim krótkim świadectwem chciałabym przekonać wszystkich niezdecydowanych że warto sięgnąć po różaniec, warto zaufać Matce Bożej i w Jej ręce powierzyć swoje problemy. Odmówiłam pięć nowenn, łaski jakie otrzymałam są różne, przede wszystkim wierzę w potęgę i moc Matki Przenajświętszej, wierzę że kocha każdego z nas i za nami wstawia się u swojego Syna.Mój mąż nadużywał alkoholu teraz nie pije już od dłuższego czasu,dzieci świetnie radzą sobie w nauce, córka rewelacyjnie zdała maturę i dostała się na dobre studia, kierunek trudny ale radzi sobie dobrze, wierzę że pomaga jej Maryja.

Sytuację finansową w tej chwili mamy trudną bo sama pracuję, ale dziwo dajemy radę. Nie omijają nas problemy dnia codziennego, ale co chcę powiedzieć-z Maryją jest łatwiej je przezwyciężyć, Ona dodaje siły. Poznałam mnóstwo modlitw do Maryi zaufajmy Jej bo któż nas w tych czasach trudnych, w tym świecie gdzie zły próbuje odciągnąć ludzi od Boga pomoże? Tylko Maryja, polecam książkę św.Ludwika Maria Grignon de Montfort Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny. Ufajcie Maryi módlmy się do Niej a Ona pomoże każdemu z nas, na tyle na ile Jej zaufasz tyle otrzymasz. Szczęść Boże.

7 myśli na temat „Aga: List – Mój mąż nadużywał alkoholu teraz nie pije!

  1. Piekne swiadectwo . Ja tez kilka nowen odmówiłam za meza alkoholika i nie ma poprawy ciagłe kłotnie i wyzwiska nie mam sily. Jak do niego dotrzec próbowalam roznie i przez innych i przez dzieci wszystko na nic . Poza jednym ze wie ze jest alkoholikiem. Najgorsza jest ta bezradnosc……………….

    • Do Lidii- ciężko w tej sytuacji coś doradzić, każdy jest inny, to samo z alkoholikami, każdy pije z innego powodu, a powód na pewno jest.Ja zaufałam Maryi, modliłam się a mój mąż,cóż, wyśmiewał moje różańce, pił. Chociaż było mi ciężko to nadal się modliłam i nadszedł czas że mój mąż poszedł ze mną do kościoła, sam z własnej woli świetnie dogaduje się z dziećmi i choć teraz nie pracuje bo nie pozwala mu zdrowie to radzimy sobie i jest dobrze Jeśli ty Lidio nie potrafisz do niego dotrzeć to zaufaj Maryi Ona dotrze na pewno módl się do Niej jak nie w taki to w inny sposób ale na pewno ci pomoże

  2. Dziekuje za słowa otuchy. Zyje taka nadzieja ze to moze kiedys sie odmieni ale po ludzku juz nie mam siły.To juz trwa tyle lat i zwyczajnie nie wytrzymuje.On jest wierzacy chodzi do koscioła a szydzi z mojej wiary i z mojego rózanca. Zaliczyłam tej nie jedna terapie dla współuzaleznionych, Najgorsza jest ta bezradnosc ………..

    • Wiem przez co przechodzisz, pomodlę się za ciebie, a ty nie ustawaj w modlitwie, zaufaj Maryi , módl się do Jezusa najkrótszą modlitwą :Jezu Ty się tym zajmij,to taka krótka modlitwa którą możemy odmawiać kiedy po ludzku brak nam już sił

  3. Znam ten problem. Sama borykałam się z problemem alkoholowym męża. Udało mi się go przekonać do terapii w ośrodku. Podczas jego pobytu w Wiosennej modliłam się o poprawę sytuacji, Po miesiącu zauważyłam poprawę. Teraz jest nam łatwiej się porozumieć. Staram się mu pomagać przejść przez te trudne chwile.

Odpowiedz na „JankaAnuluj pisanie odpowiedzi